Warszawa. Perła północy

Warszawa. Perła północy

Autorzy: Maria Barbasiewicz

Wydawnictwo: DW PWN

Kategorie: Podróżnicze

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

cena od: 47.40 zł

Opowieść o mieście, które żyło w rytmie tanga Warszawa przed rokiem 1939 miała niepowtarzalny klimat. Zagraniczni goście nazywali ją wówczas "Paryżem Północy". Miasto zachwycało architekturą, tętniło życiem, imponowało dynamiką rozwoju, było też pełne kontrastów. Tu mieszkali, pracowali i tworzyli obok siebie przedstawiciele różnych wyznań. Elity mijały się z biedotą, elegancja i bogactwo wyróżniały się na tle brzydoty, jednak w powszechnej pamięci zachowały się obrazy najwyższego gmachu Prudential, piękna zabudowa Alei Ujazdowskich, legendarna Adria, czy gwarny Karcelak. Wtedy naprawdę było widać, że stolica Polski to stolica na światową skalę!

Prace budowlane przy wznoszeniu pomnika Syreny – miecz jeszcze niezamontowany, kwiecień 1939 roku

SPIS TREŚCI

1. Miasto na skrzyżowaniu dróg

2. Przestrzeń i architektura

3. Kontrasty

Piękno i brzydota. Konflikty

4. Mieszkańcy

Z życia różnych sfer. Ludzie pracy i barwne ptaki

5. Rozrywka

Melodie. Towarzystwo i ferajna

6. ”Warszawa będzie wielka”

Ambitne plany unowocześnienia miasta

PRZYPISY

BIBLIOGRAFIA

M O T T O:

Na historię miasta składają się trzy czynniki nawzajem oddziaływujące i nierozdzielnie powiązane: czynnik społeczny, przestrzenny oraz elementy niespecyficzne dla miasta jako gminy – ogólne wypadki polityczne i klęski elementarne.

Stanisław Herbst, Ulica Marszałkowska

Nie jest łatwo zmierzyć się z legendą miasta, które dla pokoleń powojennych urosło do rangi symbolu – minionej elegancji, wojennego heroizmu, zniszczenia i odbudowy. Czy przedwojenna Warszawa była wielka i piękna, czy biedna i smutna? Czy można porównywać ją z innymi metropoliami ówczesnej Europy? Co nas w niej nieustannie fascynuje?

Podjęłam próbę odpowiedzi na te pytania z nadzieją, że przekonam Czytelników do mego punktu widzenia.

M.B.

Pierwsze pisane wzmianki o Warszawie pochodzą z XIII wieku, ale badania archeologiczne w tym rejonie potwierdzają istnienie osadnictwa starszego o kilka wieków. Już we wczesnym średniowieczu wiodły tędy ważne szlaki komunikacyjne. Wysokim brzegiem wiślanym biegła droga z południa na północ – od Czerska (jednej z najstarszych osad na Mazowszu, w połowie XIII wieku stolicy odrębnego księstwa) do Zakroczymia – będąca fragmentem szlaku z Lublina do Płocka[1].

Jeśli dawni wędrowcy chcieli przekroczyć Wisłę, aby ruszyć na wschód, musieli podejść do brodu, gdzie umożliwiała to rozlana płytka rzeka. Na odcinku warszawskim najważniejsze były dwa takie przejścia: w pobliżu Jazdowa – na wysokości dzisiejszego mostu Łazienkowskiego (tzw. przeprawa jazdowska) – oraz przy obecnym Starym Mieście (tzw. przeprawa warszewska)[2].

Orzeł Biały unoszący się nad Warszawą, 1917 rok

Już w połowie XIII wieku – na wysokiej skarpie wiślanej, w pobliżu obecnego skrzyżowania ulicy Agrykola i Alej Ujazdowskich – istniał gród w Jazdowie, jedna z rezydencji książąt mazowieckich. Na przełomie XIII i XIV wieku cztery kilometry na północ od Jazdowa, a więc w pobliżu przeprawy warszewskiej, zbudowano nowy gród. Właśnie wokół niego, przy szlaku handlowym, zaczęła się rozwijać Warszawa. Około 1300 roku dokonano tu pierwszej lokacji miasta na prawie chełmińskim (Stara Warszawa), a w 1408 roku w odległości kilkuset metrów na północ lokowano nowe miasto (Nowa Warszawa). W XV wieku Warszawa była coraz ważniejszym ośrodkiem handlowym – utrzymywała kontakty z Wielkim Księstwem Litewskim, Śląskiem i Gdańskiem. Te szlaki komunikacyjne utrwaliły się w XVI wieku, po inkorporacji Mazowsza do Korony w 1526 roku oraz po unii lubelskiej w 1569 roku, gdy na znaczeniu ogromnie zyskały kontakty Krakowa z Wilnem. Warszawa stała się ośrodkiem politycznym: stolicą województwa mazowieckiego, miejscem sejmów walnych oraz elekcji polskich królów.

Pod koniec XVI wieku król Zygmunt III Waza podjął decyzję o przeniesieniu ośrodka władzy z Krakowa do Warszawy, aby lepiej pilnować swoich osobistych interesów w Szwecji i być bliżej obszaru wojennych zmagań, w których miały się rozstrzygnąć królewskie marzenia o koronie szwedzkiej. W 1596 roku do Warszawy zjechał dwór królewski i rozpoczęto przebudowę zamku na rezydencję władcy potężnego wówczas państwa; tu miała być odtąd stolica Polski. Nastąpił dynamiczny rozwój Warszawy, siedziby monarchy i urzędów centralnych: wokół średniowiecznego miasta powstawały rezydencje magnackie, nowe osady, jurydyki (prywatne miasta). Wiele z tych dawnych założeń przestrzennych miało wpływ na obecny układ urbanistyczny poszczególnych dzielnic oraz utrwalone nazewnictwo. Wystarczy przywołać jurydykę Skaryszew (po której została tylko nazwa ulicy), Leszno, Grzybów czy jurydykę Tamka (powstałą na gruntach nadanych klasztorowi Sióstr Miłosierdzia, zwanych szarytkami, przez królową Ludwikę Marię), obejmującą obszar położony na skarpie wiślanej między dzisiejszymi ulicami: Tamką i Czerwonego Krzyża.

Skrzyżowanie Alej Jerozolimskich z ulicą Marszałkowską. Na pierwszym planie kamienica wzniesiona dla Pinkusa Lothego w latach sześćdziesiątych XIX wieku. W okresie międzywojennym mieściła się tu własna restauracja browaru „Żywiec”, a później „Bar pod Setką”, luty 1933 roku

Obecnie na miejscu kamienicy znajduje się rondo, obok zaś zbudowana w latach sześćdziesiątych XX wieku Rotunda PKO, kwiecień 2014 roku

Ulica Zamenhofa, sierpień 1931 roku. Taką nazwę nadano w 1930 roku fragmentowi ulicy Dzikiej na cześć Ludwika Zamenhofa – twórcy międzynarodowego języka esperanto

Widok ulicy Zamenhofa od strony pomnika Bohaterów Getta, kwiecień 2014 roku

Układ dróg i trakty handlowe są jednym z ważniejszych czynników miastotwórczych większości miast historycznych – również Warszawy. Zauważmy jednak, że usytuowanie przy szlakach komunikacyjnych ma również negatywne konsekwencje. O ile bowiem w czasach pokoju sprzyja rozwojowi handlu i przynosi miastu zyski, o tyle podczas wojen naraża na wyniszczające przemarsze i ataki wrogich wojsk.

Warszawa w swoich dziejach przeżyła różne dotkliwe wojenne kataklizmy. Przypomnijmy dramatyczne wydarzenia potopu szwedzkiego w latach 1655–1657 (gdy miasto kilkakrotnie zajmowali i łupili Szwedzi oraz wojska Rakoczego), a przede wszystkim – tragiczne lata 1939–1945, gdy niemieccy okupanci zamordowali 700 tys. mieszkańców stolicy, z premedytacją zrównali z ziemią całe dzielnice, zniszczyli infrastrukturę miasta, rozgrabili lub spalili zbiory muzealne i biblioteczne.

Róg ulic Leszno i Okopowej przy Karcelaku. Widoczne wejście do restauracji

U zbiegu Leszna i Okopowej, kwiecień 2014 roku

Od kiedy Warszawa stała się stolicą, główny wpływ na jej rozwój czy regres miały wydarzenia związane z losami całego kraju. Wspomnijmy Warszawę epoki oświecenia utrwaloną na obrazach Canaletta – piękne pałace, kamienice, ulice, place, barwne tłumy mieszkańców. Pod koniec XVIII wieku nastąpiła klęska: po trzecim rozbiorze Rzeczpospolita przestała istnieć, a Warszawa znalazła się pod zaborem pruskim. Późniejszy krótki okres istnienia Księstwa Warszawskiego nie spełnił nadziei na trwałe odrodzenie państwowości. Wprawdzie w 1815 roku powstało Królestwo Polskie związane unią personalną z Cesarstwem Rosyjskim, ale wybuch powstania listopadowego i oficjalne zdetronizowanie króla-cara przez polski sejm stały się źródłem ostrych restrykcji wobec Polaków. Karą dla Warszawy i zabezpieczeniem przed nowym wystąpieniem zbrojnym była Cytadela, którą zaborcy wznieśli na lewym brzegu Wisły. Przegrane powstanie listopadowe, a po trzydziestu latach wybuch i upadek powstania styczniowego na dziesiątki lat odebrały nadzieję na niepodległość. Warszawa zeszła do rzędu miast prowincjonalnych na rubieżach wielkiego Imperium Rosyjskiego.

Mimo przeciwności natury politycznej Warszawa rozwijała się gospodarczo, zwłaszcza po 1851 roku, gdy zniesiono granicę celną z Rosją. W drugiej połowie XIX wieku i na początku wieku XX nastąpiły znaczące zmiany przyspieszające tempo kształtowania się dojrzałej gospodarki kapitalistycznej: rozwój techniki, handlu, sieci dróg. Wielką rolę odegrała budowa dróg żelaznych, takich jak koleje: Warszawsko-Wiedeńska (1845–1848), Warszawsko-Petersburska (1862), Warszawsko-Terespolska (1867), Nadwiślańska (1867). Warszawa stała się ważnym węzłem kolejowym. Wybudowano mosty łączące dwa brzegi Wisły: most Aleksandryjski, czyli Kierbedzia (1858–1864), dwa mosty kolejowe przy Cytadeli (w latach 1875 i 1908) oraz tzw. most trzeci (1914) – w latach późniejszych nazwany mostem Poniatowskiego.

Kościół św. Aleksandra przy placu Trzech Krzyży. Tak wyglądała świątynia po przebudowie przeprowadzonej w końcu XIX wieku przez Józefa Piusa Dziekońskiego, grudzień 1933 roku

Kościół św. Aleksandra przy placu Trzech Krzyży, odbudowany po II wojnie światowej w pierwotnej klasycystycznej formie, jaką nadał mu na początku XIX wieku Christian Piotr Aigner, kwiecień 2014 roku

Szybko wzrastała liczba ludności: w 1870 roku Warszawa liczyła 266 tys. mieszkańców, a w przededniu wybuchu wojny w 1914 roku – na skutek masowego napływu ludności wiejskiej szukającej pracy w dynamicznie rozwijającym się przemyśle – już 885 tys. W mieście dużo budowano. Domy powstające na obrzeżach były skromne, miały bowiem zaspokoić pilne potrzeby mieszkaniowe ludzi uboższych, natomiast w centrum, przy głównych ulicach, wzniesiono w tym czasie wiele efektownych budynków, wśród nich wielkie kamienice mieszkalne, doskonałe pod względem architektonicznym.

W drugiej połowie XIX wieku w Warszawie dokonano kilku ważnych inwestycji: wybudowano wodociągi, przystąpiono do budowy ogólnomiejskiej kanalizacji, uruchomiono gazownię, po mieście kursowały już tramwaje konne, zainstalowano pierwsze telefony. W 1903 roku rozpoczęto elektryfikację miasta, a po kilku latach na ulice wyjechały pierwsze tramwaje elektryczne (1908).

Wkrótce jednak, w 1914 roku, wybuchła wojna, która miała zmienić polityczną mapę Europy.

* * *

Chociaż pierwsza wojna światowa wyniszczyła kraj, to – w wyniku klęski wojennej Niemiec na zachodzie, rewolucji w Rosji oraz rozpadu monarchii Austro-Węgier – powstała korzystna sytuacja geopolityczna. Polacy potrafili wykorzystać koniunkturę sprzyjającą odbudowie Rzeczypospolitej. Kiedy w 1918 roku „wybuchła” – jak mówiono – niepodległość, Warszawa była biedna i głodna: w mieście obowiązywały kartki żywnościowe, tłumy stały w kolejkach po bezpłatnie rozdawaną zupę; była też rozpolitykowana: ulicami przeciągały pochody i demonstracje, odbywały się wiece.

Od miesięcy panował nastrój oczekiwania i nadziei na wolną Polskę. Te marzenia i radość wyrażano w różny sposób. Oto np. pocztówka patriotyczna z 1917 roku, z wizerunkiem Orła Białego niosącego nad Warszawą insygnia królewskie (por. il. s. 9). Obok rysunku umieszczono czterowiersz:

Długo Polska spała święta,

Długo Orzeł Biały spał!

Wnet się zbudził i pamięta,

Że on wolność niegdyś miał!

Gdy w listopadzie 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, Warszawa powróciła do swojej funkcji stolicy wolnego państwa.

Niepodległość z problemami

Sformułowanie o „mieście na skrzyżowaniu dróg”, użyte w tytule rozdziału wstępnego, możemy potraktować również jako przenośnię nawiązującą do socjologicznego zróżnicowania mieszkańców Warszawy pod względem wyznania, dochodów, wykształcenia, postaw wobec wydarzeń politycznych, przekonań ideologicznych itd. Różnorodność sądów i rozpolitykowanie wcale nie są wynalazkiem naszej epoki. Przypomnijmy choćby ostrość dyskusji w okresie Sejmu Czteroletniego i okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 maja. Nie będziemy dogłębnie analizować tych spraw, ale nie sposób ich nie zauważyć.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego było kilka znaczących wydarzeń, kiedy to na ulice Warszawy gremialnie wyszli mieszkańcy, aby manifestować swoją wolę oraz emocje.

W listopadzie 1918 roku ludzie entuzjastycznie cieszyli się z odzyskania niepodległości, jednak już wtedy oczekiwania względem wolnej ojczyzny były zróżnicowane – w zależności od przekonań, umiejętności realnego oceniania sytuacji, dojrzałości patriotycznej i społecznej; każda opcja polityczna pragnęła realizacji swojej wizji Polski[3].

Mieszkańcy powszechnie – z ulgą i radością – manifestowali po zwycięskiej Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 roku.

W podniosłej ciszy i ze wzruszeniem ludność stolicy uczestniczyła 2 listopada 1925 roku w uroczystości złożenia prochów nieznanego żołnierza w grobowcu-pomniku przy ówczesnym Pałacu Saskim.

Ulica Krakowskie Przedmieście. Widok od strony ulicy Karowej w kierunku kościoła pw. św. Krzyża. W tle pałac Potockich i XIX-wieczny budynek z rotundą wieńczącą narożnik – to kamienica Karola Beyera (1818–1877), pierwszego zawodowego fotografa w Warszawie; budowla po prawej stronie to budynek dawnych Kuźni Saskich, na miejscu którego w latach trzydziestych wzniesiono dom oficerski Funduszu Kwaterunku Wojskowego, zwany potocznie domem bez kantów, luty 1925 roku

Krakowskie Przedmieście między Karową a Królewską, kwiecień 2014 roku

Cała Warszawa potrafiła też jednoczyć się w chwilach smutku – mieszkańcy tłumnie dołączali do konduktów pogrzebowych cenionych twórców (np. Stefana Żeromskiego), aktorów teatralnych, polityków. Największą manifestacją tego rodzaju były uroczystości pogrzebowe marszałka Józefa Piłsudskiego w maju 1935 roku.

Częściej jednak demonstracje i wiece były organizowane przez opozycyjne nurty polityczne. Ulice miasta były widownią pochodów i „polemik” endeków, piłsudczyków, socjalistów, komunistów. Dochodziło do starć z policją. Na ulice wychodzili też protestujący robotnicy i studenci.

Już u progu istnienia Drugiej Rzeczypospolitej doszło w Warszawie do mordu politycznego. Od kul zamachowca zginął pierwszy prezydent kraju – Gabriel Narutowicz. Jego wybór 9 grudnia 1922 roku głosami lewicy, centrum i mniejszości narodowych wywołał histeryczny protest i ostrą kampanię propagandowo-agitacyjną stronnictw prawicowych. Wybory prezydenckie podzieliły społeczeństwo na dwa wrogie obozy. 15 grudnia, w tydzień po zaprzysiężeniu, w czasie oficjalnej wizyty na wystawie w warszawskiej Zachęcie Gabriel Narutowicz został śmiertelnie raniony przez fanatycznego zwolennika Narodowej Demokracji.

Opinia publiczna była też mocno podzielona w sprawie wydarzeń rozgrywających się na ulicach Warszawy podczas zamachu majowego w 1926 roku. Przewrót poparły radykalna inteligencja, część korpusu oficerskiego i przeważająca część klasy robotniczej oraz mieszczaństwa żydowskiego. Przeciwnikami zamachu były konserwatywne mieszczaństwo, część korpusu oficerskiego i większość klasy średniej. Na ulicach Warszawy starło się wówczas 2200 żołnierzy wiernych rządowi i 8500 żołnierzy popierających Piłsudskiego. W czasie trzydniowych walk w stolicy zginęło 379 osób (w tym 164 osoby cywilne), a 920 osób zostało rannych.

* * *

Niniejsza książka poświęcona jest przedwojennej Warszawie: stolicy państwa, siedzibie najwyższych władz, miejscu ważnych inicjatyw gospodarczych, centrum nauki i kultury mającemu wpływ na cały kraj, ale przede wszystkim – życiu codziennemu miasta i jego mieszkańców.

Spróbujemy zarejestrować niektóre przemiany zachodzące w stolicy w latach 1918–1939. Warszawa w tamtych czasach nie miała jednowymiarowego i jednolitego oblicza. Każdy rok tego dwudziestolecia można by opisywać osobno. Dynamizm zmian politycznych, gospodarczych i społecznych wpływał na życie mieszkańców, inwestycje oraz wygląd miasta.

Często nie uświadamiamy sobie, jak bardzo dzisiejsza Warszawa różni się od tej sprzed 1939 roku – zarówno pod względem zabudowy, jak i panującej atmosfery. Przedwojenna stolica to dla wielu współczesnych warszawiaków terra incognita, ziemia nieznana, a dla równie wielu – kraina zmitologizowana. Wybierzemy się więc na jej zwiedzanie…

Wiemy oczywiście, że przedwojenna Warszawa borykała się z wieloma problemami, ale fascynacja tym okresem nie przemija, co jest niepodważalną zasługą ówczesnej kultury popularnej – filmów fabularnych, piosenek kabaretowych i melodii tanecznych. Na parkietach królowało tango. Można było je usłyszeć grane przez orkiestry podwórkowe, z płyt gramofonowych lub nadawane przez radio, wyśpiewywane przy biesiadnych stołach w knajpach czy u cioci na imieninach. Opowieść o Warszawie i życiu jej mieszkańców nie byłaby pełna, gdybyśmy pominęli ten muzyczny akcent. Słowa przedwojennych piosenek potraktujmy więc jako autentyczny przekaz historyczny. Przypominają one bowiem o ówczesnych gustach i emocjach, a przez to – o atmosferze stolicy Drugiej Rzeczypospolitej.

Kompozytorzy i autorzy tekstów stworzyli setki utworów, bez których nie istniałby czar tamtych lat. Wystarczy przywołać chociażby Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie (słowa Walerego Jastrzębiec-Rudnickiego, muzyka Zygmunta Białostockiego) w cudownej interpretacji Tadeusza Faliszewskiego – jednego z najbardziej cenionych piosenkarzy dwudziestolecia:

Dlaczego na tym świecie

Czasem tak się dziwnie plecie,

Że biedne serce jest wciąż w rozterce?

I mało tak w miłości bywa szczęścia i radości,

Lecz za to często spotkać można łzy?

Ten pierwszy wzdychał skrycie, cierpiał, kochał ją nad życie,

W serdecznej męce całował ręce,

Lecz serca jej nie skruszył. Litość miała w duszy.

Choć on często mówił ci:

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,

Potem przyjdzie mróz i szczęście pryśnie.

Pustka w sercu, w duszy mrok,

I tak do końca, za rokiem rok.

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,

Póki jeszcze czas, niech szczęście błyśnie.

Chwycić szczęście, co masz sił.

Kochać, żyć, na jawie śnić ten sen, co się w dzieciństwie śnił.

Innego znów poznała, serce za nim by oddała.

Te smutne skargi, oddała wargi.

Myślała często skrycie, że oddałaby mu życie

I siebie samą, gdyby zabrać chciał.

Lecz wiem, że on żartował, gdy ją pieścił i całował.

Tak była biedna, tak sama jedna,

Że błagać chciała życie, więc szeptała skrycie,

Gdy ją porwał czasem szał.

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie.

[…]

Przypisy

Miasto na skrzyżowaniu dróg

[1] Władysław Szulist, Ważniejsze szlaki handlowo--komunikacyjne województwa mazowieckiego w XVI–XVIII w., „Rocznik Mazowiecki” 1976, s. 328–329 (mapa) i 331.

[2] Maciej Czarnecki, Warszawskie zbocze, „Mazowsze” 2001, nr 14, s. 8–10. Na geomorfologiczno-historycznej mapie Warszawy autor wskazał odporne na erozję progi w dolinie Wisły, zbudowane z glin i iłów, stanowiące strefy tworzenia się płycizn w korycie rzeki oraz przeprawy przez Wisłę w strefach płycizn – brodów, poświadczone nazwami lokalnymi.

[3] Wydarzenia na bieżąco relacjonowała prasa różnych opcji politycznych. 11 listopada 1918 roku w ówczesnym organie Narodowej Demokracji – „Gazecie Porannej 2 grosze” (nr 278) – na pierwszej stronie zamieszczono informacje o nastrojach w mieście, przyjeździe komendanta Piłsudskiego do Warszawy, wiecu robotniczym oraz wiecu przeważnie żydowskim.

Wydawca

Dąbrówka Mirońska

Projekt okładki i wnętrza, skład i łamanie

Maciej Szymanowicz

Redakcja

redaktornia.com

Korekta

Zofia Kozik, Agnieszka Więckowska

Produkcja

Mariola Iwona Keppel

Fotoedycja

Maria Barbasiewicz, Katarzyna Kucharczuk

Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwa Naukowego PWN

Tomasz Szymański / konwersja.virtualo.pl

Copyright © for the text by Maria Barbasiewicz, 2014

Copyright © for the Polish edition by Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2014

eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego 2014 r., (wyd. I)

Warszawa 2017

ISBN 978-83-7705-992-0

Dom Wydawniczy PWN Sp. z o.o.

02-460 Warszawa, ul. Gottlieba Daimlera 2

tel. 42 680 44 48

www.dwpwn.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kodowanie w urządzeniach przetwarzania danych odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych w całości lub w części tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.

Książka, którą nabyłeś, jest dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, abyś przestrzegał praw, jakie im przysługują. Jej zawartość możesz udostępnić nieodpłatnie osobom bliskim lub osobiście znanym. Ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz jej fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A kopiując jej część, rób to jedynie na użytek osobisty.

Szanujmy cudzą własność i prawo.

Więcej na www.legalnakultura.pl

Polska Izba Książki

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Warszawa. Perła północy W kuchni jak na wojnie Dobre maniery w przedwojennej Polsce 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Wspinaczka