Obsesja piękna

Obsesja piękna

Autorzy: Renee Engeln

Wydawnictwo: Buchmann

Kategorie: Kultura / sztuka

Typ: e-book

Formaty: EPUB MOBI

cena od: 23.51 zł

Żyjemy w świecie, w którym wmawia się kobietom, że ich największą wartością jest piękny wygląd. Wizerunek kreowany przez koncerny kosmetyczne, kliniki urody, puszczany jest w świat dzięki reklamom, programom rozrywkowym i  kolorowym magazynom. Nie powinno więc dziwić, jak wiele z nas cierpi z powodu atakującej nas z każdej strony obsesji piękna.
Czujemy się w obowiązku by sprostać wymogom narzucanym nam przez kulturę popularną, którą same po części stworzyłyśmy.
Dr Renee Engeln buntuje się przeciwko takiej postawie i przedstawia rozwiązania, które pomogą nakierować kobiety w każdym wieku na ścieżkę pozytywnej samooceny. Przecież wygląd to nie wszystko!


Dr Renee Engeln – wielokrotnie nagradzana profesor psychologii Uniwersytetu Northwestern. Jej teksty ukazywały się w wielu branżowych magazynach, często występuje w roli specjalisty w New York Time, The Chicago Tribune, Today.com, The Huffington Post. Mówczyni TEDx. Jej wystąpienie TEDx na Uniwersytecie Connecticut ma 450.000 wyświetleń na YouTubie. Mieszka w Evanston w stanie Illinois.


Dziewczynki zaczynają myśleć o idealnym wyglądzie w szokująco młodym wieku. 34% pięciolatek przynajmniej czasami świadomie ogranicza ilość spożywanego jedzenia. 28% twierdzi, że chce wyglądać jak panie w filmach i w telewizji. A przecież to pięciolatki, na tym etapie rozwoju powinny nabierać wprawy w posługiwaniu się łyżką i widelcem, w liczeniu do dziesięciu!
Te dziewczynki dopiero się uczą, jak poruszać się w świecie, ale jednocześnie już przejmują się tym, jak wygląda ich ciało, i starają się, aby było go jak najmniej. 40% dziewczynek w  wieku 5−9 lat twierdzi, że chciałoby wyglądać szczuplej. 30% trzecioklasistek przyznaje, że bez przerwy martwi się, że będą grube. Nie przejmują się wagą ze względów zdrowotnych, ale przez świadomość, że w przypadku dziewczynek uroda jest ważna, a w naszej kulturze szczupła sylwetka stanowi jej istotny element.

OBSESJA PIĘKNA

DR RENEE ENGELN

Przełożyła: Marta Bazylewska

Spis treści

Dedykacja

Motto

Wstęp

Część pierwsza. Na czym polega obsesja piękna 1. Czy będę ładna?

2. Być kobietą, być kobietą

3. Ja, przedmiot

Część druga. Jak obsesja piękna wpływa na kobiety 4. Umysł a ciało, ciało a umysł

5. Wielki wstyd

6. Twoje pieniądze, twój czas

Część trzecia. Jak media napędzają obsesję piękna 7. Złośliwe media mainstreamowe

8. Media (a)społecznościowe i internetowe obsesje

Część czwarta. Nieskuteczna walka z obsesją piękna 9. Nie wystarczy wiedzieć, jak korzystać z mediów

10. Problem z prawdziwym pięknem

Część piąta. Jak walczyć z obsesją piękna 11. Wyciszaj negatywne przekazy

12. Przestań mówić o ciele

13. Przedkładaj funkcjonalność ponad formę

14. Pokochaj swoje ciało i naucz tego innych

15. Odwróć się od lustra i staw czoła światu

Podziękowania

Przypisy wyjaśniające

Przypisy bibliograficzne

Wszystkie rozdziały dostępne w pełnej wersji książki.

Dziewczynkom i kobietom, które jak tylko potrafią, walczą o lepszą przyszłość.

Czasem myślę, że mogłabym podbić świat,

ale wcześniej…

O rany, muszę wyskubać brwi.

O rany, i jeszcze ogolić nogi,

Oczyścić pory, ujędrnić skórę,

Wypchać sobie stanik, ułożyć fryzurę

– Siwan Clark, The Armpit Song

Wstęp

Pierwsze zajęcia na uniwersytecie, które prowadziłam prawie dwadzieścia lat temu, dotyczyły psychologii kobiet. Im bliżej poznawałam studentki, które uczyłam, tym bardziej mi imponowały – i zarazem mnie martwiły. Byłam pod wrażeniem ich inteligencji i wytrwałości, poczucia humoru i otwartości na trudne idee. Zdumiewało mnie jednak, jak bardzo przejmują się niektórymi sprawami. Rzecz jasna, martwiły się o oceny, obawiały, że nie znajdą pracy, miały problemy w związkach. Ale spędzały także przerażająco dużą ilość czasu, roztrząsając kwestie swojej wagi, cery, stroju i fryzury. Jedna ze studentek przyznała, że zdarzyło jej się nie przyjść na zajęcia, bo czuła się zbyt brzydka, żeby pokazać się publicznie. Pozostałe przyjęły jej słowa bez zdziwienia, potwierdzając tym samym, że kobieta przejmująca się swoim wyglądem zawsze znajdzie swoją grupę wsparcia. Po tradycyjnych zapewnieniach, że wcale nie jest brzydka, ze zrozumieniem poklepały ją po plecach.

Ostatnio spotkałam się z przyjacielem, który wykłada na niewielkiej uczelni na południu USA. Kiedy siedzieliśmy w kawiarni, nadrabiając zaległości w kontaktach, zaczął opowiadać o zagranicznych wyjazdach naukowych, które organizuje dla studentów. Kilka tygodni przed rozpoczęciem podróży w egzotyczne miejsce poprosił studentów, aby napisali, czy czują się gotowi. Z siedmiu członkiń grupy pięć stwierdziło, że muszą się jeszcze przygotować – czyli schudnąć. Bardziej przejmowały się swoim wyglądem niż przygotowaniem do pracy, którą miały zająć się podczas wyjazdu. Ani jeden ze studentów nie wspomniał o tym, że jego ciało nie jest gotowe. Kiedy znajomy skończył opowiadać, opadła mi szczęka.

– Niemożliwe – wykrztusiłam. Nie mogłam w to uwierzyć.

– Owszem – stwierdził. – Pięć na siedem.

– Jak to skomentowałeś? Jak można zareagować na coś takiego? – spytałam.

Przyznał, że nie bardzo wiedział, co robić, ale w końcu postanowił upewnić pięć kobiet, że w kraju, który mieli odwiedzić, panuje kultura tolerancji i akceptacji. Nie sądzę, żeby szczególnie je to pocieszyło. Nawet podczas podróży nigdy nie zostawiamy własnej kultury całkowicie za sobą – a to właśnie ona doprowadziła studentki do takich, a nie innych uwag na swój temat.

Bardzo wiele młodych, współczesnych kobiet, które śmiało poczynają sobie w ważnych obszarach życia, poddaje się w konfrontacji z lustrem. Walczą, aby traktowano je z szacunkiem, ale czasem wydaje się, że chętnie by z tego zrezygnowały, gdyby tylko w zamian mogły zmienić swój wygląd.

Niekiedy zastanawiam się, czy ja i moje dorosłe znajome aż tak bardzo różnimy się od studentki, która zdecydowała się nie pójść na zajęcia po tym, jak przejrzała się w lustrze, czy młodych kobiet, które nie czuły się gotowe do podróży, bo stwierdziły, że muszą się jeszcze odchudzić. Może nie bierzemy dnia wolnego w pracy, kiedy wydaje nam się, że kiepsko wyglądamy – ale jak często zdarza nam się rozmawiać o fizycznych niedoskonałościach, zwierzać się z irytacji wywołanej dodatkowymi kilogramami czy nowymi zmarszczkami? O ile dłużej od kolegów z pracy przygotowujemy się rano do wyjścia? Kiedy jedna z moich najbardziej podziwianych mentorek przyznała, że nosi codziennie apaszkę, bo nie może patrzeć na obrzydliwą wiotczejącą skórę na szyi – czemu utwierdzałyśmy ją w tym, milcząc? Dlaczego niektóre z moich koleżanek przejmują się tym, jak oceniono ich atrakcyjność na popularnej stronie internetowej z rankingiem wykładowców? Nie przebieramy się, aby pozować przed lustrem, jak robią to małe dziewczynki – ale, niestety, nosimy to lustro w sobie i nie przestajemy się w nim przeglądać.

Przez ostatnich piętnaście lat badałam zmagania dziewcząt i kobiet z pojęciem piękna i postrzeganiem własnego ciała. Często wspominam swoje pierwsze zajęcia i myślę o studentce, która nie czuła się dość atrakcyjna, aby wyjść z domu. Uważam, że nie była wyjątkiem. Nie wydaje mi się też, żeby była niemądra czy wyjątkowo próżna. Myślę, że cierpiała z powodu obsesji piękna.

Nie powinno dziwić, że ta przypadłość dotyka tak wiele pań. Stworzyliśmy kulturę, która wmawia kobietom, że najważniejsze to być piękną. Narzucamy im nieosiągalne kanony piękna, a później, kiedy się nimi przejmują – oskarżamy o próżność albo, co gorsza, zbywamy pełnymi troski słowami: „Każdy jest piękny na swój sposób” i upominamy, że powinny akceptować siebie takimi, jakie są.

Napisałam tę książkę w nadziei, że posłuży ona jako drogowskaz w gąszczu sygnałów dotyczących kobiet i piękna. Współczesne kobiety i ich bliscy zasługują na szczerą i bezwzględną ocenę roli, jaką piękno odgrywa w ich życiu, oraz oparte na naukowych dowodach wskazówki, jak najskuteczniej opierać się kulturze owładniętej obsesją piękna.

Przedstawię tu nie tylko wyniki badań naukowych, ale także historie kobiet na rozmaite sposoby walczących z tą obsesją. Moje bohaterki różnią się między sobą, nie stanowią jednak reprezentatywnej próby wszystkich kobiet, a grupę, która zgodziła się podzielić ze mną swoimi opowieściami. W większości należą do uprzywilejowanych warstw społecznych, ukończyły studia lub mają to w planach, nie ma też wśród nich kobiet transpłciowych.

Imiona i znaki szczególne większości bohaterek (oznaczonych gwiazdką przy pierwszym wspomnieniu) zostały zmienione, aby chronić prywatność ich samych i innych osób występujących w ich opowieściach. Poza modyfikacjami, jakich wymagała ochrona tożsamości, i poprawkami redakcyjnymi zapewniającymi spójność tekstu wypowiedzi są cytowane dosłownie.

Mam nadzieję, że przemówi do ciebie chociaż jedna z historii opowiedzianych w tej książce. Różnimy się między sobą, ale mamy do pokonania tę samą drogę, a słowa tych z nas, które już ją przebyły, mogą stać się cennym drogowskazem, zaś historie tych, które się na tej drodze potykają i którym wydaje się, że kroczą nią samotnie, przypominają, że powinnyśmy troszczyć się o siebie nawzajem.

Redaktor inicjująca: Lena Marciniak

Tłumaczenie: Marta Bazylewska

Redakcja: Joanna Kułakowska-Lis

Korekta: Justyna Tomas

Skład i łamanie: TYPO

Ilustracja na okładce © Macrovector / shutterstock.com

Copyright © 2017 Renee Engln, PhD

Copyright © for the Polish edition by Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., Warszawa 2018

Copyright © for the Polish translation by Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., Warszawa 2018

All rights reserved

Wydawca:

Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o.

Ul. Domaniewska 48

02- 672 Warszawa

tel. 22 828 98 08

biuro@gwfoksal.pl

www.gwfoksal.pl

ISBN: 978-83-280-5969-6

Skład wersji elektronicznej: Michał Olewnik / Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.

i Michał Latusek / Virtualo Sp. z o.o.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Obsesja piękna 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Bodo wśród gwiazd. Opowieść o losach twórców przedwojennych kabaretów Na drugie Stanisław