Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie

Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie

Autorzy: Luca Caioli

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Kategorie: Sport

Typ: e-book

Formaty: EPUB MOBI

Ilość stron: 272

Cena książki papierowej: 39.90 zł

cena od: 26.18 zł

7 maja, będąc bogiem piłki, żegna się z kibicami Realu Madryt, a kiedy ludzie skandują jego imię, płacze jak dziecko. Dwa miesiące później rozgrywa ostatnie spotkanie w karierze: finał mistrzostw świata 2006 Włochy – Francja na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Ten mecz, tak symboliczny, staje się lejtmotywem książki, która opowiada o wspaniałej karierze Zizou. Podczas tych 110 minut dzieje się wszystko: jest rzut karny, zamieniony na gola podcinką, jest kapitan, który reorganizuje drużynę, jest artysta piłki, wiążący nogi Cannavaro i Gattuso, jest strzał głową w poszukiwaniu takiego gola jak w finale w 1998 roku, jest uderzenie „z byka” w klatkę piersiową Materazziego, które oznacza zarazem koniec jego kariery. Opowieść o jednym z największych piłkarzy w historii futbolu, który ze spuszczoną głową zmierza do szatni, zaledwie o kilka centymetrów mijając Puchar Świata, i który nie pojawia się nawet na dekoracji. On nie chce srebrnego medalu.

To biografia w formie wspomnień, w których mieszają się epoki i zdarzenia. Luca Caioli odwiedza Marsylię, Cannes, Bordeaux, Turyn oraz Madryt, opowiadając o życiu i karierze Zinédine’a Zidane’a. Między wątpliwościami a triumfami, między rozsądkiem a szaleństwem, wszystko prowadzi powoli do słynnego dezorientującego i samobójczego uderzenia głową. Oto pasjonująca opowieść, która ukazuje dotąd nieznane strony Mistrza. Przed Wami książka ważna i poruszająca, która pozwala zrozumieć najlepszego piłkarza swojej epoki.

O autorze:

LUCA CAIOLI – włoski dziennikarz sportowy mieszkający w Hiszpanii; pracował dla „L’Unita”, „Il Manifesto”, „La Repubblica”, „La Gazzetta dello Sport”, „Il Corriere della Serra” i Rai 3 we Włoszech oraz ITV w Anglii. Jest redaktorem naczelnym francuskiej Euronews TV.

Fenomen

Kiedy w 1996 roku obiecujący dwudziestoczteroletni talent francuskiej piłki, Zinédine Zidane, podpisał kontrakt z Juventusem – ówczesnym triumfatorem Ligi Mistrzów – mało kto się spodziewał, że w ciągu zaledwie kilku sezonów stanie się on jednym z najlepszych piłkarzy globu oraz mistrzem świata i Europy. Przeprowadzka do turyńskiego klubu okazała się punktem zwrotnym jego wspaniałej kariery. Kupiony później przez Real Madryt za rekordową kwotę siedemdziesięciu trzech i pół miliona euro, stał się najdroższym piłkarzem świata i nie oddał tego tytułu przez osiem kolejnych lat.

Mimo świadomości własnego talentu Zizou pozostał skromnym, pogodnym człowiekiem – piłkarzem, który grał przede wszystkim dla drużyny, zawsze stawiając jej dobro na pierwszym miejscu. Długo można by mówić i pisać o jego technice, nieprawdopodobnych dryblingach, których nigdy nie dało się przewidzieć, oraz oryginalnym stylu gry. Najbardziej jednak imponuje to, że nawet po wymanewrowaniu kilku rywali naraz i wypracowaniu sobie idealnej pozycji do strzału, Zidane szukał częściej kolegów z drużyny niż okazji do strzału. Zupełnie tak, jak gdyby w swoim repertuarze miał uszczęśliwianie nie tylko kibiców, ale i partnerów na boisku.

Po odejściu z Juventusu Zizou pozostał w Madrycie do końca kariery piłkarskiej, po czym podjął pracę w sztabie szkoleniowym Realu. Nigdy nie zapomniał jednak o klubie, który nauczył go wygrywać. Podczas charytatywnego meczu pomiędzy legendami Realu i Juve, rozgrywanego na Santiago Bernabéu w czerwcu 2013 roku, Francuz zagrał w obu drużynach, czym pokazał, że uważa je za najważniejsze w swojej karierze piłkarskiej.

Jako bezdyskusyjny geniusz futbolu Zidane zasłużył na piękne zakończenie swojej przygody z piłką. Rysą na szkle okazał się jednak finał mistrzostw świata w 2006 roku, kiedy to reprezentacja Francji mierzyła się w Berlinie z Włochami. Zamiast zejść z boiska jako bohater i triumfator, został nazwany przez wielu największym przegranym tamtego pamiętnego wieczoru. Po sławetnym incydencie z Materazzim zszedł samotnie do szatni – z pustymi rękami i spuszczoną głową.

Epizod ten nie wyrządził jednak trwałej krzywdy jego wizerunkowi. Wieloletnie starania, talent, zdrowe podejście do sławy, pogoda ducha oraz aktywność Francuza w akcjach na rzecz potrzebujących sprawiły, że Zidane do dziś postrzegany jest jako fenomen, którego nazwisko wymienia się obok legend pokroju Del Piero, Platiniego, Raúla czy Beckhama. Przede wszystkim zaś cały czas jest tym samym, skromnym i zupełnie normalnym człowiekiem.

Mateusz Polek

JuvePoland.com

Legenda

Jak wytłumaczyć magię, jeśli nigdy nie widziało się gry Zidane’a? Jak wyjaśnić niemożliwe? Jak opisać piłkarską dostojność i maestrię?

Boiskowe występy Francuza można okraszać mnóstwem górnolotnych słów, ale żadne nie odda jego klasy. Tak jak są książki, które każdy człowiek powinien znać, czy filmy, które wypada choć raz obejrzeć, są też zagrania Zidane’a, które przeszły do historii futbolu i nigdy nie przestaną zachwycać kibiców.

Magia. Tym właśnie była gra numeru „5” Realu Madryt. Rulety, przyjęcia, zwody, podania, uderzenia – wszystko, co Zidane prezentował na boisku, było magiczne, wyjątkowe i niepowtarzalne. Nie były to czary z wybuchami i fajerwerkami, ale dostojne i spokojne pociągnięcia magiczną różdżką, za którymi do dziś tęskni madridismo.

Zidane był boiskowym czarodziejem, ale nie robotem, zaprogramowanym by strzelać pięćdziesiąt goli w sezonie i mecz w mecz powtarzać te same zagrania. Jego ruchy, mimo że z pozoru spokojne i powolne, były nie do podrobienia przez innych. Tylko pot, który w każdym meczu spływał hektolitrami po jego czole, dowodził, że Zidane jednak nie pochodzi z innej planety.

Cały świat zapamiętał Zizou przede wszystkim z jego ostatniego zagrania w karierze – ciosu wymierzonego Marco Materazziemu w finale mistrzostw świata. Cały świat z wyjątkiem kibiców Realu Madryt. Dla nich Zidane będzie legendą klubu, jednym z najlepszych piłkarzy w jego historii i tym, który dał Królewskim dziewiąty Puchar Europy.

Gdy Francuz ze łzami w oczach żegnał się z Santiago Bernabéu, tysiące kibiców płakały razem z nim, marząc, by ich idol wrócił. I tak się stało – uczy się u boku Ancelottiego, jest wzorem dla piłkarzy, wspomaga ich swoimi radami i wspiera w walce o upragnioną décimę. A w przyszłości ma zająć miejsce Włocha i, kto wie, może stać się dla Realu Madryt kimś takim, kim dla Barcelony był Pep Guardiola. Madridistas bezgranicznie wierzyli w Zidane’a na boisku i uwierzą też w Zidane’a na ławce trenerskiej.

Mateusz Wojtylak

RealMadrid.pl

9 lipca 2006

Berlin, Stadion Olimpijski

Włochy

(4-2-3-1): Gianluigi Buffon; Gianluca Zambrotta, Fabio Cannavaro, Marco Materazzi, Fabio Grosso; Andrea Pirlo, Rino Gattuso; Mauro Germán Camoranesi, Francesco Totti, Simone Perrotta; Luca Toni.

Rezerwowi: Angelo Peruzzi, Marco Amelia, Cristian Zaccardo, Andrea Barzagli, Massimo Oddo, Simone Barone, Daniele De Rossi, Alessandro Del Piero, Alberto Gilardino, Filippo Inzaghi, Vincenzo Iaquinta.

Trener: Marcello Lippi.

Francja

(4-2-3-1): Fabien Barthez; Willy Sagnol, Lilian Thuram, William Gallas, Éric Abidal; Patrick Vieira, Claude Makélélé; Franck Ribéry, Zinédine Zidane, Florent Malouda; Thierry Henry.

Rezerwowi: Grégory Coupet, Mickaël Landreau, Jean-Alain Boumsong, Mikaël Silvestre, Pascal Chimbonda, Gaël Givet, Vikash Dhorasoo, Mahamadou Diarra, Sylvain Wiltord, Sidney Govou, David Trezeguet.

Trener: Raymond Domenech.

Sędzia: Horacio Marcelo Elizondo (Argentyna).

Tytuł oryginału:

Centodieci minuti, una vita

La parabola di Zinédine Zidane

Copyright © Luca Caioli 2006–2013

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo SQN 2013

Copyright © for the translation by Barbara Bardadyn 2013

Redakcja – Tomasz Wolfke

Korekta – Kamil Misiek / Editor.net.pl, Joanna Mika-Orządała

Opracowanie typograficzne i skład – Joanna Pelc

Projekt okładki – Paweł Szczepanik / BookOne.pl

Luca Caioli cover photo credit – Elvira Giménez

Front cover photograph and all photos inside the book

© Getty Images / Flash Press Media

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Książka ani żadna jej część nie moze być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

ISBN EPUB: 978-83-7924-103-3

ISBN MOBI: 978-83-7924-104-0

Spis treści

Okładka

Strona tytulowa

Fenomen

Legenda

9 lipca 2006 Berlin, Stadion Olimpijski

00.00 Ostatni walc

Dzień po dniu Rozmowa z Frédérikiem Hermélem, korespondentem „L’Équipe” w Madrycie

Sekunda 34. Łzy

Comme ci, comme ça Rozmowa z Vicente del Bosque, selekcjonerem reprezentacji Hiszpanii i byłym trenerem Realu Madryt

Minuta 6. Match point?

Minuta 7. Zorro

Minuta 9. Kto go zatrzyma?

Skromny Rozmowa z Lilianem Thuramem, byłym obrońcą Barcelony i reprezentacji Francji

Minuta 19. Włosi... zdolni ludzie

Na rzecz drużyny Rozmowa z Marcello Lippim, byłym selekcjonerem reprezentacji Włoch

Minuta 23. Na emeryturę!

Wielki uwodziciel Rozmowa z Jorge Valdano, byłym piłkarzem

Minuta 45. Spokojny człowiek

Minuta 70. Zidaninho

Minuta 79. Piękno zagrań

Lustro Rozmowa z Philippem Parreno, współautorem filmu Zidane: portret XXI wieku

Minuta 99. Marsylia

Minuta 103. Zidane na prezydenta

Utopia Rozmowa z Jackiem Langiem, liderem socjalistów i byłym ministrem kultury

Minuta 108. Coup de boule

I bóg stał się człowiekiem Rozmowa z Jacques’em Séguélą, specjalistą z zakresu marketingu politycznego

Merci

25 czerwca 2013 Madryt, Stadion Santiago Bernabéu

Bibliografia

Kariera w liczbach

Statystyki

Podziękowania

Przypisy

Zdjęcia

Strona redakcyjna

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Ronaldinho. Uśmiech futbolu Luis Suárez Pistolet Ronaldo. Obsesja doskonałości Neymar. Nadzieja Brazylii, przyszłość Barcelony Carles Puyol. Kapitan o sercu w kolorze blaugrana Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Wayne Gretzky. Opowieści z tafli NHL Nienasycony – Robert Lewandowski Arkadiusz Onyszko. Fucking Polak. Nowe życie Thomas Morgenstern. Moja walka o każdy metr Wszystko za Everest Jeszcze jedna mila