Polak w świecie finansów. O psychologicznych uwarunkowaniach zachowań ekonomicznych Polaków

Polak w świecie finansów. O psychologicznych uwarunkowaniach zachowań ekonomicznych Polaków

Autorzy: Dominika Maison

Wydawnictwo: DW PWN

Kategorie: Biznes

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

cena od: 27.93 zł

„W rozmowach z ekonomistami często można usłyszeć, że wyjaśnienia różnic w zachowaniach konsumpcyjnych ludzi należy szukać w ich sytuacji materialnej: kto ma więcej pieniędzy, ten więcej wydaje, kupuje droższe produkty, ma więcej oszczędności. Ta z pozoru prosta relacja jest prawdziwa, gdy patrzymy na nią z perspektywy makro i obserwowanych zależności statystycznych. Jednak gdy przyjrzymy się zagadnieniu z perspektywy indywidualnej – pojedynczych ludzi, okazuje się, że spośród dwóch osób dysponujących podobnymi dochodami i znajdujących się w podobnej sytuacji życiowej jedna wydaje pieniądze bez problemu i bardzo swobodnie, drugiej natomiast wydanie każdej złotówki sprawia ogromny ból. Zachowania finansowe zależą zatem nie tylko od poziomu posiadanych finansów, ale również od wielu czynników o charakterze społecznym i psychologicznym, np. od ogólnego podejścia do życia, poziomu optymizmu, poczucia kontroli nad własnym losem, stosunku do pieniędzy, stylu zarządzania pieniędzmi, czy też stosunku do instytucji finansowych”.
Ze Wstępu

Celem książki jest bliższe przyjrzenie się pozafinansowym, a przede wszystkim psychologicznym i społecznym, czynnikom wyjaśniającym zachowania ekonomiczne i determinującym określony stosunek człowieka do finansów i instytucji finansowych. Autorka podejmuje również próbę odpowiedzi na wiele pytań dotyczących ogólnych zachowań finansowych ludzi, a także specyficznych zachowań Polaków, które mogą nurtować zarówno laika, jak i specjalistę od finansów i zagadnień ekonomicznych.
Publikacja zawiera analizę przeprowadzonych w 2009 r. badań nad stanem wiedzy Polaków na temat kwestii finansowych oraz została uzupełniona o wyniki corocznych pomiarów postaw Polaków względem oszczędzania, inwestowania i zarządzania domowym budżetem realizowanymi we współpracy z TNS Pentor na zlecenie Fundacji Kronenberga.

dr hab. Dominika Maison, prof. UW,  jest autorką licznych artykułów i książek z zakresu badań konsumentów i reklamy, pracownikiem naukowym Wydziału Psychologii UW oraz przedstawicielem stowarzyszenia ESOMAR na Polskę, w latach 2003–2007 była Prezesem Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii (PTBRiO).

Projekt okładki i stron tytułowych Maryna Wiśniewska

Ilustracja na okładce Bkenobi/Shutterstock

Wydawca Bogna Matuszewska-Munk

Redaktor prowadzący Jolanta Kowalczuk

Redaktor Monika Bielska-Łach

Produkcja Mariola Iwona Keppel

Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwa Naukowego PWN Marcin Kapusta / konwersja.virtualo.pl

Recenzja

prof. dr hab. Dariusz Doliński

Książka dofinansowana przez Fundację Kronenberga przy Citi Handlowy

Copyright © by Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Warszawa 2013

eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego z 2013 r., (wyd. I)

Warszawa 2017

ISBN 978-83-01-19377-5

Wydawnictwo Naukowe PWN SA

02-676 Warszawa, ul. Postępu 18

tel. 22 69 54 321; faks 22 69 54 288

infolinia 801 33 33 88

e-mail: pwn@pwn.com.pl; www.pwn.pl

Spis treści

Przedmowa

Wstęp

1. Bogactwo – stan duszy czy portfela? O psychologicznych uwarunkowaniach satysfakcji materialnej Polaków

1.1. Dobra sytuacja materialna – ile kto ma czy jak mu się wydaje?

1.2. Przez pieniądze do szczęścia czy przez szczęście do pieniędzy?

1.3. Skąd ten optymizm finansowy, czyli tajniki zadowolenia z sytuacji materialnej

Podsumowanie i wnioski

2. Wydawanie pieniędzy – przyjemność czy ból? O tym, jak i dlaczego ludzie wydają pieniądze

2.1. Cena – obiektywna czy subiektywna wskazówka wartości produktu

2.2. Kontekst sytuacyjny – nie każde 100 zł jest warte tyle samo

2.3. Pułapka „dobrego interesu”

2.4. Księgowanie umysłowe – szufladki w głowie konsumenta

2.5. Księgowanie emocjonalne – znaczenie pochodzenia pieniędzy

2.6. Rozrzutnik czy sknera – różnice indywidualne w strategiach wydawania pieniędzy

Kontroler cen (Value seeker)

Rozrzutnik (Big spender)

Rozsądny niewydawacz (Non-spender)

Poszukiwacz doświadczeń (Experiencer)

2.7. Style zarządzania pieniędzmi wśród Polaków

Podsumowanie i wnioski

3. Bank czy skarpeta. O tym, dlaczego nie wszyscy Polacy mają konta bankowe

3.1. Konto w banku – pierwszy stopień ubankowienia

3.2. Dlaczego cały czas nie wszyscy Polacy mają konta bankowe?

Po pierwsze – brak potrzeby

Po drugie – niskie dochody

Po trzecie – brak zaufania do instytucji finansowych

Po czwarte – kult gotówki

3.3. Konto to nie wszystko – korzystanie z innych produktów bankowych, czyli wyższy stopień ubankowienia

Po pierwsze – kontrola finansów

Po drugie – lęk przed nowymi technologiami

Po trzecie – brak wiedzy

Podsumowanie i wnioski

4. Wróbel w garści czy gołąb na dachu. O oszczędzaniu i inwestowaniu Polaków

4.1. Różne podejścia do motywów oszczędzania

Hipoteza cyklu życia

Behawioralna hipoteza cyklu życia

Typologia oszczędzania według George’a Katony

4.2. Samokontrola – warunek skutecznego oszczędzania

4.3. Strategie oszczędzania

4.4. Oszczędzanie a pożyczanie pieniędzy

4.5. Motywy i cele oszczędzania. Na co i dlaczego ludzie oszczędzają?

4.6. Inwestowanie – wyższy stopień oszczędzania

4.7. Dlaczego nie wszyscy inwestują?

4.8. Postawy wobec oszczędzania i inwestowania a zachowania finansowe w tym obszarze

Podsumowanie i wnioski

5. Moje życie w cudzych rękach. O tym, dlaczego nie wszyscy Polacy się ubezpieczają i myślą o emeryturze

5.1. Perspektywa czasowa – czyli dlaczego nie wszyscy myślą o przyszłości

5.2. Dlaczego ludzie się (nie) ubezpieczają – myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli

5.3. Skłonność Polaków do ubezpieczania się

5.4. Emerytura – dłuższe życie, większy problem

5.5. Podejście Polaków do emerytury

Postrzeganie sytuacji materialnej na przyszłej emeryturze

Działania finansowe na rzecz przyszłej emerytury

Praca na przyszłej emeryturze

Odpowiedzialność za emeryturę Polaków

Podsumowanie i wnioski

6. Dla siebie czy dla innych. O tym, jak Polacy rozumieją system podatkowy

6.1. Co to są podatki i dlaczego trzeba je płacić?

6.2. Jaki system podatkowy: liniowy czy progresywny?

6.3. Akceptacja wysokości podatków a oczekiwanie świadczeń ze strony państwa

6.4. Oczekiwanie świadczeń ze strony państwa

Podsumowanie i wnioski

7. Przez wiedzę do pieniędzy. O wiedzy ekonomicznej Polaków i jej znaczeniu dla codziennego życia

7.1. Po co człowiekowi wiedza ekonomiczna?

7.2. Wiedza ekonomiczna Polaków

7.3. Zainteresowanie wiedzą ekonomiczną i przekonania na temat wiedzy ekonomicznej

7.4. Wiedza ekonomiczna a zachowania finansowe

Podsumowanie i wnioski

8. Od spełnionej elity do wycofanych malkontentów. Segmentacja ekonomiczna Polaków

8.1. Charakterystyka wyodrębnionych segmentów

Segment 1 – spełniona elita

Segment 2 – pasywni urzędnicy

Segment 3 – sfrustrowani materialiści

Segment 4 – wkraczający w życie

Segment 5 – nieubankowieni sceptycy

Segment 6 – wycofani malkontenci

8.2. Relacja zadowolenia z życia z sytuacją materialną w poszczególnych segmentach

8.3. Korzystanie z banków i usług finansowych w wyodrębnionych segmentach

8.4. Myślenie o przyszłości – ubezpieczanie się i planowanie emerytury w poszczególnych segmentach

8.5. Preferencje podatkowe w poszczególnych segmentach

8.6. Wiedza ekonomiczna w różnych segmentach Polaków

Podsumowanie i wnioski

Bibliografia

Przypisy

Wstęp

W rozmowach z ekonomistami często można usłyszeć, że wyjaśnienia różnic w zachowaniach konsumpcyjnych ludzi należy szukać w ich sytuacji materialnej: kto ma więcej pieniędzy, ten więcej wydaje, kupuje droższe produkty, ma więcej oszczędności. Ta z pozoru prosta relacja jest prawdziwa, gdy patrzymy na nią z makroperspektywy i obserwowanych zależności statystycznych, jednak przestaje być taka, gdy przyjrzymy się zagadnieniu z perspektywy indywidualnej – pojedynczych ludzi. Okazuje się wtedy często, że spośród dwóch osób dysponujących podobnymi dochodami i znajdujących się w podobnej sytuacji życiowej jedna wydaje pieniądze bez problemu i bardzo swobodnie, drugiej natomiast wydanie każdej złotówki sprawia ogromny ból. Inny przykład to dwie osoby, również o podobnej sytuacji życiowej i materialnej, z których jedna ma zawsze oszczędności, a druga nie jest w stanie nic odłożyć i pod koniec każdego miesiąca zawsze brakuje jej pieniędzy. Tym, co może wyjaśnić takie obserwowane różnice, jest fakt, że zachowania finansowe zależą nie tylko od poziomu posiadanych finansów (od których oczywiście w jakimś stopniu zależą), ale od wielu czynników o charakterze społecznym i psychologicznym, np. od ogólnego podejścia do życia, poziomu optymizmu, poczucia kontroli nad własnym losem, stosunku do pieniędzy, stylu zarządzania nimi, czy też stosunku do instytucji finansowych.

Celem tej pracy jest bliższe przyjrzenie się pozafinansowym, a przede wszystkim psychologicznym i społecznym czynnikom wyjaśniającym zachowania ekonomiczne i determinującym określony stosunek człowieka do finansów i instytucji finansowych. W książce pokazano, że to, jak ludzie zachowują się w sferze finansów (np. jeśli chodzi o posiadanie konta, oszczędności, posługiwanie się kartą kredytową) tylko do pewnego stopnia zależy od ich zasobów finansowych (czy np. mają nadwyżkę pieniędzy – perspektywa ekonomiczna), w dużym natomiast stopniu od zmiennych psychologicznych i uwarunkowań kulturowych (perspektywa społeczna). Postaraliśmy się także odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących ogólnych zachowań finansowych ludzi, jak i specyficznych zachowań Polaków, które mogą nurtować zarówno zwykłego człowieka, jak i specjalistów od finansów i zagadnień ekonomicznych.

Rozdział 1 pracy został poświęcony znalezieniu odpowiedzi na pytanie, co wpływa na zadowolenie ludzi z własnych finansów, czyli o wewnętrzne i psychologiczne uwarunkowania satysfakcji finansowej. Pytanie to jest o tyle ważne, że jak się okazuje, dobremu funkcjonowaniu w różnych obszarach zachowań finansowych, o czym traktują kolejne rozdziały, sprzyja często w większym stopniu zadowolenie z własnych finansów niż obiektywna sytuacja materialna. W rozdziale tym pokazano, że obiektywna i subiektywna ocena sytuacji finansowej może się różnić – zarówno wśród biednych, jak i wśród bogatych możemy znaleźć osoby zadowolone oraz osoby narzekające na swoją sytuację materialną. Istotną kwestią tego rozdziału stało się rozważenie zależności między sytuacją materialną a zadowoleniem z życia (poczuciem szczęścia) i odpowiedź na często zadawane pytanie, czy bogactwo sprzyja poczuciu szczęścia, czy też jest odwrotnie – może to poczucie zadowolenia z życia sprzyja bogaceniu się?

Kolejne trzy rozdziały poświęcono temu, co ludzie na co dzień robią ze swoimi pieniędzmi: jak je wydają, gdzie i jak przechowują pieniądze oraz czy je oszczędzają, czy też inwestują. W rozdziale 2, omawiającym głównie zarządzanie własnymi pieniędzmi, pokazano, że ograniczanie wydatków może wynikać nie tylko z ograniczeń finansowych („mam mało pieniędzy”), ale również jest konsekwencją uwarunkowań psychologicznych – po prostu jedni mają większą, inni mniejszą skłonność do ograniczania swoich wydatków, niezależnie od obiektywnie posiadanych pieniędzy. W konsekwencji jedni wydają pieniądze łatwo i (bo) sprawia im to przyjemność, inni przeżywają katusze, gdy mają cokolwiek wydać. W rozdziale 3 ujęto problematykę korzystania z podstawowych instrumentów finansowych jak konta bankowe i karty płatnicze. Zajęliśmy się w nim poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, dlaczego dotąd nie wszyscy w Polsce mają konto bankowe i dlaczego ciągle większość Polaków preferuje obrót gotówką i boi się kart płatniczych. Rozdział 4 został poświęcony oszczędzaniu i inwestowaniu, czyli temu, co ludzie robią z pieniędzmi, które im zostają po zaspokojeniu podstawowych potrzeb życiowych. Okazuje się, że również oszczędzanie w mniejszym stopniu zależy od zasobów finansowych, a w większym od pewnych cech psychologicznych, jak np. wewnętrzne lub zewnętrzne umiejscowienie kontroli.

Kolejne dwa rozdziały dotyczą myślenia perspektywicznego w zarządzaniu własnymi pieniędzmi. W rozdziale 5 przeanalizowano takie zachowania Polaków, jak ubezpieczanie się czy zabezpieczanie na poczet przyszłej emerytury. Przyjrzeliśmy się temu, kto jest gotowy podejmować takie działania finansowe oraz kto i dlaczego nie podejmuje żadnych działań, które mogłyby zabezpieczyć jego przyszłość lub uchronić przed negatywnymi konsekwencjami nieprzewidzianych zdarzeń. Okazuje się, że i tym razem podejmowanie decyzji finansowych o charakterze profilaktycznym bardziej niż od ilości posiadanych pieniędzy zależy od tego, czy osoba jest ogólnie w swoim życiu nastawiona na tu i teraz i ma perspektywę krótkoterminową, a na ile długoterminową, charakteryzującą się większą otwartością na podejmowanie działań nastawionych na przyszłość i o charakterze profilaktycznym. W rozdział 6 omówiono natomiast kwestię płacenia podatków, a przede wszystkim rozumienia przez Polaków (a właściwie, jak się okazuje, nierozumienia) systemu podatkowego, oraz relacje preferowanego systemu podatkowego do oczekiwań lub wręcz roszczeń wobec państwa.

Rozdział 7 poświęcono wiedzy finansowej i jej znaczeniu dla omawianych wcześniej postaw i zachowań finansowych. W rozdziale tym zaprezentowano dane pokazujące poziom wiedzy finansowej Polaków (mierzonej zarówno na poziomie subiektywnym – własna ocena, jak i obiektywnym – test wiedzy) oraz poziom zainteresowania wiedzą z tego zakresu. Szczególną uwagę skupiono na relacji poziomu wiedzy i korzystania z różnych instrumentów finansowych.

Na zakończenie książki, w rozdziale 8, przedstawiono segmentację finansową Polaków. Na podstawie przeprowadzonych analiz statystycznych wyodrębniono 6 segmentów (podgrup) Polaków różniących się postawami i zachowaniami finansowymi. Charakterystyka każdego segmentu obejmuje wszystkie postawy i zachowania finansowe omawiane w poprzednich rozdziałach oraz rozbudowaną analizę psychologiczną, dzięki czemu można lepiej zrozumieć bardzo złożone motywy leżące u podłoża różnych zachowań finansowych oraz bariery, z powodu których wiele osób nie sięga po rozwiązania obiektywnie wygodniejsze, i takie, które wydawałoby się, że zostały stworzone specjalnie dla nich.

Książka jest oparta na danych empirycznych pochodzących przede wszystkim z przeprowadzonego przez autorkę w 2009 r. – na zlecenie Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga – badania poświęconego zagadnieniom finansowym w kontekście edukacji ekonomicznej (roboczy tytuł raportu „Edukacja finansowa Polaków. Raport z badania ilościowego”). W publikacji wszystkie dane pochodzące z tego raportu są podpisywane jako Kronenberg 2009. Było to badanie przeprowadzone na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie losowo-kwotowej (losowy dobór punktów realizacji, kwotowa reprezentacja populacji pod względem podstawowych zmiennych demograficznych) liczącej 1502 dorosłych Polaków. Realizację terenową badania przeprowadziła firma Pentor Research International metodą bezpośrednich wywiadów wspomaganych komputerowo (CAPI – Computer Assisted Personal Interview). Dzięki takiemu doborowi próby do badania uprawnione jest generalizowanie obserwowanych w badaniu wyników na całą populację dorosłych Polaków.

Wyniki z badania Kronenberg 2009, które jest podstawowym źródłem danych empirycznych prezentowanych w tej książce, zostały uzupełnione wynikami pochodzącymi z kilku innych źródeł. Pierwsze z nich to prowadzony przez autorkę dla Narodowego Banku Polskiego w 2010 r. projekt poświęcony obrotowi bezgotówkowemu w Polsce. W ramach tego projektu zostały przeprowadzone dwa badania. Badanie pierwsze dotyczyło „Postaw Polaków wobec obrotu bezgotówkowego” i było również badaniem sondażowym składającym się z dwóch etapów: (a) badania pilotażowego na próbie 500 osób oraz (b) badania właściwego na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej 1000 osób. Realizację terenową badania właściwego przeprowadziła firma 4P Research Mix, podobnie jak w przypadku poprzedniego badania metodą bezpośrednich wywiadów wspomaganych komputerowo (CAPI). Drugie badanie zrealizowane w ramach tego projektu miało charakter jakościowy. Przeprowadzono 14 zogniskowanych wywiadów grupowych (FGI) o wydłużonym czasie trwania w trzech różnej wielkości miastach Polski. Celem tego badania było zrozumienie barier dotyczących korzystania z obrotu bezgotówkowego. Wyniki z tych badań są głównym źródłem danych w rozdziale 3 poświęconym posiadaniu kont bankowych i używaniu kart płatniczych. Dane pochodzące z obu badań zrealizowanych w ramach współpracy z NBP są podpisywane w książce jako NBP 2010. Kolejne uzupełniające źródło danych stanowią wyniki pochodzące z trzech cyklicznie prowadzonych przez Autorkę we współpracy z Centrum Adama Smitha badań dotyczących postaw finansowych Polaków „MoneyTrack”. Jest to również badanie sondażowe realizowane każdorazowo na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej ok. 1000 osób (w kolejnych latach różne firmy przeprowadzały realizację terenową). Wyniki tego badania są przedstawiane w książce jako MoneyTrack z dopisanym odpowiednim rokiem realizacji, w zależności od tego, z której fali badania pochodzi wynik. Ostatnie dane pochodzą z przeprowadzonego w 2011 r. przez Fundację Kronenberga badania „Postaw Polaków wobec oszczędzania” (realizacja badania – firma TNS Pentor), także na 1000-osobowej ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej.

Na koniec Autorka chciałaby podziękować osobom, które wpłynęły na ostateczny obraz tej publikacji. Podziękowania należą się przede wszystkim pierwszej czytelniczce, dr Agacie Gąsiorowskiej oraz prof. Dariuszowi Dolińskiemu ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Wydziału Zamiejscowego we Wrocławiu, których cenne i bardzo krytyczne uwagi zostały uwzględnione w wielu fragmentach książki, oraz mojej doktorantce Joannie Rudzińskiej-Wojciechowskiej, której praca przeglądowa literatury pomogła w uporządkowaniu dotychczasowej wiedzy w obszarze omawianych zagadnień. Ostatnie podziękowania są skierowane do współpracowniczek autorki: Darii Affeltowicz, Martyny Mieleszczuk i Aleksandry Olkowskiej, za ich pełną zaangażowania współpracę przy prowadzeniu badań i analiz prezentowanych w tej książce.

ROZDZIAŁ 1

Bogactwo – stan duszy czy portfela?

O psychologicznych uwarunkowaniach satysfakcji materialnej Polaków

1.1. Dobra sytuacja materialna – ile kto ma czy jak mu się wydaje?

Pieniądze są nieodłącznym elementem życia we współczesnym świecie. Człowiek zupełnie pozbawiony pieniędzy nie jest w stanie przeżyć: nie będzie miał gdzie mieszkać, co jeść ani w co się ubrać. Stąd zupełnie naturalne w społeczeństwach zachodnich i w kulturze kapitalistycznej ciągłe dążenie do zarabiania coraz większej ilości pieniędzy, powiększania swojego stanu posiadania i intensyfikacji konsumpcji.

W tym momencie pojawia się jednak pytanie, gdzie jest granica między tym, co człowiekowi niezbędne do życia, a tym, co zbędne i nadmiarowe? Jaki poziom dochodów daje zadowolenie z nich, a przy jakim ludzie czują się niezadowoleni? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie nie jest prosta m.in. dlatego, że nie zawsze obiektywne wskaźniki sytuacji materialnej (dochody, stan posiadania) przekładają się na zadowolenie z sytuacji materialnej – czyli oceny subiektywne. Zdarza się, że osoby o porównywalnych dochodach skrajnie różnie oceniają to, jak im się powodzi.

W przeprowadzonym przez nas badaniu poświęconym edukacji finansowej Polaków (Kronenberg 2009[1]) respondenci byli pytani o to, w jakim stopniu są zadowoleni ze swojej sytuacji materialnej (ocena subiektywna). Mimo obserwowanej często w innych obszarach życia typowo polskiej skłonności do narzekania średnia ocena sytuacji materialnej wyniosła 3,94 na skali 1–7, czyli była bardzo blisko środka skali (rys. 1.1). Zdecydowanie najwięcej Polaków, prawie połowa, oceniło swoją sytuację jako przeciętną (46%). Spośród pozostałych niewiele większa grupa oceniła ją poniżej średniej (30%) niż powyżej (25%). Widać z tych wyników, że na poziomie całego społeczeństwa nie ma ani wyraźnej tendencji do narzekania na sytuację materialną, ani też wyraźnego entuzjazmu.

Analiza zadowolenia z sytuacji materialnej w różnych grupach demograficznych nie pokazuje specjalnie zaskakujących wyników i większość z nich jest zgodna z intuicją. Najgorzej swoją sytuację oceniają osoby starsze (powyżej 55. roku życia), samotne, na emeryturze lub rencie, osoby z podstawowym wykształceniem oraz mieszkańcy wsi i mniejszych miast. Pozytywnie natomiast swoją sytuację materialną oceniają zazwyczaj osoby najmłodsze (do 34 lat), bezdzietne, z wyższym wykształceniem (śr. 4,66 w porównaniu do 3,51 u osób z podstawowym wykształceniem), mieszkańcy dużych miast i – co ciekawe – w zdecydowanie wyższym stopniu użytkownicy Internetu (śr. 4,44) niż osoby, które z Internetu nie korzystają (śr. 3,46).

Porównanie subiektywnej oceny sytuacji materialnej ze wskaźnikami obiektywnymi (dochód – mierzony przedziałowo na 7-stopniowej skali[2] oraz posiadane dobra[3] – suma liczby posiadanych dóbr, skala od 0 do 10) pokazało interesujący związek tych zmiennych (rys. 1.2). Co prawda zadowolenie z sytuacji materialnej korelowało na poziomie istotnym statystycznie zarówno z wysokością dochodów, jak i posiadanymi dobrami (co nie jest zaskakujące przy tak dużej próbie), to jednak korelacja była zdecydowanie wyższa w przypadku wskaźnika posiadanych dóbr (r = 0,44[4]) niż dochodów (r = 0,18). Wynik pokazuje, że tym, co bardziej wpływa na nasze zadowolenie z sytuacji materialnej (wskaźnik subiektywny) jest w większym stopniu to, co mamy, niż same pieniądze, którymi dysponujemy.

Rysunek 1.1. Subiektywna a relatywna sytuacja materialna

Rysunek 1.2. Zadowolenie z sytuacji materialnej a wskaźniki obiektywne

Mimo zaobserwowanej korelacji między zadowoleniem z sytuacji materialnej (wskaźnik subiektywny) a wskaźnikami obiektywnymi trzeba zauważyć, że zależność ta nie ma charakteru ciągłego, tylko skokowy (rys. 1.2). Osoby oceniające swoją sytuację materialną jako bardzo dobrą (odpowiedź 7 – „bardzo dobra” na skali) mają najwyższe dochody i najwięcej posiadanych dóbr, zdecydowanie więcej od tych, którzy oceniają swoją sytuację jako dobrą lub raczej dobrą. Zdecydowanie natomiast mniejsze zróżnicowanie obiektywnej sytuacji materialnej (dochody i dobra) widać między osobami oceniającymi swoją sytuację negatywnie (zdecydowanie negatywnie, negatywnie i raczej negatywnie). Wynik ten pokazuje, że przede wszystkim poziom niezadowolenia może zależeć nie tylko od obiektywnej sytuacji, ale również od innych czynników, np. o charakterze psychologicznym.

Obiektywna (dochody, stan posiadania) i subiektywna sytuacja materialna (przekonanie, ocena) to dwa różne zjawiska, nie zawsze idące ze sobą w parze. Można mieć dużo pieniędzy i poczucie, że się ich nie ma (pesymiści finansowi), jak też mieć obiektywnie mało pieniędzy i poczucie, że własna sytuacja materialna jest dobra (optymiści finansowi).

Tabela 1.1. Rozbieżność między subiektywną oceną własnej sytuacji materialnej a obiektywną (dochód netto na osobę w rodzinie; w %)

Ocena sytuacji materialnej – wskaźnik subiektywny

Dochód netto na osobę – wskaźnik obiektywny

Cała próba

Dochód niski

< 750 PLN (n = 581)

Dochód średni

751–1340 PLN

(n = 424)

Dochód wysoki

> 1340 PLN (n = 497)

Źle

42

(grupa 1)

29

(grupa 2)

12 – finansowi pesymiści (grupa 3)

28

Średnio

45

(grupa 4)

50

(grupa 5)

43

(grupa 6)

46

Dobrze

13 – finansowi optymiści (grupa 7)

21

(grupa 8)

45

(grupa 9)

26

Razem

100

100

100

100

Kolejnym interesującym tropem w poszukiwaniu zrozumienia relacji między subiektywną a obiektywną sytuacją materialną jest obserwacja grup, które powstają ze skrzyżowania tych zmiennych (tab. 1.1). Zupełnie naturalne, że najbardziej liczne są grupy wykazujące spójność ocen – oceniające źle swoją sytuację, przy niskich dochodach (grupa 1) lub dobrze oceniające przy wysokich dochodach (grupa 9). Mniej liczne, ale zdecydowanie ciekawsze są dwie skrajne grupy, które przejawiają wyraźną niespójność między obiektywną a subiektywną oceną swojej sytuacji materialnej: (a) osoby, których dochody na osobę w rodzinie są najwyższe, a oceniają swoją sytuację jako złą (finansowi pesymiści – 4% populacji, grupa 3) oraz (b) osoby, które mimo najniższych dochodów oceniają swoją sytuację jako dobrą (finansowi optymiści – 5% populacji, grupa 7).

Porównanie tych skrajnych i równocześnie małych grup osób: finansowych optymistów i finansowych pesymistów pokazało duże różnice między nimi. Grupy te różnią się przede wszystkim pod względem cech demograficznych: wykształcenia (nieco wyższe mają optymiści), wieku (optymiści są zdecydowanie młodsi: śr. 28 lat vs. 49 lat wśród pesymistów) oraz, co może być zaskakujące, również płci – wśród optymistów jest relatywnie więcej kobiet, a wśród pesymistów mężczyzn (optymiści: mężczyźni – 41%, kobiety – 59%; pesymiści: mężczyźni – 58%, kobiety – 42%).

Optymiści finansowi, mimo dysponowania obiektywnie mniejszą ilością pieniędzy od pesymistów, częściej od nich mają oszczędności. Pesymiści finansowi natomiast, mimo że dysponują średnimi dochodami na osobę niemalże dwukrotnie wyższymi od dochodów optymistów, dużo bardziej od nich narzekają na problemy finansowe, mają długi i nie są w stanie nic zaoszczędzić.

Rysunek 1.3. Podejście do wydawania pieniędzy u optymistów i pesymistów finansowych

Rysunek 1.4. Postawy wobec pieniędzy u optymistów i pesymistów finansowych

Poza różnicami demograficznymi grupy te różnią się również podejściem do wydawania pieniędzy. Optymiści finansowi przywiązują mniejszą wagę do cen produktów, są bardziej spontaniczni w swoich decyzjach zakupowych, eksperymentują i potrafią cieszyć się wydawaniem pieniędzy (rys. 1.3), mimo że dysponują mniejszym budżetem niż pesymiści. Równocześnie, co może być z pozoru bardzo zaskakujące, optymiści finansowi, mimo dysponowania obiektywnie mniejszą ilością pieniędzy od pesymistów, częściej od nich mają oszczędności. Pesymiści finansowi, mimo że dysponują średnimi dochodami na osobę w gospodarstwie domowym powyżej 1340 zł miesięcznie (a optymiści zaledwie kwotą poniżej 750 zł), dużo częściej od optymistów narzekają na problemy finansowe (patrząc na to porównanie, trzeba oczywiście pamiętać, że dochód był kryterium selekcyjnym tych grup).

U pesymistów finansowych można również zaobserwować negatywne nastawienie do pieniędzy i większy materializm. Zdecydowanie częściej od optymistów traktują oni pieniądze jako źródło porównań społecznych oraz wartościowania siebie i innych. Równocześnie brak pieniędzy jest dla nich kolejnym źródłem frustracji (rys. 1.4) (więcej analiz porównujących wyodrębnione grupy znajduje się w rozdziale 2 poświęconym wydawaniu pieniędzy).

Poza rozbieżnością między obiektywną (ile człowiek zarabia) a subiektywną sytuacją materialną (jak ją ocenia) jeszcze innym pomiarem sytuacji materialnej zastosowanym w naszym badaniu jest ocena relatywna – jak osoba ocenia swoją sytuację materialną w porównaniu do określonej grupy odniesienia. Bardzo często ludzie nie są w stanie ocenić, czy ich sytuacja jest dobra, czy też zła bezwzględnie, gdyż do takiej oceny potrzebują punktu odniesienia. Dopiero porównanie własnego położenia z sytuacją osób z otoczenia daje im wskazówki do oceny własnej sytuacji życiowej. Dowody na istnienie tego zjawiska pochodzą z bardzo różnych obszarów życia, nie tylko finansów. Na przykład utrata pracy i pozostawanie bezrobotnym wiąże się z mniejszym obniżeniem samopoczucia w regionach, gdzie bezrobocie jest wysokie („jest mi źle podobnie jak innym”), niż w tych, gdzie jest ono niskie („wszyscy mają dobrą sytuację, tylko ja złą”) (Clark 2001, za Diener, Seligmann 2004).

Podobnie, chcąc określić swoją sytuację finansową, ludzie uciekają się do porównań z innymi, podobnymi do nich osobami i – naturalnie – odczuwają większą satysfakcję, gdy w wyniku porównań okazuje się, że ich dochody są wyższe niż innych. Porównania te mogą pojawiać się na bardzo różnych poziomach i różne grupy mogą stać się grupami odniesienia. Co jednak ważne, w zależności od obranej grupy odniesienia inny może być wynik takiego porównania i może mieć inne konsekwencje dla odczuwanego poziomu satysfakcji. Neumark, Postlewaite (1998) pokazali, że satysfakcja osoby z określonego poziomu dochodu będzie niższa, kiedy inni członkowie rodziny czy gospodarstwa domowego zarabiają więcej od niej, niż wtedy, gdy zarobki osób z otoczenia są niższe. Inne badania pokazały, że satysfakcja z własnych dochodów zależy od dochodów innych pracujących w tej samej organizacji/firmie czy w tym samym zawodzie (Brown et al. 2005).

Badania satysfakcji pracowników pokazują, że zadowolenie z wysokości wynagrodzenia nie zależy bezpośrednio od obiektywnej wysokości zarobków, lecz od wyniku porównania ich wysokości z płacą innych pracowników o podobnym poziomie wykształcenia i wykonujących podobne zadania (Clark, Oswald 1996, za: Diener, Seligmann 2004). Lepiej opłacani pracownicy fizyczni w Wielkiej Brytanii są bardziej zadowoleni ze swojej płacy niż pracownicy umysłowi, którzy zarabiają tyle samo – wynika to z tego, że każda z tych grup ma inne grupy odniesienia i jej zarobki wypadają inaczej na tle tej właśnie grupy (Rucinman 1966, za: Argyle 2008).

Ball i Chernova (2008) udowodnili w swoich badaniach, że posiadanie większej ilości pieniędzy niż mają inni ludzie w otoczeniu (wskaźnik relatywny) ma większy wpływ na satysfakcję niż po prostu posiadanie nominalnie większej ilości pieniędzy. Dlatego sposobem na zwiększenie satysfakcji nie musi być tylko obiektywny wzrost dochodu, ale wzrost relatywny (w porównaniu do innych w otoczeniu). Innymi słowy, można przypuszczać, że podniesienie pensji wszystkim pracownikom równocześnie skutkuje niższym poziomem satysfakcji niż indywidualne zmiany wynagrodzeń.

Niektórzy badacze są nawet tak skrajni w swoich poglądach, że twierdzą, iż ludzie nie dbają o to, jak wysoki – obiektywnie – jest ich dochód, lecz o to, jak ma się on do dochodów innych ludzi mieszkających np. w tym samym państwie (por. Easterlin 1974, za: Ball, Chernova 2008). Twierdzą, że podniesienie poziomu zarobków wszystkich ludzi nie wpłynęłoby wcale na poziom ich zadowolenia z sytuacji materialnej i z życia, ponieważ ocena własnej sytuacji jest dokonywana przez porównanie obiektywnego poziomu życia jednostki z subiektywnymi normami ekonomicznymi panującymi w danym momencie w określonym społeczeństwie. Normy te w dużej mierze zależą od średniego poziomu życia w społeczeństwie jako całości (Easterlin 1995).

Tezę tę potwierdza przykład Polski, gdzie w ciągu ostatnich 30 lat widzimy wyraźnie zmianę norm i punktów odniesienia. Od czasów, kiedy w sklepach niewiele rzeczy można było kupić, doszliśmy do sytuacji, w której produkty w przeszłości uważane za nieosiągalne obecnie są niemal w każdym gospodarstwie domowym: wysokiej jakości sprzęt audio i AGD, telefony komórkowe, samochody. Konsekwencją tego jest częste przekonanie, że posiadanie tych dóbr jest normą, a ich brak wywołuje poczucie złej sytuacji materialnej.

Wzrost poziomu zarobków wszystkich ludzi nie wpływa na poziom ich zadowolenia z sytuacji materialnej i z życia, ponieważ ocena własnej sytuacji jest często dokonywana poprzez porównanie obiektywnego poziomu życia jednostki z normami ekonomicznymi panującymi w danym momencie w określonym społeczeństwie. Normy te w dużej mierze zależą od średniego poziomu życia w społeczeństwie jako całości.

Opisane wyżej zjawisko polegające na relatywnej ocenie własnej sytuacji materialnej można wyjaśnić na podstawie dobrze zbadanych teorii psychologicznych, m.in. teorii porównań społecznych Leona Festingera (1954). Zgodnie z tą koncepcją człowiek ma potrzebę uzyskania trafnego obrazu siebie, czego dokonuje przez ocenę własnych poglądów, zdolności, poznawania swoich mocnych i słabych stron. Kiedy tylko jest to możliwe, ludzie starają się wykorzystywać obiektywne kryteria do takich ocen. W życiu jednak zazwyczaj nie jest łatwo znaleźć obiektywne wskaźniki otaczających nas zjawisk. Większość ludzkich cech, jak choćby uczciwość, zaradność, sukces czy też bogactwo, nie poddaje się obiektywnym pomiarom i dlatego często, aby uzyskać informacje o sobie samym, należy porównać się z innymi osobami. Ludzie najczęściej angażują się w porównania z osobami podobnymi do siebie i w ten właśnie sposób dowiadują się wiele na swój temat.

W kontekście rozważań nad omówionym wcześniej typowo ludzkim dążeniem do relatywnej przewagi nad innymi interesujące jest przyjrzenie się, jak Polacy oceniają swoją sytuację materialną w porównaniu do większości rodaków (ocena relatywna). Okazuje się, że 27% osób uważa, iż jest ona gorsza niż sytuacja innych, a o połowę mniej – zaledwie 13%, uważa ją za lepszą (rys. 1.1). Wynik ten jest o tyle ciekawy, że w przypadku subiektywnej oceny własnej sytuacji materialnej (bez wzbudzonego porównania z innymi) większa liczba osób ocenia swoją sytuację pozytywnie (25%).

Skąd więc bierze się ten efekt zaniżania relatywnej oceny własnej sytuacji materialnej? Być może wynika to z tego, że w Polsce panuje kultura narzekania i bardziej społecznie oczekiwane jest zaniżanie oceny własnej sytuacji i szans na jej zmianę niż zawyżanie. Prawdopodobnie twierdzenie, że nasza sytuacja materialna jest gorsza niż innych lub podobna spotyka się z większą aprobatą społeczną niż otwarte stwierdzenie, że jest ona lepsza. Takie deklaracje mogą zostać odebrane jako nieskromne lub wręcz przechwalanie się. Porównanie szczegółowych odpowiedzi na oba pytania wspiera tę hipotezę. To właśnie osoby bardzo dobrze oceniające swoją sytuację materialną twierdzą, że jest ona podobna do sytuacji większości Polaków. W tym kontekście w naturalny sposób pojawia się pytanie, jak taki wynik wyglądałby np. w społeczeństwie amerykańskim, w którym normą jest ekspresja pozytywnych opinii i kult sukcesu. Można się spodziewać, że relatywne oceny będą wyższe niż subiektywne.

Kolejnym interesującym zagadnieniem w naszym badaniu była diagnoza optymizmu finansowego Polaków. W tym celu zadano pytanie o to, czy osoby widzą szansę na poprawę swojej sytuacji materialnej w ciągu najbliższego roku (pomiar z 2009). Okazało się, że zdecydowana większość Polaków – aż 78% – nie widzi takiej szansy, a widzi ją jedynie 22%, co niestety sugeruje raczej pesymistyczne nastawienie Polaków do możliwości zmiany własnego położenia. Interesujące, że im osoba lepiej ocenia swoją obecną sytuację materialną (ocena subiektywna i relatywna), tym też częściej widzi szansę na jej poprawę, czyli wierzy, że w przyszłości będzie ona jeszcze lepsza. Należy tu jednak wyraźnie podkreślić, że mimo iż wiele osób mogłoby się tego spodziewać, to ten specyficzny optymizm finansowy nie wiąże się z obiektywną sytuacją materialną (wysokością dochodów). Zależy on natomiast od subiektywnego przekonania na temat własnej sytuacji materialnej (ocena subiektywna i relatywna – w stosunku do większość Polaków) – im osoba lepiej ocenia swoją sytuację w tych dwóch wymiarach, tym większe szanse widzi też na jej poprawę. Wśród osób oceniających źle swoją sytuację materialną zaledwie 13% powiedziało, że widzi szansę zmiany na lepsze, natomiast wśród oceniających ją dobrze aż 40% (podobne proporcje widzimy w przypadku oceny relatywnej). Tu pojawia się pytanie, co leży u podłoża takiego zjawiska? Być może wszystkie trzy pytania odzwierciedlają optymistyczne nastawienie do życia, a w konsekwencji – co jest spójne z wcześniej zaprezentowanymi wynikami – również większy optymizm finansowy. Dlatego postrzeganie własnej sytuacji materialnej mniej zależy od tego, ile kto ma pieniędzy, a bardziej od tego, jak patrzy na życie. Jeżeli ktoś widzi w jasnych barwach swoją aktualną sytuację materialną, ma poczucie, że jest ona lepsza od sytuacji innych, to prawdopodobnie też bardziej wierzy, że może być jeszcze lepiej. Wielce prawdopodobne jest również to, że nie dotyczy to tylko myślenia, ale ma również konsekwencje w działaniu – osoby z optymistycznym nastawieniem do życia będą również bardziej skłonne do podejmowania różnego rodzaju działań, aby swoją sytuację poprawić, a w konsekwencji ich sytuacja rzeczywiście się polepszy (Gąsiorowska, Czerw 2010).

Kolejne pytanie naszego badania dotyczyło dostrzeganych sposobów zmiany własnej sytuacji materialnej. Osoby, które powiedziały, że widzą taką możliwość (359 osób) zostały zapytane o to, jakie widzą możliwości zmiany swojej sytuacji. Najczęściej wskazywanym sposobem na poprawienie sytuacji materialnej było podjęcie dodatkowej pracy (40%). Inne sposoby (aczkolwiek zdecydowanie rzadziej wskazywane) to: otrzymanie podwyżki (17%), zmiana pracy na lepiej płatną (16%), wyjazd do pracy za granicą (15%) oraz wygrana na loterii (12%). Interesujące, że kobiety częściej niż mężczyźni wskazywały pierwszą możliwość (więcej pracy), natomiast mężczyźni częściej od kobiet wskazywali awans lub zmianę pracy na lepiej płatną jako źródło poprawy. Wynik ten może świadczyć o większej wierze mężczyzn we własne możliwości i ich większe szanse na rynku pracy, natomiast w przypadku kobiet – większą gotowość do ciężkiej pracy.

W świetle zaprezentowanych wyników warto przytoczyć dane pochodzące z innego prowadzonego przez nas badania dotyczącego zagadnień finansowych (MoneyTrack 2009[5]), w którym pytanie o poprawę sytuacji materialnej zostało nieco inaczej sformułowane. Zamiast „Jakie widzi Pan/i szanse na poprawę sytuacji materialnej” (pytanie o wiarę w możliwości), zadano pytanie „Jakie działania byłby/aby Pan/i skłonny/a podjąć w celu zwiększenia ilości pieniędzy, jakimi Pan/i dysponuje” (pytanie o gotowość podjęcia działań). I tu na pierwszym miejscu pojawiła się „wygrana w toto-lotka lub na loterii” – odpowiedź tę wskazało 57% Polaków. Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że szansa na „szóstkę” w Dużym Lotku wynosi 1 do 13 983 816, podczas gdy szansa na znalezienie dodatkowej pracy jest nieporównanie większa. Dlaczego więc wiele osób jest skłonnych podjąć to działanie, kiedy szansa, że spełni ono pokładane w nim nadzieje, jest tak mała? Może dlatego, że jest to łatwiejsze i wymaga mniej wysiłku niż poszukiwanie pracy, a równocześnie w jakimś stopniu „rozgrzesza”, gdyż daje poczucie, że jednak coś się zrobiło. Może być również tak, że ludzie nie znają reguł prawdopodobieństwa, a równocześnie często słyszą, że ktoś wygrał (więc działa reguła dostępności).

1.2. Przez pieniądze do szczęścia czy przez szczęście do pieniędzy?

W kontekście rozważań nad sytuacją materialną oraz stosunkiem obiektywnej, subiektywnej i relatywnej sytuacji materialnej pojawia się pytanie, na ile pieniądze są źródłem zadowolenia z życia lub wręcz poczucia szczęścia. Odpowiedź na to z pozoru proste pytanie jest jednak bardzo złożona i prowadzone w tym zakresie od lat i w wielu krajach badania nie pozwalają niestety na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków. Jednym z powodów może być to, że czym innym jest związek dochodów z poczuciem szczęścia obserwowany globalnie, na poziomie społeczeństw, a czym innym związek obserwowany na poziomie indywidualnym – pojedynczych osób. Jednoznaczny obraz wyników jest dodatkowo skomplikowany różnymi podejściami metodologicznymi stosowanymi w badaniach zajmujących się tą problematyką. Niemniej jednak, patrząc na prowadzone dotychczas obserwacje, można wyciągnąć kilka ogólnych wniosków.

Postrzeganie własnej sytuacji materialnej mniej zależy od tego, ile kto ma pieniędzy, a bardziej od tego, jak patrzy na życie. Jeżeli ktoś widzi w jasnych barwach swoją aktualną sytuację materialną, ma poczucie, że jest ona lepsza od sytuacji innych, to prawdopodobnie też bardziej wierzy, że może być jeszcze lepiej.

Spośród działań, jakie Polacy byliby skłonni podjąć w celu zwiększenia ilości posiadanych pieniędzy, najwięcej osób jest gotowych zagrać w toto-lotka (57% Polaków). Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że szansa na „szóstkę” w Dużym Lotku wynosi 1 do 13 983 816, podczas gdy szansa na znalezienie dodatkowej pracy jest nieporównanie większa.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Polak w świecie finansów. O psychologicznych uwarunkowaniach zachowań ekonomicznych Polaków Psychologia konsumenta Polki 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Droga Steve'a Jobsa Niebezpieczne związki. Pieniądze i władza w świecie nowożytnym 1700-2000 Kapitał w XXI wieku