Tak to robią wspaniali rodzice. 75 rad, jak wychować szczęśliwe dziecko

Tak to robią wspaniali rodzice. 75 rad, jak wychować szczęśliwe dziecko

Autorzy: Erica Reischer

Wydawnictwo: Czarna Owca

Kategorie: Poradniki

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 240

Cena książki papierowej: 24.99 zł

cena od: 12.00 zł

75 prostych rad, jak wychować szczęśliwe dziecko

Tak to robią wspaniali rodzice. 75 rad, jak wychować szczęśliwe dziecko. To 75 skondensowanych rad, przystępnych i łatwych do zastosowania na co dzień. To mapa, po którą będziesz sięgać zawsze, gdy poczujesz się zagubiony.

Psycholog Erica Reischer, bazując na latach badań i własnym rodzicielskim doświadczeniu, zebrała cenne wskazówki dotyczące wychowania dzieci z przykładami zaczerpniętymi z życia, pomocnymi technikami i narzędziami, które można zastosować natychmiast.

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Wstęp

Czym ta książka różni się od innych?

Dla kogo jest ta książka?

Jak korzystać z tej książki?

ABC wspaniałego rodzicielstwa

Wspaniali rodzice robią to, co mówią, że zrobią

Wspaniali rodzice postępują zgodnie ze swoją wiedzą

Wspaniali rodzice zaczynają wprowadzanie zmian od samych siebie

Wspaniali rodzice patrzą na sprawy z bliskiej i dalekiej perspektywy

Wspaniali rodzice postrzegają rodzicielstwo jako umiejętność

Wspaniali rodzice są empatyczni

Wspaniali rodzice zwracają uwagę na słowo „ale”

Wspaniali rodzice szanują świat swoich dzieci

Wspaniali rodzice akceptują dzieci takimi, jakie są

Wspaniali rodzice unikają toksycznych sformułowań

Wspaniali rodzice uczą dzieci czuć to, co czują, i decydować o swoich działaniach

Wspaniali rodzice nie są doskonali

Wspaniali rodzice pozwalają dzieciom popełniać błędy i ponosić porażki

Wspaniali rodzice opierają się pokusie „naprawiania” uczuć

Wspaniali rodzice panują nad swoimi uczuciami

Wspaniali rodzice są świadomi swoich nastrojów i uczuć

Wspaniali rodzice są uważni

Wspaniali rodzice kultywują samoświadomość

Wspaniali rodzice stosują dobry dotyk

Wspaniali rodzice pomagają dzieciom wykształcić dobre nawyki

Wspaniali rodzice rozróżniają cele i metody

Wspaniali rodzice wskazują dzieciom drogę

Wspaniali rodzice nie nagradzają zachowania, które chcą wyeliminować

Wspaniali rodzice „przyłapują” dzieci na dobrym zachowaniu (i mówią dzieciom, co konkretnie im się spodobało)

Wspaniali rodzice zwracają uwagę z miłością

Wspaniali rodzice zwracają uwagę na osobności

Wspaniali rodzice wiedzą, że głód i zmęczenie wykluczają dyscyplinę

Wspaniali rodzice postrzegają cel dyscypliny jako naukę, a nie karę

Wspaniali rodzice rozumieją, że mózgi dzieci różnią się od mózgów dorosłych

Wspaniali rodzice zwracają uwagę na to, co i w jaki sposób mówią

Wspaniali rodzice wiedzą, że czyny mówią więcej niż słowa

Wspaniali rodzice wspierają rozwój emocjonalny swoich dzieci

Wspaniali rodzice wspierają samokontrolę

Wspaniali rodzice postrzegają dzieci jako małych odkrywców i naukowców

Wspaniali rodzice służą doświadczeniem

Wspaniali rodzice rozstrzygają wątpliwości na korzyść dziecka

Wspaniali rodzice dzielą się z dziećmi władzą

Wspaniali rodzice potrafią przewodzić

Wspaniali rodzice utrzymują ciepłą i pełną miłości więź z dziećmi

Wspaniali rodzice traktują dzieci z szacunkiem, taktem i życzliwością

Wspaniali rodzice oczekują, że dzieci będą traktować ich z szacunkiem, taktem i życzliwością

Wspaniali rodzice rzadko mówią „Dobra robota!” i „Jesteś taki mądry!”

Wspaniali rodzice (zazwyczaj) unikają przyklejania dzieciom etykietek

Wspaniali rodzice grają w otwarte karty

Wspaniali rodzice budują rusztowania

Wspaniali rodzice podają powody

Wspaniali rodzice udzielają uczciwych ostrzeżeń

Wspaniali rodzice podejmują decyzje w zrozumiały sposób

Wspaniali rodzice wiedzą, że argumentacja ma swoje granice

Wspaniali rodzice wykorzystują potęgę naturalnych konsekwencji

Wspaniali rodzice wlepiają mandaty za przekroczenie prędkości

Wspaniali rodzice budują progi zwalniające

Wspaniali rodzice są konsekwentni

Wspaniali rodzice starają się być rzeczowi

Wspaniali rodzice wyrabiają nawyk bycia szczęśliwym (i także go praktykują)

Wspaniali rodzice uczą dzieci praktyki, cierpliwości i uporu

Wspaniali rodzice zapewniają czas na zabawę

Wspaniali rodzice wiedzą, że sen to podstawa

Wspaniali rodzice zachęcają do roztropnego podejmowania ryzyka

Wspaniali rodzice zachęcają swoje dzieci do czynienia dobra

Wspaniali rodzice unikają zmagań o władzę

Wspaniali rodzice unikają nagradzania za dobre zachowanie

Wspaniali rodzice znajdują czas, by poświęcić dzieciom całą swoją uwagę

Wspaniali rodzice troszczą się o samych siebie

Wspaniali rodzice odwracają kota ogonem

Wspaniali rodzice „rezerwują miejsce”

Wspaniali rodzice zmieniają perspektywę

Wspaniali rodzice skupiają się na pozytywach

Wspaniali rodzice potrafią zmieniać atmosferę (wygłupiać się lub żartować)

Wspaniali rodzice nie dramatyzują

Wspaniali rodzice przerywają bieg zdarzeń

Wspaniali rodzice proponują powtórki

Wspaniali rodzice odgrywają scenki na próbę

Wspaniali rodzice skupiają się na relacji

Wspaniali rodzice zaczynają tam, gdzie są

Przypisy

Wszystkie rozdziały dostępne są w pełnej wersji książki

Tytuł oryginału

WHAT GREAT PARENTS DO

Redakcja, projekt typograficzny i skład

Anna Niklewicz

Projekt okładki

Izabella Marcinowska

Korekta

Beata Wójcik

Redaktor prowadzący

Anna Brzezińska

Copyright © 2016 by Erica Reischer

All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form.

This edition published by arrangement with the TarcherPerigee, an imprint of Penguin Publishing Group, a division of Penguin Random House LLC.

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo Czarna Owca, 2017

Copyright © for the Polish translation by Katarzyna Misiak, 2017

Wydanie I

Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy plik jest objęty ochroną prawa autorskiego i zabezpieczony znakiem wodnym (watermark).

Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku.

Rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci bez zgody właściciela praw jest zabronione.

ISBN 978-83-8015-707-1

Wydawnictwo Czarna Owca Sp. z o.o.

ul. Alzacka 15a, 03-972 Warszawa

www.czarnaowca.pl

Redakcja: tel. 22 616 29 20; e-mail: redakcja@czarnaowca.pl

Dział handlowy: tel. 22 616 29 36; e-mail: handel@czarnaowca.pl

Księgarnia i sklep internetowy: tel. 22 616 12 72; e-mail: sklep@czarnaowca.pl

Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer.

Dla R. – najlepszego przyjaciela i partnera we wszystkich rzeczach

Dla A., C. i dzieci wszędzie – dla Was to wszystko

Z podziękowaniami dla L.B. za nieoceniony wkład

Wstęp

Gdy zostałam mamą, szukałam książki podsumowującej najlepsze praktyki rodzicielstwa, o których czytałam jako studentka psychologii, i wskazującej konkretne kroki, jakie mogę podjąć.

Udawało mi się znaleźć zwięzłe przewodniki dotyczące zdrowia fizycznego dzieci, natomiast w obszarze rozwoju społecznego i emocjonalnego dzieci najlepsze książki, choć były pełne informacji, wymagały przedzierania się przez setki stron w poszukiwaniu najbardziej użytecznych pomysłów lub były nadmiernie skoncentrowane na swojej dziedzinie.

Po urodzeniu pierwszego dziecka i otwarciu prywatnej praktyki zorganizowałam warsztaty dla rodziców, które oferowały właśnie to, czego sama szukałam, gdy zostałam mamą. Warsztaty pod tym samym tytułem – Tak to robią wspaniali rodzice – prezentowały w prosty i zwięzły sposób najlepsze praktyki będące syntezą badań naukowych i doświadczenia klinicznego. Pomagają one rodzicom pracować nad trudnymi zachowaniami ich dzieci, tworzyć silne więzi rodzinne, a także być dla dzieci przewodnikami na drodze do stania się szczęśliwymi, życzliwymi i odpowiedzialnymi dorosłymi. Jak dotąd w warsztatach wzięły udział tysiące rodziców i cały czas organizowane są kolejne edycje.

Stworzyłam te warsztaty także z innego powodu. Jako psycholog pracuję z bardzo różnymi rodzinami: od takich potrzebujących wsparcia w złagodzeniu sporów o władzę, zmagających się z nawykowym marudzeniem, aż po takie, gdzie relacje zepsuły się do tego stopnia, że potrzebują oni profesjonalnej pomocy.

Praca z takimi rodzinami doprowadziła mnie do zadania sobie bardziej ogólnego pytania: gdybym mogła dać rodzicom na początku ich rodzicielskiej kariery najważniejsze informacje, które pomogłyby im pewnie iść ścieżką szczęśliwego wychowywania dzieci i spełnionego życia rodzinnego, co chciałabym im przekazać? Odpowiedzią były właśnie tamte warsztaty, a teraz również ta książka.

Czym ta książka różni się od innych?

Kiedy rozwijałam koncepcję warsztatów, stworzyłam także jednostronicową ulotkę zatytułowaną: 10 rzeczy, które robią wspaniali rodzice, podsumowującą dziesięć podstawowych koncepcji prezentowanych podczas zajęć. Powiedziałam uczestnikom, że mogą podzielić się tą ulotką z rodziną oraz przyjaciółmi, i od tego czasu bardzo się ona rozpowszechniła. Otrzymuję e-maile z całego kraju, w których rodzice dziękują mi za zawarte w niej pomysły i przypomnienia oraz piszą, że powiesili ją na drzwiach lodówki.

Pomysł na tę książkę został zainspirowany wieloma prośbami o stworzenie zorientowanego na działanie podsumowania najlepszych praktyk rodzicielskich. Zawarłam w niej wzięte z życia przykłady i praktyczne porady dotyczące każdej z prezentowanych w książce praktyk rodzicielskich (zwanych też radami), tak jak robię to podczas warsztatów na żywo.

W przeciwieństwie do wielu książek poświęconych rodzicielstwu, z których najważniejsze koncepcje lub użyteczne pomysły można wydobyć po przeczytaniu lub przewertowaniu setek stron, ta książka została pomyślana jako rodzaj praktycznego przewodnika: zwięzłego i łatwego w lekturze, skupiającego się na użytecznych radach, które możesz od razu wcielić w życie.

Dlatego właśnie nazywam je „radami”, ponieważ są przedstawione w prosty sposób i opisane pokrótce, ale tak, by dostarczyć informacji wystarczających do przełożenia ich na działania. Jednak „proste” nie zawsze znaczą „łatwe”. Mimo że każda rada została sformułowana tak, by można było łatwo ją zrozumieć, to robienie czegoś inaczej niż dotąd może okazać się trudne. Kluczowe są tu intencja i praktyka (patrz rada nr 2).

Dzięki tej książce poznasz wszystkie informacje i techniki, których uczę podczas moich warsztatów i w prywatnej praktyce: służenie doświadczeniem, dzielenie się władzą, odwracanie kota ogonem, zmiana perspektywy, empatia, powtórki, uczciwe ostrzeżenia, przerywanie biegu zdarzeń, eksperymenty społeczne, ekonomia nagród, rozwój emocjonalny, nawyki bycia szczęśliwym i wiele innych. Dowiesz się także, jak łączyć je w skuteczny sposób, aby stworzyć takie życie rodzinne, jakiego pragniesz. Nauczysz się, jak bez gderania czy krzyku radzić sobie z trudnymi zachowaniami takimi jak marudzenie i odkładanie na później i jak pomóc dzieciom stać się odpowiedzialnymi panami własnego życia.

Rady zawarte w tej książce mogą zastosować rodzice dzieci w każdym wieku. Moim celem było pomóc rodzicom zbudować silne fundamenty szczęśliwego życia rodzinnego, w którym dzieci rozkwitają, więc pomysły, sposoby podejścia i przykłady tutaj podane odnoszą się jednak przede wszystkim do dzieci w pierwszych dziesięciu latach życia. Nigdy nie jest jednak zbyt późno, by zacząć (patrz rada nr 75). Dla rodziców starszych dzieci może to być większe wyzwanie, ale gra jest warta świeczki. Relacje z dziećmi tworzymy przez całe życie, niezależnie czy mają one lat dwa czy dwadzieścia dwa.

Dlaczego stworzyłam praktyczny podręcznik? Jako psycholog odkryłam, że wielu moich pacjentów – i tak naprawdę większość osób, które znam, ze mną włącznie – zgadza się co do zasady z takimi stwierdzeniami jak: „By chronić dolny odcinek kręgosłupa, należy wzmocnić mięśnie posturalne” lub „Aby zminimalizować ryzyko inwestycyjne, dywersyfikuj portfel”, jednak nie zawsze są w stanie przełożyć te koncepcje na praktykę, ponieważ w wielu wypadkach nie wiedzą, jak się do tego zabrać. Myślą sobie: „Tak, to świetny pomysł, chcę to zrobić, ale w zasadzie jak?”.

Podobnie w mojej pracy z rodzinami okazało się, że rodzice chcą zastosować zasady, których uczę, ale nie wiedzą, w jaki sposób je wdrożyć. Z tego właśnie powodu każda z rad opisanych w książce kończy się specjalną sekcją („SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB”) – znajdziesz tam konkretne pomysły, w jaki sposób zastosować ją w twojej rodzinie, włącznie z instrukcją krok po kroku i przykładami z życia, które wskażą, co konkretnie można powiedzieć czy zrobić.

Dla kogo jest ta książka?

Ta książka jest dla ciebie, jeśli jesteś świeżo upieczonym rodzicem albo dopiero masz nim zostać, ale również jeśli rodzicielstwo to dla ciebie nie pierwszyzna. Jest także przeznaczona dla dziadków, nauczycieli czy opiekunów. Jest dla wszystkich, w których życiu obecne są dzieci i którzy szukają zwięzłego przewodnika z konkretnymi pomysłami i praktycznymi narzędziami mającymi pomóc uporać się z codziennymi wyzwaniami życia z dziećmi, a jednocześnie wspierać ich rozwój społeczny i emocjonalny.

Jeśli czujesz się zbyt zmęczony lub zajęty, by przeczytać książkę (jak wielu rodziców), to ona zdecydowanie jest dla ciebie. Inaczej niż w wypadku typowej książki podzielonej na rozdziały, które musisz przeczytać po kolei, by wydobyć przydatne strzępy informacji – ten poradnik od razu przedstawia to, co najważniejsze.

Jak korzystać z tej książki?

Nie musisz czytać jej od deski do deski, aby wybrać najważniejsze punkty i praktyczne rady. Jak w wypadku przewodnika, możesz ją swobodnie wertować lub przeglądać, by znaleźć to, co w tej chwili najbardziej dla ciebie istotne, i powrócić do niej później.

Nazwa każdej rady czy praktyki rodzicielskiej jest umieszczona na górze strony; poniżej znajdziesz jej objaśnienie, szczegółowy przykład i sekcję „SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB” pokazującą, jak wdrożyć ją w życie.

Ponieważ prawdziwe życie jest skomplikowane, większość rad w tej książce jest ze sobą połączona. Jeśli jedna z rad odnosi się do tej, o której właśnie czytasz, książka cię do niej skieruje i pokaże ci, jak je ze sobą skutecznie połączyć, wykorzystując wzięte z życia scenariusze. W ten sposób możesz skompletować swój rodzicielski zestaw narzędzi, opierając się na tym, co będzie dla ciebie w danej chwili najbardziej przydatne.

Ponieważ celem tej książki jest zaprezentowanie najużyteczniejszych informacji dotyczących rodzicielstwa w formie łatwych do przeczytania za jednym razem podsumowań i przykładów, to z założenia jest ona krótka. Więcej porad, narzędzi i przykładów znajdziesz na stronie www.DrEricaR.com.

ABC wspaniałego rodzicielstwa

Wiesz już zatem, czego możesz się po tej książce spodziewać. Chciałabym powiedzieć jeszcze kilka słów o filozofii, która leży u jej podstaw. Moja recepta na wspaniałe rodzicielstwo ma dwie podstawy. Z jednej strony opiera się ono na kultywowaniu świadomości – zwłaszcza świadomości nieoceniającej – samego siebie i innych (na przykład członków rodziny) oraz specyfiki danej sytuacji. To, czego wymaga jedno dziecko w danym momencie, niekoniecznie musi być właściwym rozwiązaniem w innym czasie czy wobec innego dziecka. Gdy zmieniają się zarówno nastrój, jak i okoliczności, musimy być świadomi tego, co się dzieje i czego wymaga dana sytuacja, a następnie w elastyczny sposób dostosować do niej naszą strategię i podejście.

Jeśli na przykład posprzeczaliśmy się ze współpracownikiem, musimy być świadomi, w jaki sposób ta sytuacja może w dalszym ciągu na nas wpływać, gdy wieczorem wracamy do domu, tak by nagle nie okazało się, że puściły nam nerwy. Jeśli czujemy się samotni lub smutni, musimy zwrócić uwagę, czy mimowolnie, w niewłaściwy sposób nie przedkładamy naszych potrzeb nad potrzeby dziecka. Musimy być świadomi naszych myśli i uczuć, tak by móc się zatrzymać, zastanowić i wybrać, co zrobić, zamiast po prostu odruchowo zareagować (patrz rady nr 11, 15 i 18).

Oprócz świadomości, wspaniałe rodzicielstwo jest również zakorzenione w tym, co poprawne metodologicznie badania mówią nam o skutecznych metodach pracy z dziećmi. Niektóre z badań prowadzą do zaskakujących wniosków. Weźmy na przykład kwestię chwalenia. Wydaje się naturalne, że im bardziej chwalisz dziecko, tym bardziej pewne siebie się ono staje. W rzeczywistości jest jednak dokładnie na odwrót. Dzieci nadmiernie chwalone, a zwłaszcza chwalone w sposób niekonkretny, czyli raczej za cechy i zdolności (jak na przykład „Dobra robota” albo „Jesteś taki mądry”), a nie za wysiłek, mają tendencję do mniejszej wiary w swoje umiejętności. (Dlaczego tak się dzieje, opisuje rada nr 42). Wiarygodne badania jasno wskazują, co tak naprawdę działa w wychowaniu dzieci, a co nie, tak abyśmy nie zostali przez pomyłkę wprowadzeni w błąd przez koncepcje i teorie, które wydają się trafne, ale w rzeczywistości takie nie są.

Wspaniałe rodzicielstwo nie polega na zapamiętaniu zestawu zasad – można je raczej porównać do umiejętnego posługiwania się danym językiem. Poprzez praktykę osoba mówiąca płynnie w danym języku przyswaja sobie pewien zbiór reguł i jest w stanie tak się nim posługiwać, by pasował on do danych okoliczności i służył jej celom. Tak jak posługiwanie się językiem, rodzicielstwo jest umiejętnością, którą można doskonalić przez naukę i praktykę (patrz również rada nr 5). Gdy więc połączymy kilka podstawowych zasad popartych badaniami z naszą świadomością chwili obecnej, będziemy lepiej przygotowani na rodzicielskie wyzwania, przed którymi stajemy.

Podstawą praktyk rodzicielskich opisanych w tej książce są trzy kluczowe zasady, które nazywam ABC wspaniałego rodzicielstwa. A jak akceptacja, B, czyli granice1, i C – konsekwencja2.

Główną koncepcją leżącą u podstaw zasady akceptacji jest to, że zawsze powinniśmy (poprzez słowa, zachowanie i sposób bycia) komunikować dzieciom, że kochamy je takimi, jakie są (nawet jeśli nie podobają nam się ich zachowania czy dokonywane przez nie wybory). Przypomina to bezwarunkową miłość, jednak rodzaj akceptacji, który mam tutaj na myśli, stanowi większe wyzwanie.

Pomyśl na przykład o zatopionym w świecie książek chłopcu o słabej koordynacji ruchowej, którego wysportowany ojciec zawsze marzył o synu podobnym do siebie. Oczywiście może on zachęcać syna do uprawiania sportu, aby rozwijać jego umiejętności i poszerzać strefę komfortu – czy jednak może to robić, okazując przy tym miłość i uznanie dla syna takiego, jaki on jest, a nie rozczarowanie, że nie spełnia on nadziei w nim pokładanych? To trudne, ale niezwykle ważne zadanie. Kilka praktyk rodzicielskich, które ilustrują zasadę akceptacji, znajdziesz pod numerami 6, 8, 9, 14, 16, 18, 29, 34, 39, 43 i 74.

Drugą kluczową zasadą jest ustanowienie i jasne komunikowanie wyraźnych reguł. Dzieci potrzebują stawiania granic. Czują się bezpieczniejsze w rodzinie, w której oczekiwania i zasady są jasne i rozsądne. Praktyki rodzicielskie związane z tą zasadą to rady o numerach 11, 21, 22, 23, 38, 41, 50, 51, 52, 71 i 72.

Mocno związana z zasadą granic jest zasada konsekwencji. Konsekwencja oznacza, że robisz to, co mówisz; oznacza bycie przewidywalnym. Konsekwencja przekłada się na znacznie rzadsze sprawdzanie granic, ponieważ dzieci szybko uczą się, że należy się spodziewać, że doprowadzisz rzecz do końca. Bez konsekwencji efektywność zasad i granic jest o wiele mniejsza.

Podczas moich warsztatów czasem odwołuję się do zjawiska grawitacji, by zilustrować zasadę konsekwencji. Jeśli choćby raz, gdy coś upuściłeś, to coś nie spadło na podłogę, to będziesz upuszczać rzeczy, by sprawdzić, czy to się powtórzy. Dzieci niekonsekwentnych rodziców mają tendencję do wystawiania na próbę ich granic i ograniczeń, bo jest to część ich procesu uczenia się, jak działają mama i tata (patrz rada nr 34) i co może ujść im na sucho. Niektóre z praktyk rodzicielskich odnoszących się do zasady konsekwencji to rady o numerach 1, 17, 18, 23, 31, 46, 47, 53, 54 i 71.

Tytuł tej książki został starannie wybrany, by odzwierciedlić prezentowaną tutaj filozofię rodzicielstwa. Po pierwsze używam słowa „wspaniali” – nie: „doskonali” – na określenie rodzaju rodzicielstwa, do jakiego, jak sądzę, powinniśmy aspirować. Doskonali rodzice nie istnieją i próba stania się tymi mitycznymi istotami najprawdopodobniej doprowadzi nas do frustracji i przekonania o własnej niedoskonałości. Wspaniali rodzice popełniają błędy (patrz rada nr 12). Popełnianie błędów może być czymś dobrym, gdy daje rodzicom okazję do pokazania dzieciom, co mogą zrobić, gdy popełnią błąd, i jak w tej sytuacji postąpić odpowiedzialnie i uczciwie.

Z rozmysłem zatytułowałam swoją książkę Tak to robią wspaniali rodzice, a nie „Co wiedzą wspaniali rodzice”. Różnica pomiędzy działaniem a wiedzą jest niezwykle istotna. Zasadniczo nie możemy „działać”, jeżeli nie mamy wiedzy, ale jeśli wiemy, a nie działamy zgodnie z tą wiedzą, to nic się nie zmieni.

Wszyscy tego doświadczyliśmy. Wiemy, że powinniśmy się wysypiać, ale oglądamy filmy do późna. Wiemy, że nie powinniśmy po raz kolejny sprawdzać poczty e-mail czy zaglądać na Facebooka, ale to robimy. Wiemy, że powinniśmy mieć więcej cierpliwości do naszych dzieci, ale jej nie mamy. Jednym z kluczy do bycia wspaniałym rodzicem jest nie tylko wiedzieć jak, ale i działać zgodnie z tą wiedzą.

Rzeczywiście, działanie zgodnie z posiadaną wiedzą wymaga wysiłku i praktyki (patrz rada nr 2). Nie jest łatwo na przykład wstać i zacząć się gimnastykować, gdy naprawdę nie mamy na to ochoty. Wiemy, że to właściwa rzecz, i wiemy, jak to zrobić, ale trudno jest nam się do tego faktycznie zabrać. Jednak gdy już wykonaliśmy ciężką pracę i włożyliśmy wysiłek w regularne ćwiczenia, o wiele łatwiej nam przy nich wytrwać. Dlatego właśnie, mimo że miłość do dziecka przychodzi nam naturalnie, dobre rodzicielstwo jest umiejętnością, której można się nauczyć, można ją praktykować i w której można się doskonalić.

Jeśli mieliśmy tyle szczęścia, by dorastać z rodzicami, którzy byli w tym dobrzy, to prawdopodobnie mamy właściwe wyczucie tego, co robią wspaniali rodzice. Jeśli jednak, jak wielu ludzi, nie mieliśmy tyle szczęścia, to musimy znaleźć sposoby, by zdobyć i praktykować umiejętności, które pomogą nam stać się kochającymi i skutecznymi rodzicami. Nawet jeśli nasi rodzice je posiadali, możemy z dużym prawdopodobieństwem poprawić swoje umiejętności rodzicielskie, ponieważ badania nieustannie dostarczają nowych i przydatnych informacji na temat tego, jak funkcjonują dziecięce umysły i jak zachowują się dzieci.

Postrzeganie rodzicielstwa jako umiejętności pomaga nam również powstrzymywać się od surowej samooceny, gdy popełniamy błędy, zachować otwartość i gotowość do uczenia się, a także nieustannie poszukiwać nowych i użytecznych informacji potrzebnych, by rozwijać nasze umiejętności. Potrzebujemy zatem wiedzy, co robić i jak to robić, a następnie rzeczywiście tak postępować.

Podczas lektury tej książki – niezależnie, czy czytasz ją od deski do deski, czy przeskakujesz pomiędzy fragmentami – być może poczujesz się skonsternowany, a nawet zaniepokojony swoimi błędami rodzicielskimi (co dotyczy nas wszystkich), być może zaczniesz żałować, że w danej sytuacji nie postąpiłeś inaczej albo że dowiadujesz się o pewnych rzeczach dopiero teraz. W takich chwilach pamiętaj, proszę, że wszyscy popełniamy błędy, nasze dzieci są odporne, a zmianę możemy zapoczątkować tylko, zaczynając działać już teraz, świadomie wybierając, jak chcemy postępować wobec ludzi i zdarzeń pojawiających się w naszym życiu (patrz rada nr 75).

Na zakończenie krótka anegdota, która ilustruje moje podejście do wspaniałego rodzicielstwa. Około piętnastu lat temu mój mąż i ja postanowiliśmy adoptować szczeniaka. Żadne z nas nigdy nie miało psa, ale widzieliśmy innych, którzy je mieli, i wyglądało to na dobrą zabawę, a poza tym oboje uwielbialiśmy psy. Pojechaliśmy więc do miejscowego schroniska i przywieźliśmy cudownego pieska. Szybko uświadomiliśmy sobie, że potrzebujemy porady, by zapanować nad jego rozmaitymi codziennymi zachowaniami, zapisaliśmy się więc na szkolenie dla właścicieli psów.

Poszliśmy na zajęcia, spragnieni wiedzy, jak wytresować naszego psa i zmienić kilka jego kłopotliwych zachowań, które zaobserwowaliśmy. Jak się okazało, szkolenie szczeniaków dotyczyło wytrenowania nie tyle psów, ile ich właścicieli: jak myśleć jak pies, jak interpretować jego zachowania i jak wchodzić w interakcję ze szczeniakiem, tak by uczył się i rozwijał.

Co najważniejsze, nauczyliśmy się, że aby pies zmienił swoje zachowanie, my musimy najpierw zmienić swoje. To wskazówka, którą możemy zastosować do wszystkich naszych relacji. Myślenie, że aby wyzbyć się problematycznych zachowań, należy „naprawić” dzieci, jest kuszące. Takie podejście jednak jest przeciwne kluczowej zasadzie zmiany w relacjach.

Relacje międzyludzkie są jak taniec. Jeśli jedna osoba zmienia kroki, ta druga również musi to zrobić. Jest to prawdziwe zwłaszcza w wypadku dzieci. Gdy więc następnym razem będziesz marzyć o tym, by twoje dzieci mniej marudziły, słuchały, co masz do powiedzenia, i tak dalej – pamiętaj, że by zmienić zachowanie dziecka, musisz zacząć od zmiany samego siebie.

Od angielskich B jak boundaries i C jak consistency (przyp. tłum.). [wróć]

Zwróć, proszę, uwagę, że praktyki rodzicielskie w tej książce związane z konsekwencjami odnoszą się przede wszystkim do dzieci powyżej drugiego roku życia. Jeśli masz do czynienia z niemowlęciem lub małym dzieckiem, zastąp konsekwencję nadzorem i zmianą ukierunkowania, a także skup się na budowie ciepłej i pełnej uczucia relacji. Kluczowe praktyki dla rodziców dzieci w tym wieku to rady o numerach 1, 8, 19, 21, 29, 30, 31, 39, 57, 58, 61, 63, 65, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73 i 74. [wróć]

1

Wspaniali rodzice robią to, co mówią, że zrobią

Ta zasada jest dwuelementowa:

1. Nie wprowadzaj zasad, których nie możesz albo nie będziesz egzekwować.

2. Dotrzymuj zobowiązań.

Dla dzieci ważne jest, by wiedziały, że mówisz serio. To buduje wzajemne zaufanie i szacunek, które są podwalinami wspaniałej relacji rodzic–dziecko (patrz także rada nr 74).

Jeśli więc mówisz swojemu maluchowi, że wyjdziecie ze sklepu spożywczego, jeśli zdejmie jeszcze jedną rzecz z półki, to musisz być przygotowany, by tak właśnie zrobić (patrz także rada nr 53). Podobnie jeśli twoje pięcioletnie dziecko celowo czmycha po tym, jak zapowiedziałeś, że nie pójdzie na mecz baseballu, jeśli w tej chwili nie włoży kurtki i butów, to z meczu trzeba będzie zrezygnować (jednak najpierw upewnij się, że twoje polecenie zostało naprawdę usłyszane; patrz rada nr 29).

Robienie tego, co się zapowiedziało, ma też cudowny efekt uboczny: wpływa na to, jak często dzieci sprawdzają twoje granice. Jeśli oczekują, że zrobisz to, co zapowiedziałeś – czyli wiedzą, że jesteś przewidywalny – to sprawdzanie, czy mówisz serio, nie jest już warte ich czasu i wysiłku (patrz także rada nr 34).

Z tego samego powodu ważne jest dotrzymywanie zobowiązań. Jeśli na przykład powiedziałeś dziecku, że wstaniesz od komputera za pięć minut, by mu poczytać, to bądź gotowy przerwać pracę po upływie tego czasu i zrobić to, co obiecałeś. Jeśli zwodzisz je, odkładając ciągle ten moment na później („Jeszcze tylko kilka minutek, kochanie”), to twoje dziecko stanie się sceptyczne wobec twoich obietnic.

SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB:

Zwracaj baczną uwagę na obietnice, które składasz dzieciom, niezależnie czy chodzi o to, że zrobicie coś razem („Zagramy w kosza, jak tylko skończę ten e-mail”), czy też o konsekwencje złamania zasady („Jeśli ściągniesz coś z półki bez pozwolenia, wyjdziemy ze sklepu”).

Upewnij się, że postępujesz zgodnie z tym, co powiedziałeś (lub powtórz swoje zobowiązanie i dokładnie wyjaśnij, dlaczego go nie dotrzymałeś).

2

Wspaniali rodzice postępują zgodnie ze swoją wiedzą

Niezawodnym narzędziem do dokonywania pozytywnych zmian w życiu jest nie tylko wiedza, co należy zrobić, ale i wprowadzanie tej wiedzy w życie.

Różnica pomiędzy wiedzą a działaniem jest fundamentalna. Pomimo że zasadniczo nie możemy „działać”, dopóki nie wiemy jak, to bez działania zgodnego z tym, co wiemy, żadna zmiana nie nastąpi.

Wszyscy wiemy, jak to działa: wiemy, że nie powinniśmy jeść całego opakowania lodów na raz, ale i tak jemy. Wiemy, że powinniśmy regularnie ćwiczyć, ale tego nie robimy. Wiemy, że nie powinniśmy wrzeszczeć na swoje dzieci, ale mimo to krzyczymy.

Postępowanie zgodne z posiadaną wiedzą wymaga zarówno wysiłku, jak i praktyki. Nie jest łatwo wstać i pójść poćwiczyć, gdy nie mamy na to ochoty. I zdecydowanie nie jest łatwo powstrzymać się od krzyku, gdy wydaje nam się, że nasze dzieci nas ignorują lub nie okazują nam szacunku.

Często wiemy, co powinniśmy zrobić, ale trudno nam się do tego zabrać (lub nie robić tego, czego chcemy unikać). Czasem dzieje się tak, ponieważ nie wiemy, jak wprowadzić naszą wiedzę w życie, a innym razem ponieważ nie zaczynamy działać. Nieraz wynika to też z tego, że nie jesteśmy jeszcze zbyt wprawni w panowaniu nad emocjami (patrz rada nr 32), tak że uczucia dyktują nam działania (patrz rada nr 11).

Ostatecznie potrzebujemy wiedzieć, co zrobić, jak to zrobić, a następnie zgodnie z tą wiedzą postępować. To jest trójfazowy przepis na wprowadzenie zmian.

SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB:

Jeśli widzisz potrzebę zmiany czy to swoim sposobie bycia rodzicem, czy w jakimkolwiek innym obszarze życia, zadaj sobie następujące pytania, by określić, na czym powinieneś się skupić:

1. Wiedza, co zrobić i w jaki sposób: Czy jest to kwestia braku wiedzy, co zrobić i w jaki sposób?

Jeśli na przykład twoje dziecko odmawia mycia zębów: czy wiesz, w jaki sposób rozwiązać ten problem (bez użycia siły – na przykład przytrzymywania dziecka i szorowania mu zębów samemu – lub stosowania kar)?

2. Zrobić to: Czy czuję, że utknąłem, ponieważ wiem, co zrobić i w jaki sposób, ale jeszcze nie wcieliłem tej wiedzy w życie?

Ten rodzaj inercji często wynika z naszych ludzkich nawyków – trudno nam więc zmienić sposób reagowania na znajome sytuacje. Zapytaj samego siebie: Co musi się zdarzyć, abym mógł przełożyć posiadaną wiedzę na działanie?

Jeśli na przykład wiesz, jak sprawić, by dziecko reagowało na to, co mówisz, bez krzyku czy marudzenia (a ta książka pokaże ci, jak to zrobić), czy wprowadzasz te pomysły w życie, czy nadal reagujesz według dawnych schematów?

Parafrazując myśl Henry’ego Forda: jeśli robisz to, co zawsze robiłeś, otrzymasz to, co zwykłeś otrzymywać. By wprowadzić zmiany w swoim życiu, musisz zrobić coś w inny sposób.

3

Wspaniali rodzice zaczynają wprowadzanie zmian od samych siebie

Jako psycholog pracuję z wieloma rodzicami, którzy zgłaszają się do mnie, kierowani chęcią zmiany pewnych aspektów zachowania ich dzieci, takich jak marudzenie, napady złego humoru, agresja czy ośli upór. Skupianie się na tym, co nasze dzieci robią źle, i pomysł, że należy je w związku z tym „naprawić”, są kuszące. Jednak takie podejście jest sprzeczne z kluczową zasadą zmiany w relacji.

Jak napisałam we wstępie, postrzegam relacje jako swego rodzaju taniec. Jeśli jedna osoba zmienia swoje kroki w tańcu, druga także musi to zrobić. Tak samo jest z naszymi dziećmi.

Pamiętaj zatem, że to ty jesteś narzędziem zmiany w relacji ze swoim dzieckiem (czy kimkolwiek innym). Jeśli chcesz, by ktoś się zmienił, zacznij najpierw zmieniać siebie.

Często na przykład czujemy, że dziecko nas nie słucha. Wydaje się, że do znudzenia musimy powtarzać to samo, a czasem uciekać się do krzyku, by wreszcie przykuć jego uwagę (patrz także rada nr 4). Krzyk wydaje się działać, więc gdy naprawdę nam na czymś zależy, staje się on preferowaną metodą komunikacji. Możemy myśleć: „Nie krzyczałbym, gdyby mnie słuchały”. Jednak taki sposób myślenia pomija naszą rolę w dynamice naszej relacji z dziećmi.

Zastanówmy się, czy przypadkiem nieświadomie nie uczymy naszych dzieci ignorowania nas, dopóki nie krzykniemy. W jaki sposób? Prosząc i prosząc, wysyłamy dzieciom wiadomość, że można nas ignorować, dopóki albo się nie poddamy („Nie mówi serio”), albo nie krzykniemy („Teraz mówi serio”). W takim wypadku rozwiązaniem jest przestać się powtarzać. (Co robić zamiast tego? Porady, jak sprawić, by dzieci posłuchały już za pierwszym razem, znajdziesz w radach nr 29, 47, 50 i 73).

SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB:

Pomyśl o kilku aspektach zachowań swoich dzieci, które chciałbyś zmienić. Następnie postaw się na miejscu dziecka i zastanów, w jaki sposób przyczyniasz się do powstania tej sytuacji / tego zachowania / tej reakcji.

Czy chciałbyś, żeby przestały ci przerywać? Zapytaj siebie: czy przerywam to, co robię, aby skupić się na ich sprawach, gdy mi przerywają – czyli czy ich przeszkadzanie działa? (Patrz także rada nr 23).

Czy chciałbyś, aby przestały cię testować lub łamać zasady? Zapytaj siebie: czy jestem konsekwentny w ustalaniu i utrzymywaniu granic? (Patrz także rada nr 53).

Czy chciałbyś, by przestały marudzić lub krzyczeć? Zapytaj siebie: czy kontynuuję rozmowę z nimi, gdy marudzą lub krzyczą? Jeśli tak, to twoje zachowanie jest dla nich ukrytym sygnałem, że marudzenie czy wykłócanie się jest akceptowalną formą komunikacji. (Patrz także rady nr 21 i 41).

Gdy już odkryłeś, w jaki sposób przyczyniasz się do problematycznego zachowania dzieci, skup swój wysiłek i uwagę na tym, jak ty wchodzisz w interakcję w takiej sytuacji. Jeśli twój nowy sposób reagowania jest konsekwentny, spokojny i stanowczy (ale bez uciekania się do przemocy, patrz rady nr 39 i 54), to zachowanie twoich dzieci również ulegnie zmianie.

4

Wspaniali rodzice patrzą na sprawy z bliskiej i dalekiej perspektywy

Gdy nakrywamy do stołu, a nasz trzylatek krzyczy do nas z drugiego pokoju, domagając się pomocy natychmiast, łatwo skupić się tylko na tym, co dzieje się w danej chwili (bliskiej perspektywie), i stracić z oczu szerszą (dalszą) perspektywę. W takiej chwili wydaje się sensowne pomóc dziecku, by przestało krzyczeć – a wtedy będziemy mogli w spokoju dokończyć przygotowania do obiadu.

Podobnie gdy nasza dziesięcioletnia córka wpada do pokoju, a my jesteśmy czymś zajęci, i oznajmia z westchnieniem „Nudzi mi się!”, wydaje się korzystne wyliczenie listy możliwych zajęć, które mogą być dla niej interesujące. Albo sytuacja, gdy dziecko nas ignoruje – wydaje nam się wtedy, że krzyk jest jedynym rozwiązaniem.

W takich chwilach – w typowym codziennym pędzie życia rodzinnego – ważne jest, by zwrócić uwagę na długofalowe konsekwencje naszych codziennych interakcji z dziećmi. Jeśli na przykład mamy nawyk przerywać to, co robimy, gdy dzieci domagają się naszej uwagi, to z czasem, gdy takie sytuacje się powtarzają, nieświadomie nauczymy nasze dzieci, że ich potrzeby i oczekiwania są ważniejsze, i nie pozwolimy im nauczyć się czekania. (Patrz także rada nr 33).

Jeśli odruchowo próbujemy „naprawiać” uczucia naszych dzieci, włącznie ze złym samopoczuciem z powodu nudy, to uczymy je, że niektóre uczucia są złe (ponieważ wymagają „naprawy”). Nie pozwalamy także wykorzystać dzieciom okazji do nauczenia się, jak akceptować i tolerować tego rodzaju emocje, które spotykają przecież każdego, lub jak sobie z nimi radzić czy na nie wpływać. (Patrz także rady o numerach 11, 13 i 32).

Jeśli odruchowo uciekamy się do krzyku, aby zwrócić na siebie uwagę dzieci, nieświadomie uczymy je, by ignorowały nas, dopóki nie krzykniemy. Uczymy ich także na własnym przykładzie, że krzyk jest akceptowalnym sposobem zwracania na siebie uwagi. Słowem kluczem w tych przykładach jest „odruchowo” – ziarenko ryżu staje się górą ryżu tylko wtedy, gdy wciąż dodajemy nowe.

Skupianie się na bliskiej i dalekiej perspektywie oznacza, że pamiętamy o naszych długofalowych celach związanych z dziećmi i rodziną, nawet gdy zmagamy się z wyzwaniami codzienności. Nie poświęcamy więc naszych długoterminowych celów dla krótkoterminowych rozwiązań. (Patrz także rada nr 34).

SPRÓBUJ W TEN SPOSÓB:

Zwróć uwagę na rzeczy, które robisz i mówisz (lub których nie robisz i nie mówisz) odruchowo. Obserwuj siebie tak, jakbyś patrzył na siebie z zewnątrz.

Zadaj sobie następujące pytania dotyczące nawykowych zachowań:

1. Czy byłbym szczęśliwy, gdyby dzieci naśladowały te moje zachowania?

2. Czy to, co robię, tworzy pozytywną dynamikę relacji rodzinnych?

3. Czy to, co robię, rozwiązuje jeden problem, ale tworzy następny?

Wyobraź sobie na przykład, że wychodzisz ze swoim czterolatkiem na zakupy; on pyta, czy mógłby kupić samochodzik, który mu się spodobał. Możesz powiedzieć: „Nie, kochanie, nie potrzebujesz nowego samochodziku, masz ich już mnóstwo w domu”. (Sięgnij jednak do rad o numerach 6 i 65, aby poznać inne sposoby na przekazanie tej informacji bez wywoływania frustracji). Możesz próbować zignorować głośne marudzenie, które wywołają twoje słowa, ale z czasem, gdy będziesz iść dalej sklepową alejką, to naprawdę zacznie ci przeszkadzać, więc w końcu postanowisz ustąpić i kupić zabawkę, byle tylko dziecko się uciszyło. W końcu trzy dolary to nie tak wiele za trochę ciszy i spokoju, prawda? Może i nie.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Tak to robią wspaniali rodzice. 75 rad, jak wychować szczęśliwe dziecko 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Sztuka kochania Wybieraj wystarczająco dobrze Porąb i spal Pieniądze. W świetle Ewangelii. Nowa opowieść o biedzie i zarabianiu