Krwawa dekada

Krwawa dekada

Autorzy: Andrzej Andrusiewicz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Kategorie: Historia

Typ: e-book

Formaty: EPUB MOBI

Ilość stron: 560

Cena książki papierowej: 59.90 zł

cena od: 31.92 zł

Polacy mieli Potop i Szwedów, Rosjanie - równie znaczącą w ich narodowej mitologii Wielką Smutę i Polaków na Kremlu. Na początku listopada 1612 roku powstańcy pod wodzą kupca Kuźmy Minina i kniazia Dymitra Pożarskiego wypędzili obce wojska z Moskwy. Jak do tego doszło? Kiedy polskie proporce załopotały na Kremlu? W jakich okolicznościach Polacy zdobyli Smoleńsk i oblegali go przez niemal dwa lata? Kto wspierał Dymitra Samozwańca?

Historia wojny moskiewskiej, choć tak pasjonująca i ważna dla obu narodów, nie doczekała się dotychczas w Polsce pełnego popularnego opracowania. Wciągająca książka Andrzeja Andrusiewicza, jednego z najwybitniejszych znawców tej tematyki, ma szansę sprawić, że z większym zrozumieniem potraktujemy współczesne obchody Dnia Jedności Narodowej, a także niejednoznaczną funkcję, jaką to święto narodowe pełni w rosyjskiej polityce.

Andrzej Andrusiewicz (ur. 1940) - historyk, politolog, znawca dziejów Rosji oraz krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Autor ponad dwudziestu publikacji dotyczących historii Rosji, szczególnie okresu Wielkiej Smuty, oraz biografii Piotra Wielkiego i Katarzyny II.

Wydawnictwo Literackie

Kraków 2013

Spis treści

Karta redakcyjna

Wstęp

Opieka redakcyjna: JOLANTA KORKUĆ

Konsultacja: PROF. KRYSTYNA CHOJNICKA

Wybór ilustracji: MARCIN STASIAK

Redakcja: MARTA DVOŘAK

Korekta: EWA KOCHANOWICZ, ANETA TKACZYK, DOROTA TRZCINKA

Opracowanie graficzne: ROBERT KLEEMANN

Na okładce wykorzystano obraz Karla Veniga „Ostatnie chwile Łżedymitra Pierwszego”.

Skład i łamanie: Infomarket

Redaktor techniczny: BOŻENA KORBUT

© Copyright by Andrzej Andrusiewicz

© Copyright for this edition by Wydawnictwo Literackie, 2013

ISBN 978-83-08-05065-1

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o.

ul. Długa 1, 31-147 Kraków

tel. (+48 12) 430 00 96

e-mail: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl

Księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl

Konwersja: eLitera s.c.

To, co powszechnie nazywamy historią, obszerne dzieła, które opisują związki królów i książąt, traktaty i sojusze, wyprawy lądowe i morskie, a zaniedbują wszystko, co stanowi sens życia ludzkiego – nie są dostateczną podstawą do poznania stosunków, stają się niczym, jeśli nie są żywą, wewnętrzną historią ludów, samym oddechem człowieka.

Benito Pérez Galdos, Episodios Nacionales

Przeł. Zofia Szleyen

Przeszłość jest najlepszym zwierciadłem teraźniejszości.

Adam Galis, Poszukiwacz prawdziwej rozmowy

WSTĘP

Świadomość historyczna jest częścią świadomości narodowej. W odniesieniu do siedemnastowiecznych stosunków polsko-rosyjskich jest to pamięć tradycji orężnej, tradycji wojen zwycięskich i przegranych, podbojów i utraty ziem, układów i porozumień politycznych.

W bitwie o pamięć historyczną uczestniczą nie tylko profesjonalni badacze, lecz także parlamenty Polski i Rosji, podejmując rocznicowe uchwały. Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej 10 lutego 1995 r. uchwaliła ustawę O dniach chwały oręża (zwycięskich dniach) Rosji. W preambule uzasadniono, że ustanawia ona „dnie sławnych zwycięstw, które odegrały decydującą rolę w historii Rosji i w których rosyjskie wojska zyskały sobie szacunek i poważanie współczesnych i wdzięczną pamięć pokoleń”.

W Sejmie Trzeciej Rzeczypospolitej przyjęto kilkadziesiąt uchwał odnoszących się do „polskich rocznic sławnych zwycięstw”. Rok 2012 ogłoszono Rokiem księdza Piotra Skargi w związku z 400. rocznicą jego śmierci. Skarga często zajmował stanowisko w sprawach polityki wschodniej, był aktywnym uczestnikiem szerzenia katolicyzmu w prawosławnej Rosji.

Uchwały Dumy mają inny charakter niż uchwały polskiego parlamentu i są przejawem instytucjonalizacji ideologii. Pobieżny nawet rzut oka na uchwały Dumy pozwala stwierdzić, że współbrzmią one z oczekiwaniami tzw. kół narodowych. Wiele wydarzeń sprzed czterystu, trzystu, dwustu lat znajduje swoje ideologiczne przedłużenie w teraźniejszości. Za jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach Rosji uznano wygnanie Polaków z Kremla (1612 r.). Swoistym paradoksem wypadków sprzed czterystu lat okazała się zbieżność dat: 7 listopada, dzień, w którym przez siedemdziesiąt cztery lata niezwykle uroczyście obchodzono rocznicę bolszewickiego przewrotu (1917 r.). Rocznicę rewolucji październikowej zastąpiono świętem triumfu nad „polskimi agresorami”, którego ustanowienie poparły wszystkie siły polityczne Rosji, uznając je za ważny akt konsolidacji narodowej, jedności i braterstwa. Nowe święto poza aspektem antypolskim miało podtekst antyradziecki i antykomunistyczny. Następnym krokiem było przekształcenie święta „triumfu nad Polakami” w święto narodowe – Dzień Jedności Narodowej (uchwała Dumy, 2004 r.), obchodzony 4 listopada. W 2005 r. listopadowe święto Duma ogłosiła dniem wolnym od pracy. Ugrupowania narodowe i radykalne cerkiewne oświadczyły, że papież Paweł V stał na czele krucjaty mającej na celu rekatolizację Rosji. W Moskwie spalono kukłę papieża. W 2011 r. główne uroczystości z udziałem najwyższych władz państwowych i cerkiewnych po raz pierwszy przeniesiono do Niżniego Nowgorodu, gdzie czterysta lat temu powstało centrum oporu przeciwko Polakom. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl I porównał wygnanie Polaków ze Świętej Rusi do zwycięstwa nad Hitlerem w 1945 r. Uroczystości nowgorodzkie zorganizowano pod pomnikiem-repliką moskiewskiego pomnika Minina i Pożarskiego. W Moskwie Cyryl I poświęcił kamień węgielny pod pomnik patriarchy Hermogenesa, który stanie pod murami Kremla, a Duma ogłosiła Rok 1612 Rokiem rosyjskiej historii. Reaktywowano, zlikwidowane w 1917 r., Rosyjskie (dawne Imperatorskie) Towarzystwo Historyczne. W największych miastach Rosji odbyły się „rocznicowo-jednościowe” marsze – największy w Moskwie z udziałem pięćdziesięciu tysięcy ludzi. Nowe święto państwowe połączono z cerkiewnym, co wynikało ze zmiany daty z 7 na 4 listopada, kiedy to Cerkiew obchodzi Dzień Ikony Matki Boskiej Kazańskiej.

Po podpisaniu wspólnej Deklaracji Kościołów Prawosławnego i Katolickiego (VIII 2012) pojawiły się nowe akcenty w wystąpieniach hierarchów cerkiewnych. W radiowo-telewizyjnym przemówieniu (3 XI 2012) patriarcha Cyryl I oświadczył, że Dzień Jedności Narodowej nie jest dniem triumfu Rosji ani klęski Polski i wezwał chrześcijan obu krajów do obrony wartości chrześcijańskich przed skrajnym liberalizmem i ateizmem. Hasła nacjonalistyczne i rasistowskie pojawiły się u uczestników tzw. ruskiego marszu. Na placu Czerwonym przedstawiono „Żywe obrazy historyczne”, których wykonawcy odtwarzali postacie z czasów Wielkiej Smuty. W Moskwie zorganizowano (X 2012) polsko-rosyjską konferencję historyków celem „obalenia mitów i legend”. Stworzono jednak nowy mit: najazd wojsk polskich na Rosję utożsamiono z najazdem szwedzkim na Polskę i ze swoistym „sojuszem” Matki Boskiej Kazańskiej (święto ikony ustanowione w 1649 r., przetrwało do 1917) z Matką Boską Częstochowską.

Na fali wzrostu nastrojów nacjonalistycznych urzędowa propaganda powraca do czasów „najazdu jaśniepanków polskich”, przeprowadza ahistoryczne analogie do innego systemu wartości, do innego świata, w którym wszystko było nieporównywalne ze światem XX czy XXI w. Przenoszenie kryteriów i pojęć dzisiejszych w odległą przeszłość prowadzi na intelektualne bezdroża. Na dobranych wybiórczo przykładach z czasów Wielkiej Smuty[1] ukazuje się niezniszczalną siłę narodu i państwa, znaczenie religii w wychowaniu patriotycznym, pozytywną rolę silnej władzy centralnej. Sięga się do mitu, określając stosunek do polsko-litewskiego zaangażowania w wewnętrzne sprawy Rosji, nadając mu piętno ekspansji, żarłocznego programu podboju i kolonizacji.

Modny moskiewski klub literacko-artystyczny Swobodnoje Słowo propaguje wizję smuty daleko odbiegającą od prawdy historycznej. W 1998 r. opiniotwórczy tygodnik „Własť” opublikował Raport Spisek warszawski, w którym przeprowadzono analizę stosunków polsko-rosyjskich od XVI w. do upadku ZSRR. Czasy Wielkiej Smuty ukazano, odwołując się do stereotypów dawnej historiografii, która polskie zaangażowanie na Wschodzie uznała za próbę podbicia Rosji.

Współczesna rosyjska historiografia, środki masowego przekazu, ugrupowania polityczne i ruchy społeczne wynoszą na swoje sztandary postaci Minina i Pożarskiego, przywódców pospolitego ruszenia (opołczenija), które zadecydowało o zakończeniu bojarskiego etapu smuty (1610–1612). Czternasty zjazd Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (wrzesień 2011 r.) odbywał się pod hasłem „Polityka większości – marsz do zwycięstwa”. Symbolizowali je Minin i Pożarski, których portrety były głównym elementem dekoracyjnym zjazdu. Tak zwane ruskie marsze organizowane przez ugrupowania nacjonalistyczne odbywają się pod hasłami i sztandarami bohaterów Wielkiej Smuty. Ugrupowania nacjonalistyczne wzywają do utworzenia ogólnorosyjskiego opołczenija „pod imieniem obywatela Minina, księcia Pożarskiego i generalissimusa Stalina”, którzy w różnych okresach „uratowali ojczyznę od cudzoziemskiego ujarzmienia”. Znany publicysta Aleksandr Tarnajew pisze: „Tak się złożyło, że po czterystu latach od zwycięstwa niżegorodskich opołczencew znowu trzeba zbierać siły, aby odrodzić Ruś. Powinniśmy postępować zgodnie z przykładem przodków, którzy położyli kres przeklętej smucie”. Wojnę polsko-rosyjską (1609–1618) historycy nazywają pierwszą wojną ojczyźnianą i uznają za równie ważną jak druga wojna ojczyźniana (rosyjsko-francuska, 1812–1813) i trzecia wojna ojczyźniana (radziecko-niemiecka, 1941–1945). W trakcie kampanii wyborczych (wybory do Dumy, 2011 r.; wybory prezydenckie, 2012 r.) organizacje narodowe i komunistyczne odwoływały się do ciągłości tradycji historycznej. Na swoich sztandarach eksponowały trzy daty: 1612 – 1812 – 2012. Antykremlowska opozycja porównuje liderów władzy politycznej do „zdrajców bojarów”, którzy w czasach smuty zaprzedali się obcym.

Z ogromnym rozmachem propagandowym odbyły się obchody 400. rocznicy obrony Smoleńska. Masowe pochody na Smoleńszczyznę (2011 r.) przypominały niewątpliwie bohaterską obronę twierdzy, lecz także ostrzegały świat przed niebezpieczeństwem rozszerzenia NATO do granic Rosji. W jednej z baszt twierdzy smoleńskiej odbyła się uroczysta promocja książki S.W. Aleksandrowa Smolenskaja osada 1609–1611, opublikowanej nakładem moskiewskiego wydawnictwa Wiecze w serii wydawniczej „Ogniem i Mieczem”. Publikacja jest surowym oskarżeniem króla Zygmunta III Wazy i pochwałą „bohaterskich wojewodów, którzy nie dopuścili do anarchii w twierdzy”. W tym samym czasie trafiła do księgarń książka płodnego historyka Aleksandra Borisowicza Szykorada zatytułowana Polsza. Nieprimirimoje sosiedstwo, wydana w serii o wymownym tytule „Przyjaciele i wrogowie Rosji”. Polska zaliczona została do wrogów. Historyk Aleksandr Borisowicz Kurganow natomiast w opracowaniu Ludi Smutnogo Wriemieni przedstawił szeroką panoramę dramatycznych wydarzeń i powikłanych losów głównych uczestników smuty.

* * *

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

* * *

KOMENTARZE

[1] Określenie „smuta” jest nazwą typowo rosyjską, nie ma odpowiednika w żadnym innym języku. Rosyjskie słowniki podają trzy definicje smuty: a) bunt, społeczne niepokoje, niezgoda, nieład, spór, b) duszewnoje smiatienije – niepokój duchowy, trwoga, c) smutiť, wywoływać rozruchy, naruszać spokój. Niektóre starsze słowniki słowo „smuta” wyprowadzają od wyrazów muť, mutiť (mącić, podburzać). Słowo „smuta” występowało w najstarszym piśmiennictwie ruskim (XIV–XV w.). Pojęcie „smuta” lub smutnoje wriemia stosowano w odniesieniu do wydarzeń wewnętrznych w Rosji. Od połowy XV w. do połowy XVI w. rozbita dzielnicowo Ruś była wstrząsana wojną domową toczoną między udzielnymi kniaziami (książętami) o moskiewski tron wielkoksiążęcy. Smuta trwała sto lat. W tym czasie Rzeczpospolita przeżywała swoją smutę, targana sprzecznościami interesów magnatów polskich i litewskich. Do światowej historiografii pojęcie „smuta” pierwszy wprowadził G.K. Kotoszychin w swojej pracy O Moskowskom gosudarstwie w sieriedinie XVII stoletija, 1666, cz. 4. W XVIII w. historycy określili smutę siedemnastowieczną jako Wielką – ogarniającą całe państwo i całe społeczeństwo, dla odróżnienia od małych, lokalnych smut. W.N. Tatiszczew dla okresu Wielkiej Smuty przyjął cezurę czasową 1598–1613 (tenże, Istorija rossijskaja s samych driewniejszych wriemion, 1768–1784, t. 7). I.J. Zabielin w cieszącej się wielką popularnością pracy Minin i Pożarskij: Priamyje i kriwyje w Smutnoje wriemia (1872), opartej na imponującej bazie źródłowej, nazwał smutę „socjalnym kataklizmem państwa”. Historyk W.A. Bilbasow zwrócił uwagę na specyfikę smuty, nazywając ją „czysto rosyjską sprawą”. Pisał: „Rosyjska smuta – osobliwy protest rosyjskiego społecznego poglądu przeciw określonemu państwowemu, politycznemu i poniekąd społecznemu układowi; dla niej był przydatny rasstriga, wor, Żyd, Polak, wszystko jedno – ktokolwiek by nim był” (tenże, „Russkaja Starina” 1898, t. 5). W twórczości ludowej smutę nazywano licholeťje (czarna godzina, czas próby) albo wielikaja razrucha (wielka ruina, wielki upadek). W zachodnioeuropejskiej literaturze z XVII w. wydarzenia smuty nazywano tragoedia moscovitica. W nowożytnej historiografii przyjęto pisownię wyrazów „wielka smuta” wielką literą. Współcześni historycy rosyjscy poszerzają definicję smuty: polityczna destabilizacja, gospodarczo-ekonomiczna ruina, zamącenie umysłów, upadek obyczajów, zbrodnie na wielką skalę. Od czterystu lat historycy cerkiewni głównego nurtu pisarskiego zajmują niezmienne stanowisko w sprawie „polsko-litewskich najeźdźców”, którzy „czuli się prawdziwymi gospodarzami Moskwy”. Jedyny ratunek przed „agresorami” leżał w sile moralnej i duchowej Cerkwi prawosławnej: „Cerkiew okazała się, w istocie, jedynym łącznikiem nie tylko duchowej, ale także społeczno-politycznej podstawy oporu narodu, jedyną niezłomną, najprawdziwszą ostoją odrodzenia ojczyzny, nie przestawała utrwalać chrześcijańskiej prawdy w nierozerwalnym związku budowania społeczeństwa materialnego, ziemskiego z budownictwem niebieskim, duchowym” (G. Małkow, Rus’ Swiataja. Oczerk istorii Prawosławija w Rossii, Symferopol 2009). Historyk Cerkwi S.A. Zienkowski smutę nazywa „ideologiczną tragedią Rusi” (tenże, Russkoje staroobriadczestwo, Mińsk 2007).

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Kiereński. Czerwony liberał Złoty sen Aleksander I. Wielki gracz, car Rosji - król Polski Romanowowie. Imperium i familia Krwawa dekada Katarzyna Wielka 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Piękna i odważna. Ulubiona agentka Churchilla Serce wszystkiego, co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów Był sobie król… Do piekła i z powrotem: Europa 1914–1949 Wołyń '43 Romanowowie