My robimy to inaczej!

My robimy to inaczej!

Autorzy: Holger Rathgeber Kotter John

Wydawnictwo: Mt Biznes

Kategorie: Biznes

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 189

cena od: 17.94 zł

Jaka jest najgorsza rzecz, jaką możesz usłyszeć, gdy masz jakiś dobry pomysł w pracy?

„My robimy to inaczej!”

John Kotter i Holger Rathgeber stworzyli opowieść biznesową, która pomoże każdemu zespołowi bądź organizacji radzić sobie z największymi wyzwaniami i zamieniać je w ekscytujące okazje. W książce My robimy to inaczej! przedstawili esencję kilkudziesięciu lat swoich doświadczeń i nagradzanych badań mających na celu ukazanie mechanizmów powstawania, upadania i odradzania się organizacji w obliczu przeciwności.

Czego możesz się nauczyć o długoterminowym sukcesie firmy od kolonii surykatek z pustyni Kalahari?

Więcej niż sobie wyobrażasz!

Pewnego razu w południowej Afryce, na pustyni Kalahari, żyło sobie stado surykatek. Po latach stabilnego rozwoju nastała susza, która radykalnie uszczupliła zasoby stada, a także przyczyniła się do niosących śmiertelne niebezpieczeństwo ataków sępów. W miarę pogarszania się sytuacji panująca w stadzie harmonia ulega zakłóceniu. Jego przywódcy kłócą się podczas wypracowywania najwłaściwszych rozwiązań, a sugestie ze strony szeregowych robotników spotykają się z podcinającym skrzydła stwierdzeniem: „Nie tak to tu robimy!”.

Dlatego też Nadia, bystra i odważna surykatka, wyrusza na poszukiwanie nowych pomysłów, które pomogą znajdującemu się w prawdziwych tarapatach stadu. Odkrywa o wiele mniejszą grupę, która działa w zupełnie inny sposób, przy znacznie większym udziale pracy zespołowej i z większą wprawą. Poznane surykatki opracowały innowacyjne rozwiązania pomagające znajdować pożywienie i bronić się przed sępami. Okazuje się jednak, że nie wszystko w tym małym stadzie jest tak doskonałe, jak początkowo mogłoby się wydawać.

Czy Nadii uda się wpaść na pomysł, jak połączyć to, co najlepsze w tych dwóch odmiennych światach – w dużym, zdyscyplinowanym i dobrze zarządzanym oraz małym, nieformalnym i inspirującym – zanim będzie za późno?

***

Ta niepowtarzalna przypowieść pokazuje nam, o ileż bezpieczniejsi jesteśmy w zmiennych czasach, gdy wprowadzamy innowacje.
 - Spencer Johnson, autor Kto ukradł mój ser?

Ta prosta przypowieść o futrzastych ssakach mierzących się z problemem adaptacji w obliczu zagrożenia dostarcza ciekawe spostrzeżenia na temat podróży, w której uczestniczy wielu z nas.  Genialne!
 - Stanley McChrystal, emerytowany generał, autor Team of Teams i współzałożyciel McChrystal Group

John Kotter robi to ponownie. Wykorzystywana przez niego metafora pomaga czytelnikom wyodrębnić podstawowe warunki doskonałego funkcjonowania organizacji, tj. pobudzenie serc i umysłów członków zespołu do działania na rzecz ważnego celu.
 - Leigh Morgan, dyrektor operacyjny, Fundacja Billa i Melindy Gatesów

To działa. I to nie tylko w przypadku surykatek.
 - Gaëtan Thomas, prezes i dyrektor generalny NB Power

***

John Kotter jest wielokrotnie nagradzanym emerytowanym profesorem przywództwa Harvard Business School, autorem książek z listy bestsellerów „New York Timesa”, znanym liderem myśli biznesowej, a także współzałożycielem organizacji Kotter International z siedzibami w Seattle i Bostonie.

Holger Rathgeber jest byłym dyrektorem wykonawczym w korporacji działającej na światowym rynku produktów medycznych, autorem napisanego wraz z Kotterem międzynarodowego bestsellera Gdy góra lodowa topnieje oraz dyrektorem w Kotter International.

 

Tytuł oryginału: That’s Not How We Do It Here! A Story about How Organizations Rise, Fall–and Can Rise Again

Przekład: Anna Owsiak

Redakcja: Agnieszka Al-Jawahiri

Korekta: Anna Szczęsnowicz

Projekt okładki: Amadeusz Targoński, targonski.pl

Zdjęcie na okładce: © Victoria Novak | shutterstock.com

Skład: Camélia Dizajn

Wersja elektroniczna:

Copyright © 2016 by John Kotter and Holger Rathgeber

All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Illustrations by Kari Fry. Copyright © 2016 by Kotter Associates

All rights reserved

This edition published by arrangement with Portfolio, an imprint of Penguin Publishing Group, a division of Penguin Random House LLC.

Copyright © 2017 for the Polish edition by MT Biznes Ltd.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci zabronione. Wykonywanie kopii metodą elektroniczną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym, optycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Niniejsza publikacja została elektronicznie zabezpieczona przed nieautoryzowanym kopiowaniem, dystrybucją i użytkowaniem. Usuwanie, omijanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Warszawa 2017

MT Biznes sp. z o.o.

www.mtbiznes.pl

e-mail: sekretariat@mtbiznes.pl

ISBN 978-83-8087-216-5 (e-book w formacie epub)

ISBN 978-83-8087-204-2 (e-book w formacie mobi)

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Strona redakcyjna

Wstęp

Rozdział 1 Pomysłowa Nadia

Nicholas – zdyscyplinowany i niezawodny

„Najpierw uczysz się reguł, a potem…”

Rozdział 2 „Jak mogło do tego dojść?!”

Ochrona z czubka drzewa

Spotkania, pomiary, grupy robocze, polityka, kadry, planowanie…

Ostatnia kropla goryczy

Rozdział 3 Podróż

Zupełnie inny sposób

„Podziel się jedzeniem” i inne nietypowe pomysły

Kręgi kontra kwadraty, chcieć kontra musieć

Rozdział 4 Wraz z wielkością pojawia się…

Nareszcie deszcz

Rozdział 5 Wielka szansa

Próby wyjaśnienia

Pilność, przywództwo, wolontariat i wygrane

Kilka refleksji na temat wzrastania i upadania (i ponownego wzrastania) organizacji Przywództwo a zarządzanie

Tworzenie organizacji łączącej w sobie to, co najlepsze

O autorach

Masz pytanie?

W tajemniczy sposób sępy zamieniły się z padlinożerców w morderców. Nikt nie wiedział dlaczego. Te okropne, przerażające, śmiercionośne stworzenia były ostatecznym ciosem niechybnie prowadzącym do upadku klanu Matta.

Matt był surykatką – jednym z tych małych afrykańskich zwierzątek, które ludziom wydają się takie słodkie i interesujące. Matt, podobnie jak wszystkie stworzenia jego gatunku, miał własną wyraźną osobowość i umiejętności. Od zawsze był nieśmiały, a gdy już coś sobie zaplanował, zwykle brakowało mu elastyczności. Niemniej wrodzone poczucie lojalności, łagodny uśmiech, a także umiejętności, które zawsze wykorzystywał dla dobra grupy, sprawiały, że był powszechnie ceniony. Zwykle miał pozytywny stosunek do życia, a ono odwdzięczało mu się tym, co najlepsze.

Teraz jednak…

Ponieważ deszcz zniknął, jego puchaty klan nie miał dostatecznie dużo pożywienia, aby mogło starczyć dla wszystkich. Przynajmniej raz dziennie Matt nie dojadał, aby młode, stare i słabe zwierzątka mogły dostać więcej pokarmu. Była to jednak niewielka pomoc w obliczu skali problemu. W dodatku wzrost liczby drapieżników był taki, że Matt nigdy czegoś takiego nie widział. Niektóre surykatki twierdziły, że wszystko to było ze sobą powiązane. Mniej deszczu oznaczało mniej pożywienia, a to z kolei prowadziło do dziwnych i nieprzewidywalnych zmian w zachowaniu drapieżników. Któż to jednak mógł wiedzieć na pewno?

Członkowie klanu nie potrafili dojść do porozumienia, że nie wspomnę o znalezieniu nowego, dobrego pomysłu na to, jak radzić sobie z nowymi problemami. Dla Matta i wielu innych było to niezwykle frustrujące. Sprawę komplikowało dodatkowo to, że wykonywanie większości codziennych rutynowych czynności stawało się coraz trudniejsze.

Nie chodzi o to, że Matt nigdy nie słyszał, by ktoś miał jakieś nowe, obiecujące pomysły. Miał dwoje bardzo kreatywnych przyjaciół, którzy obmyślili sposób znajdowania większej ilości pożywienia i ograniczenia marnotrawstwa, a także metodę szybszego namierzania drapieżników. Jednak oba zwierzątka stale zderzały się z murem „nie tak to tu robimy” – reakcją, która, zważając na okoliczności, nie miała żadnego sensu. Matt próbował interweniować, dowodząc, że taka argumentacja jest pozbawiona logiki. Rozmawiał z tymi surykatkami, które znał najlepiej – pochodzącymi z miotów mniej więcej z tego samego czasu co jego. Rozmawiał też z szefem swojej rodziny. Nic jednak nie osiągnął.

Matt był wykończony. Ponieważ cieszył się szacunkiem, jeden z ważnych szefów – alfa – poprosił go o zajęcie się jednym z projektów, a potem następnym i jeszcze następnym. Ciężar, który musiał unieść, stale się zwiększał. Chociaż Matt zwykle nie należał do tych, którzy gniewają się na świat, teraz był… mocno wkurzoną surykatką.

Wstęp

Ta opowieść dotyka bardzo ważnych problemów, z którymi niemal wszyscy z nas muszą się dziś mierzyć. W czasach, gdy tempo zmian stale rośnie − co może być trudno dostrzegalne i niełatwe do zaakceptowania dla części z nas – gdy nie potrafimy znajdować sposobów na unikanie niebezpieczeństw, wykorzystywanie okazji i osiąganie zadowalających efektów, choć, jak wynika z naszych obserwacji, innym się to udaje, życie może stać się naprawdę niemiłe.

Zdecydowaliśmy się na formułę bajki – opowieści z szeregiem postaci, do których należy między innymi Matt – ponieważ forma ta pozwala poruszać ważne problemy i przemawia do wielu osób. Omawiane przez nas zagadnienia są naprawdę poważne. Aby dowiedzieć się, w jaki sposób możemy uzyskać lepsze rezultaty, musimy lepiej zrozumieć, jak organizacje osiągają sukces i dlaczego często – niezależnie od rozmiarów pierwotnego powodzenia – zmagają się potem z trudnościami i ostatecznie ponoszą porażkę. Potrzebna nam większa jasność co do przyczyn, dla których tylko nieliczne odradzają się, wzrastają i wypełniają swoją misję, tworzą wspaniałe miejsca pracy, świadczą świetne usługi i pomnażają bogactwo. Warto dostrzec rolę, którą w tych historiach odgrywają: dyscyplina, planowanie, niezawodność i efektywność, a także pasja, wizja, zaangażowanie, szybkość, zręczność i kultura. Jest też problem: zarządzanie a przywództwo – przy czym pisząc „przywództwo”, nie mamy na myśli wyłącznie kilku grubych ryb.

Tak, tak wiemy, że to trochę zbyt wiele jak na cienką książeczkę. Tak, wiemy też, że już wielu przed nami sporo powiedziało na ten temat. Sądzimy jednak, że wokół pewnych fundamentalnych kwestii związanych z odnoszeniem sukcesu w dzisiejszych czasach istnieje zbyt wiele niejasności. A dopiero wtedy, gdy zaczniemy rozpraszać mroki wokół tych spraw, będziemy mieli okazję zamienić charakterystyczne dla dwudziestego pierwszego wieku wyzwania i zagrożenia w ekscytujące okazje – dla naszych firm, rządów, organizacji non-profit oraz dla samych siebie. Moglibyśmy bez końca rozwodzić się na temat dziesięcioleci badań, które legły u podstaw idei i przemyśleń zawartych w tej opowieści. Niemniej omawianie tego wszystkiego w tym właśnie miejscu mogłoby przeszkodzić nam w osiągnięciu celów, jakie sobie postawiliśmy, a są to: zwięzłość, pobudzanie do myślenia, a także praktyczność i humor. Na końcu książki podzielimy się pewnymi refleksjami dotyczącymi kwestii objętych wspomnianymi badaniami oraz poruszanych w naszej opowieści. Tymczasem jednak przedstawiamy jedynie prosty diagram.

Dostarcza on wielu informacji na temat wzrostu i upadku oraz możliwego ponownego wzrostu organizacji, jak również na temat tego, co każdy z nas może zrobić, aby być w pracy bardziej efektywnym i szczęśliwym. O wszystkim tym powiemy na końcu książki, a podczas lektury naszej opowieści dostrzeżesz liczne nawiązania do tej tematyki.

I to by było tyle. A teraz powróćmy do naszej opowieści i zacznijmy od samego początku.

Rozdział 1

Pewnego razu żył sobie niezwykle interesujący klan zwierząt zwanych surykatkami. Mieszkały one w Kalahari, na gorącym i suchym obszarze w południowej części kontynentu afrykańskiego.

Na pierwszy rzut oka fragment ziemi zwanej przez surykatki domem wyglądał jak liczne inne otaczające go tereny. A jednak, dzięki połączeniu sprytu, ciężkiej pracy, krzątaniny i odrobiny szczęścia, ich przodkowie znaleźli miejsce, które różniło się od innych. Przed ich przybyciem teren ten został oczyszczony przez pożar, co stworzyło niemal idealne siedlisko. Ogień odstraszył wielu drapieżców, było za to mnóstwo pożywienia składającego się głównie ze skorpionów, chrupiących insektów, robaków, jaj, a niekiedy także owoców.

Początkowo klan składał się z tuzina zwierzątek, ale wkrótce powiększył się, przekraczając liczbę stu pięćdziesięciu osobników, osiągając tym samym spore rozmiary znacząco odbiegające od normy. Surykatki miewają od dwóch do czterech miotów rocznie, z których każdy liczy od trzech do pięciu młodych. Jeśli policzymy różnicę między dwoma miotami a czterema oraz pomiędzy trzema a pięcioma młodymi w każdym z miotów… Cóż, można powiedzieć, że w sprzyjających warunkach może się urodzić sporo dodatkowych surykatek.

Żadne warunki jednak nie są ważniejsze od utrzymania dobrego funkcjonowania klanu, co – jak zapewne się domyślasz – okazuje się coraz trudniejszym zadaniem w miarę rozrastania się stada. Ta grupa jednak nauczyła się zarządzać wyjątkowo dobrze, co stanowi jedną z przyczyn, dla których jej historia jest tak interesująca.

Minionej wiosny spadło sporo deszczu. Znajdowanie pożywienia było stosunkowo łatwe. Życie nie było pozbawione wyzwań, lecz zasadniczo było dobre. Każdy miał swoje miejsce i jeśli tylko należycie robił to, co do niego należało, i wystrzegał się kłopotów, sprawy układały się całkiem nieźle.

Czy mogło to ulec zmianie? „Oczywiście” – powie niemal każdy. „Zmiana jest elementem życia. Mamy porę suchą, a potem deszczową. Mamy jastrzębie, które chcą nas dopaść, a także węże. Wiemy jednak, jak sobie z tym wszystkim radzić. Bywa to trudne, ale znamy sposoby, które pozwalają nam uporać się z tego typu wyzwaniami”.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

My robimy to inaczej! Gdy góra lodowa topnieje. Wprowadzanie zmian w każdych okolicznościach 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Wielka czwórka Obywatel Coke Droga Steve'a Jobsa Niebezpieczne związki. Pieniądze i władza w świecie nowożytnym 1700-2000 Kapitał w XXI wieku