Adrian Mole. Czas cappuccino

Adrian Mole. Czas cappuccino

Autorzy: Sue Townsend

Wydawnictwo: WAB

Kategorie: Dla młodzieży

Typ: e-book

Formaty: PDF MOBI EPUB

Ilość stron: 306

cena od: 24.90 zł

Maj 1997 roku. Adrian nie jest już pryszczatym nastolatkiem. Ma 30 lat, i zamartwia się teraz całkiem innymi, choć równie wielkimi jak w wieku dojrzewania problemami. Jest szefem restauracji Hoi Polloi w Soho. Przyjeżdża do rodzinnego miasta, aby oddać głos na kandydatkę Partii Pracy - pierwszą miłość jego życia - dr Pandorę Braithwaite.

Cały dowcip z Czasem Cappuccino polega na tym, że jest to książka niezwykle zabawna i bardzo serio.

Mariusz Cieślik "Polityka"

Dość bezwzględny portret niepoprawnego fantasty znów uderza realizmem, którego nie zmniejsza satyryczna tonacja powieści. Postępująca degrengolada, jaką śledzimy, jest tyleż śmieszna co tragiczna.

Marta Mizuro "Polskie Radio Online"

Najsławniejszy nastolatek lat 80. - Adrian Mole ma już trzydzieści lat, ale jeszcze większe kompleksy niż we wczesnej młodości i znacznie więcej kłopotów. A śmieszny jest tak samo, może nawet bardziej.

"Rzeczpospolita"

Adrian Mole jest w swoim żywiole! Doskonała zabawa z obserwacją polityczną i społeczną w tle.

"Sunday Times"

SUE TOWNSEND

Przełożyła Barbara Kopeć-Umiastowska

Tytuł oryginału: Adrian Mole: The Cappuccino Years

Copyright © 1999 by Sue Townsend All rights reserved

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo W.A.B., 2002

Copyright © for the Polish translation by Wydawnictwo W.A.B., 2002

Wydanie I Warszawa 2002

Konwersja do formatu EPUB: Virtualo Sp. z o.o.

virtualo.eu

Dedykacja

Dla Louise

Ten wielki dzieciuch nie wyszedł jeszcze z pieluch.

Szekspir, Hamlet, przekład Józefa Paszkowskiego

…istotnie, mogliśmy nie dojechać, jednakże dojechaliśmy i gdyby wszyscy ludzie więcej rozumowali, przekonaliby się, iż życie niewarte jest tego, by o nie tak bardzo się troszczyć…

Michaił Lermontow, Bohater naszych czasów, przekład Wacława Rogowicza

Spis głównych postaci:

ABBO I ALAN – przedstawiciele filii trustu Terrence'a Higginsa na miasto Ashby-de-la-Zouch, wydelegowani przez kolektyw do udziału w kondukcie żałobnym, idącym za trumną księżnej Diany

ANDRZEJ – kot Archiego Taita

ANNETTE – uliczna sprzedawczyni dziennika „Standard”, uprawiająca stosunki cielesne z Malcolmem, pomywaczem w Hoi Polloi, restauracji, w której pracuje Adrian

ASHBY – plastikowa lalka Rosie Mole, odgrywająca rolę dzidziusia

JEFFREY ATKINS – doradca stomatologiczny Adriana, łagodny mężczyzna o rudych brwiach

AZIZ – asystent kucharza w Hoi Polloi

LES BANKS – pechowy budowlaniec, zatrudniony przez

Adriana do pracy przy domu Archiego Taita

BERT BAXTER– niedawno zmarły znajomy Adriana, emerytowany komunista, najstarszy i najpaskudniejszy mieszkaniec Leicester; umarł w przeddzień swych sto szóstych urodzin

BELINDA – osobista asystentka Zippa Montefioriego

GLENN BOTT – syn Sharon Bott, spłodzony albo przez Barry'ego Kenta, albo przez Adriana Mole'a; zdaniem Rosie Mole psychopata, który wszakże odziedziczył po Adrianie nos

SHARON BOTT – dawna miłość Adriana, matka Glenna

Botta; również matka Kenta, Bradforda i Caistera

IVAN BRATHWAITE – ojciec Pandory, niezależny konsultant mleczarski i wolnomyśliciel

DR PANDORA BRATHWAITE– członkini parlamentu z okręgu Ashby-de-la-Zouch, samozwańczo określająca się jako „najjaśniejsza gwiazda na nieboskłonie” oraz „ludowa Pan”; młodzieńcza miłość Adriana Mole'a, który w 1981 jako pierwszy włożył dłoń (lewą) pod jej biały sportowy stanik

TANIA BRATHWAITE – matka Pandory, wykłada zagadnienia kobiece na Uniwersytecie De Montforta

BILL BROADWAY – podwykonawca Lesa Banksa

ALFIE CAINE – podrabiany londyńczyk, prezenter Smażalni, programu Kruszonka Productions

CATH – asystentka realizatora Podróbek bez podróbki!, innego programu Kruszonka Productions

JACK CAVENDISH – starszy gość, konkubent Pandory, alkoholik i profesor filologii w Oksfordzie

PAN CHANG – dentysta, który przestał leczyć biednych, gdyż „sami sprowadzają na siebie próchnicę”

PANI CLOUGH – zwolenniczka laburzystów i samotna matka trojga dzieci

CWANY CLIVE – znany Adrianowi przestępca, dostarcza zezwoleń na parkowanie w centralnym Londynie

LILLIAN DALE – kandydatka Partii Zielonych z okręgu

Ashby-de-la-Zouch MABEL D'ARCY – emerytka, stronniczka sir Arnolda Tuftona; jej prapradziadek był jednym z oficerów ocalałych z katastrofy „Titanica”

DOUGGIE – konkubent Sharon Bott

CHARLIE DOVECOTE – adwokat Pauline Mole

DUŻY ALAN – właściciel Sekretów oraz modnego pijackiego lokalu 165

DYL – właściciel sklepu Gorące Dyle w Soho, położonego naprzeciwko Hoi Polloi

BRICK EAGLEBURGER – agent literacki Barry'ego Kenta

EDDIE STOBART – przedsiębiorstwo przewozowe; niektórzy jego kierowcy przyjaźnie machają, inni nie

PANNA ELF – nieśmiała, atoli niezłomna etycznie nauczycielka sztuki dramatycznej Adriana i Pandory w liceum im. Neila Armstronga

ELEANOR FLOOD – osoba o wątłych nadgarstkach, prowadząca uzupełniające lekcje czytania w liceum im. Neila Armstronga

DR FONG – lekarz badający Williama Mole'a w Infirmerii

Królewskiej w Leicester

LEN FOX – przestępca; król komórek i przyjaciel sir Arnolda Tuftona

FRED GIPTON – aktor z dojściem do informacji o wynikach wyborów powszechnych

BOSTON GOLDMAN, PÓŹNIEJ GOLDPERSON – osobista asystentka Bricka Eagleburgera

MARCIA GRIMBOLD – kandydatka partii Przywróćcie Stawki

GLORIA HETHERINGTON – żona Godfreya

GODFREY HETHERINGTON – seryjny morderca, główny bohater Białej furgonetki, przezabawnej komedii Adriana; za dnia księgowy, nocą zabójca

HUMFRI – kot adoptowany przez Malcolma; bardzo podobny do Humphreya, kota z Downing Street

JIMMY GREK – właściciel greckiej tawerny sąsiadującej z restauracją Hoi Polloi

JUSTINE – tancerka; występuje na kolanach dżentelmenów w klubie Sekrety

KENNETH – kelner w Hoi Polloi

BARRY KENT – były skin i miejscowy bandzior, obecnie wybitny pisarz i poeta; autor wiersza Nadzy i klasycznej pozycji literatury wpółczesnej Dziennik Dorka

EDNA KENT – mama Barry'ego Kenta; sprzątaczka toalet, później absolwentka dwóch fakultetów i sekretarka Pandory w Izbie Gmin

KEVIN – nieprzyjazna osobistość sprzedająca w domu towarowym Hamleys

SANDRA LEAF – strażniczka o kwadratowej szczęce, zatrudniona przez firmę ochroniarską Cytadela; w wieczór wyborczy poddaje Pauline Mole rewizji osobistej, czym wzbudza jej słuszny gniew, łącznie z groźbą wstąpienia na drogę sądową

LICEUM IM. NEILA ARMSTRONGA - alma mater Adriana,

Pandory, Nigela i Barry'ego Kenta LUCY – pielęgniarka w Infirmerii Królewskiej w Leicester; samotna matka

LUIGI – szef sali w Hoi Polloi, włoski komunista, głosuje na liberalnych demokratów; mieszka w Croydon

SKY LUPIN – antystresowy terapeuta Adriana

MALCOLM – pomywacz w Hoi Polloi; poglądy wyborcze – niezdecydowane

MARILYN – urzędniczka bankowa w stylu kamikadze

AARON MICHELWAITE – elokwentny, lecz odrażający młodzian, którego przyjaźnią cieszy się Rosie Mole

GEORGE MOLE – ojciec Adriana; bezrobotny, cierpi na dysfunkcję erekcji

JO JO MOLE – żona Adriana, po separacji wróciła do rodzinnej Nigerii; matka Williama, osoba piękna, zdolna, zamożna i utalentowana; szczerze mówiąc, zawsze znacznie przerastała Adriana, zwłaszcza że jest o dziesięć centymetrów wyższa

PAULINE MOLE – matka Adriana; niezaspokojona, niespełniona wielbicielka Germaine Greer i feminizmu

ROSIE MOLE – siostra Adriana; piętnastoletni wamp o niewyparzonej gębie

SUSAN MOLE – ciotka Adriana oraz Strażniczka Więzienna Roku 1997; pozostaje „w związku małżeńskim” z Amandą

WILLIAM MOLE – synek Adriana; uwielbia Teletubisie i programy Jeremy'ego Clarksona

ZIPPO MONTEFIORI – dyrektor Kruszonka Productions, producent Podróbek bez podróbki! oraz Smażalni

KEITH MUTTON – kandydat Partii Potwornie Obłąkanych

Oszołomów DR NG – lekarz Adriana, przepisuje mu prozac

NIGEL – najlepszy przyjaciel Adriana ze szkoły, obecnie gej, buddysta i kierowca furgonetki w sklepie odzieżowym Next

NOBBY – robotnik u Lesa Banksa

NORBERT – chłopak Nigela

LIAM O'CASEY – student, sąsiad Archiego Taita

O, P£ASKIE WZGÓRZA MEJ OJCZYZNY! – powieść Adriana, później nazwana Birdwatching, która, w co trudno uwierzyć, wciąż czeka na wydawcę

MIRANDA PANKHURST – adwokatka Sharon Bott

PANI PARVEZ – radna z ramienia liberałów; właścicielka sp. z o.o. Psota, przedszkola, do którego uczęszcza William Mole

ROGER PATIENCE – nowy dyrektor liceum im. Neila Armstronga

IDA PEACOCK – rencistka, członkini Partii Liberalnych Demokratów, przekonana, że Tony Blair da jej nowe stawy biodrowe

BOB PERKINS – właściciel centrum ogrodniczego swego imienia

LENNIE PURBRIGHT – kierownik kampanii wyborczej Pandory, rodowity londyńczyk, poprzednio właściciel straganu z trąbikami sfałdowanymi

RAJIT – pracownik stacji benzynowej

BP SASHA – pomocnik kucharza w Hoi Polloi

PETER SAVAGE – arystokrata i ordynus, właściciel Hoi Polloi; wyznawca tradycyjnego angielskiego jadłospisu, polegającego na braku wyboru; w chwilach stresu nie trzyma moczu; nienawidzi Tony'ego Blaira i nowych laburzystów

KIM SAVAGE – była żona Savage'a, dostarcza kwiaty osobom z byłego towarzystwa

SEAN – kelner w Hoi Polloi

PAN SCRUTON - vel „Wyłupiasty Scruton”; były dyrektor liceum im. Neila Armstronga; wściekle oddany pani Thatcher

DEV SINGH – wielbiciel dwuznaczników, współprezenter

Podróbek bez podróbki! CHRISTINE SPICER-WOODS – kandydatka Partii Les-bijskich Antyglobalizacyjnych Socjalistek (LAS-ki)

ARTHUR STOAT – redaktor i dyrektor Stoat Books sp. z o.o., chce wydać Podróbki bez podróbki! w wersji książkowej

DR SURINDER – lekarz badający Williama w Infirmerii

Królewskiej w Leicester

JUSTIN SWAYWARD – pracownik i pełnomocnik sądowy sklepu obuwniczego Shoe Mania!

ARCHIE TAIT – emeryt, głosuje na socjallaburzystów

PANNA TRELLIS – nauczycielka matematyki Glenna Botta

SIR ARNOLD TUFTON – członek parlamentu z ramienia Partii Konserwatywnej na okręg Ashby-de-la-Zouch; wyborczy rywal Pandory

JULIAN TWYSTLETON-FIFE – gej, były mąż Pandory

RON VALENTINE DUFF – kandydat partii Repatriować

Cudzoziemców PANI WELLINGSBOROUGH – recepcjonistka pana Changa

DŻADŻKDŻ WLDŻKDŻKDŻW – tłumacz z Belgradu, zainteresowany przekładem Birdwatching

WONKY DAVE – didżej stacji radiowej Zouch FM HARRY WORTHINGTON – emeryt, stronnik laburzystów ZO – fryzjerka i charakteryzatorka w Kruszonka Productions

Dean Street, Soho

środa 30 kwietnia 1997

I znów ujmuję pióro, aby opisać „ważki moment w zabiegach ludzi” (dzięki Bogu, to jest dziennik sekretny, nie muszę więc dodawać „ze szczególnym uwzględnieniem kobiet”).

Prorokuję, iż pojutrze, 2 maja, z nastaniem świtu, po osiągnięciu znikomej większości głosów, Partia Pracy z trudem utworzy kolejny rząd. Wszelkie zapowiedzi miażdżącego zwycięstwa to histeryczne brednie, podsycane przez media.

Swoją przepowiednię opieram na „dojściu” do informacji. Dojście owo stanowi niejaki Fred Gipton, aktor, który występował w sztuce Pan inspektor przyszedłrazem z Tonym Boothem, teściem naszego przyszłego premiera. Gipton puścił farbę w Hoi Polloi, restauracji, gdzie pracuję, po spożyciu dwóch butelek piwa, jednego pernoda i sorbetu na wódce. Ubłagawszy mnie, bym „nie puścił pary z gęby”, wyznał, że bardzo okrężną drogą obiło mu się o uszy, iż pan Blair spodziewa się zwycięstwa z minimalną przewagą. Podobno mówiono o trzech głosach. Gipton posądza pana Blaira o noszenie peruki, ale jestem pewny, że to nieprawda. Mam nagranie wideo z wiadomości o dziesiątej, gdzie pan Blair wysiada z helikoptera na szkolnym boisku. Starannie obejrzałem stop-klatkę i twierdzę, że żadna peruka nie wytrzymałaby turbulencji wywołanej przez śmigło – to są własne włosy Tony'ego, certainement!

Najwyraźniej liczy się każdy głos, toteż dziś wieczorem, po zakończeniu zmiany w restauracji, zamierzam udać się do urny w Ashby-de-la-Zouch. Ale gdy powiedziałem Savage'owi, że chcę wziąć wolny dzień na głosowanie, wygłosił tyradę na temat głupoty, jaką było przyznanie „hoi polloi” prawa głosu.

– Gdybym to ja, k…, rządził tym krajem – oznajmił (nie potrafię się zmusić, by napisać w całości słowo „k…”) – dałbym prawo głosu wyłącznie mężczyznom powyżej czterdziestego piątego roku życia, którzy zarabiają ponad siedemdziesiąt tysięcy funtów rocznie.

– Nie pozwoliłby pan głosować kobietom? – upewniłem się, nie wierząc własnym uszom.

– Nie, k…, w żadnym razie! – rozindyczył się Savage.-To są, k…, wariatki! U nich zawsze jak nie ZNP, to HTZ albo inne WLM!

Próbowałem mu wyjaśnić, że WLM oznacza widoczną linię majtek, ale jak zwykle głos rozsądku doń nie docierał. Gdy przeszedł do wyliczania przestępstw i wykroczeń swej żony Kim (z którą jest w separacji), oddaliłem się do kuchni i zacząłem robić sos cebulowy do zrazików.

Zaczekałem, aż Savage się uspokoi, i spróbowałem znowu.

– Proszę pana – powiedziałem – od półtora miesiąca nie miałem wolnego dnia.

– A ty na kogo zamierzasz głosować? – spytał zaczepnie.

Nie podobało mi się to pytanie, odpowiedziałem jednak:

– Na Partię Pracy.

– W takim razie, k…., nic z tego, stary! – wrzasnął.

Wsadził szklankę pod dozownik rumu, napełnił ją dopołowy (albo pozostawił w połowie pustą – interpretacja zależy od typu osobowości), a następnie bez mrugnięcia okiem pociągnął spory łyk, jakby pił sok owocowy.

– Mam utracić cennego członka personelu w jednym z najbardziej ruchliwych dni w roku tylko po to, żeby ten pedał Blair wygrał wybory? – wykaszlał, zaciągając się paskudnym francuskim papierosem.

Zwróciłem mu uwagę, że pan Blair nie tylko nie jest ciotą, lecz nawet spłodził troje dzieci, ale Savage tylko zabulgotał flegmą, zaśmiał się straszliwie, krzyżując przy tym nogi (w chwilach stresu nie trzyma moczu), po czym podprowadził mnie do drzwi restauracji i wskazał położony naprzeciwko sklep Gorące Dyle. Dyl we własnej osobie właśnie rozwieszał nabijane ćwiekami skórzane gacie na stojaku w oknie wystawowym.

– To sklep dla ciot, mam rację, Mole? – zapytał Savage, chuchając mi w twarz oparami rumu.

– Owszem, specjalizuje się w ubiorach i akcesoriach dla homoseksualistów – przyznałem.

– I co, naprawdę sądzisz, iż żaden z klientów Dyla nie jest szczęśliwie żonaty? – zapytał Savage, teatralnie zniżając głos.

– No, wszystko jasne – odparłem z gryzącą ironią. -Małżeństwo pana Blaira to fasada, a jego dzieci spłodzone zostały w łożu cynizmu wyłącznie dla zamydlenia oczu narodowi brytyjskiemu. Pewnego pięknego dnia wyborcy dadzą się zwieść i zagłosują na człowieka, który tylko udaje heteroseksualnego socjalistę, gdy tymczasem…

– Wspomnisz moje słowa, Mole. Blair to przyjaciel Dyla, znam się na tym, k…, apozatym, k…, co z niego za socjalista?

Wstawiłem kapustę na obiad – Savage lubi, jak kapusta gotuje się przez co najmniej pół godziny. W ogóle od czasu gdy Savage wprowadził swój tradycyjny angielski jadłospis, czyli Brak Wyboru, gotowanie to dla mnie bułka z masłem. Oto menu dzisiejszej uczty:

zupa pomidorowa Heinza z puszki

(z grzankami z białego chleba)

szare zraziki baranie gotowana kapusta z ziemniakami a la Dan Quayle ciemnobrązowy sos cebulowy

pudding „nakrapiany Wacek” a la Clinton

budyń Bird 's (kożuch 6 funtów ekstra)

ser cheddar, krakersy maślane kawa neska miętówka w czekoladzie After Eight

Ceny nie zawierają opłaty za obsługę.

Gości uprasza się o palenie między daniami.

Fajki i cygara szczególnie mile widziane.

Wszystkie stoliki w restauracji zarezerwowane są na sześć tygodni naprzód. Wczoraj wieczorem Savage odmówił wstępu księżnej Kentu. Nie posiadała się z rozpaczy.

Krytyk kulinarny „Sunday Timesa” A.A. Gill napisał w recenzji, że Hoi Polloi podaje podłe żarcie rodem z sierocińca. „Kiełbasa na moim talerzu do złudzenia przypominała łajno: wyglądała jak łajno, smakowała jak łajno, cuchnęła jak łajno, miała konsystencję łajna. Prawdę mówiąc, po namyśle dochodzę do wniosku, że zapewne podano mi łajno”.

Savage kazał powiększyć opinię Gilla na ksero i przykleił ją w oknie, gdzie przyciąga rzesze zachwyconych czytelników.

Około północy zapytałem współpracowników – tych, którzy rozumieją po angielsku – czy wezmą udział w wyborach. Szef sali, Luigi, we Włoszech jest komunistą, ale w Croydon, gdzie obecnie mieszka, zamierza głosować na socjalliberałów. Pomywacz Malcolm oznajmił, że zastanawia się nad oddaniem głosu na konserwatystów, „bo chcą pomóc tym, którzy prowadzą działalność gospodarczą i sami się zatrudniają”. Przypomniałem mu, iż musiał zarejestrować działalność gospodarczą tylko dlatego, że Savage nie chciał płacić za niego ubezpieczenia i podatku, Malcolm wszakże oświadczył, że lubi Johna Majora, gdyż on (Malcolm) wychowywał się w rodzinie zastępczej w Huntingdon, okręgu wyborczym Majora. Patrząc, jak Malcolm zmaga się w zlewie z blachą po „nakrapianym Wacku”, zapytałem go, co sądzi o programie konserwatystów.

– Mówią, że nie podwyższą podatków – odparł swoim piskliwym głosem.

– Malcolm – zdziwiłem się – przecież ty nie płacisz podatków. Dostajesz forsę do ręki. Nie ma cię w księgach, dzięki czemu pobierasz zasiłek. W dodatku masz zęby za darmo, karetkę do szpitala za darmo, wszystko za darmo.

Malcolm zamyślił się.

– Hmm, to może zagłosuję na Partię Pracy…

czwartek 1 maja

Z Dean Street w londyńskim Soho na Wisteria Walk w Ashby-de-la-Zouch w hrabstwie Leicester jechałem niespełna trzy godziny. Nieźle, zważywszy, że ani razu nie przekroczyłem dozwolonej prędkości. Po drodze słuchałem audycji Talk Radio, w której doktor Pandora Brathwaite, kandydatka Partii Pracy z naszego okręgu, mówiła o wartościach rodzinnych. Tak mnie to oburzyło, że omal nie zakrztusiłem się landrynką i z emocji wjechałem na pas szybkiego ruchu. Ależ z niej hipokrytka!

Pandora jawnie gardzi wartościami rodzinnymi. Jej pierwszy mąż Julian nie ukrywał swego homoseksualizmu, ba, wręcz się nim chełpił. Obecny konkubent Pandory, Jack Cavendish, był trzykrotnie żonaty i ma dziesięcioro uznanych dzieci, z których troje przebywa w rozsianych po całym kraju ośrodkach odwykowych dla narkomanów. Najstarsza latorośl wciąż gnije w tureckim więzieniu, a reszta najwyraźniej lgnie do rozmaitych sekt religijnych – najmłodszy syn Jacka, Tom, niedawno został plebanem w Hull.

Tajemnicą pozostaje, w jaki sposób Pandorze udało się zdobyć akceptację komisji klasyfikacyjnej Partii Pracy – bądź co bądź, pali co najmniej dwie paczki papierosów dziennie. Dziennikarz w radiu zapytał ją o życiowego partnera.

– Jest profesorem filologii w Oksfordzie – odparła schrypniętym głosem. -I bardzo mnie wspiera. Ale – dodała – ja też go wspieram.

– Rzeczywiście, potrzebuje wsparcia! – krzyknąłem do radia w samochodzie. – To nałogowy alkoholik i po ósmej wieczór nie potrafi ustać o własnych siłach!

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Numer 10 Królowa Camilla Adrian Mole. Szczere wyznania Adrian Mole lat 13 i 3/4. Sekretny dziennik Adrian Mole. Czas cappuccino Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Bad Mommy. Przeklęta korona Zakazane życzenie Noah ucieka Never Never Chłopak, który stracił głowę