Food Pharmacy

Food Pharmacy

Autorzy: Lina Nertby Aurell Mia Clase

Wydawnictwo: Otwarte

Kategorie: Hobby

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 184

Cena książki papierowej: 44.90 zł

cena od: 31.99 zł

Cześć! Jesteśmy Lina i Mia. Jako fanatyczki żywieniowe postanowiłyśmy – z pomocą profesora medycyny Stiga Bengmarka – wgryźć się w temat związku odżywiania ze stanem zdrowia. Zaczęłyśmy prowadzić bloga o diecie przeciwzapalnej i przetestowałyśmy na sobie różne sposoby odżywiania.

Czy słyszeliście, że za odporność organizmu w 80% odpowiada jelito grube? Czy wiecie, co jeść, aby uniknąć stanów zapalnych? Czy domyślacie się, co jest przyczyną większości dolegliwości? Oto sycąca porcja wiedzy doprawiona dobrym humorem.

 

Uwaga!

Skutki uboczne występujące po przeczytaniu naszej książki:

– nowe spojrzenie na jedzenie (podniebienie Ci podziękuje),

– mnóstwo energii (także w poniedziałkowe poranki),

– zadowolone bakterie jelitowe (zaufaj nam, chcesz, żeby były szczęśliwe),

– umiarkowany poziom cukru we krwi (bez utraty uroku osobistego),

– lepszy gust muzyczny*.

 

* Tego ostatniego nie potrafimy do końca wyjaśnić, ale pozostałe rezultaty zawdzięczamy kuchni przeciwzapalnej.

 

Prolog

JESTEŚMY LINA I MIA. Kilka lat temu zaczęłyśmy się interesować tym, jaki wpływ na nasze samopoczucie ma jedzenie. Można powiedzieć, że byłyśmy lekko zdezorientowane ilością danych i sprzecznych informacji. Nowe wyniki badań, z jednej strony dieta 5:2, z drugiej LCHF, eksperci od żywienia absolutnie przekonani o swoich racjach… Ogarnięcie tych wszystkich porad i obserwacji wydawało się niemożliwe. Pewnego dnia poczułyśmy się tym zmęczone i założyłyśmy blog, by uporządkować zdobyte informacje.

Tak naprawdę było trochę inaczej. Parę miesięcy temu w Helsinkach jadłyśmy lunch z profesorem Stigiem Bengmarkiem. Po mniej więcej trzech kęsach steku z buraka profesor uchylił nam drzwi do zupełnie nowego świata. W latach 1970–1994 wykładał na Wydziale Medycyny Uniwersytetu w Lund i był dyrektorem kliniki chirurgicznej przy szpitalu uniwersyteckim w tym samym mieście. Już wiele lat temu uświadomił sobie, że jelito grube odpowiada za około 80 procent odporności organizmu i postanowił poświęcić swoje życie badaniom na temat uzyskania optymalnej flory jelitowej. Dzisiaj Stig Bengmark ma tytuł Honorary Visiting Professor UCL Uniwersytetu Londyńskiego i zajmuje się prowadzeniem badań i wykładów na temat czynników warunkujących zdrowie.

Cóż, tak naprawdę było jeszcze inaczej. Parę lat temu po raz pierwszy zostałyśmy mamami, a w chwili, w której na świat przyszli Ninni i Ludde, zdałyśmy sobie sprawę, że nie jesteśmy nieśmiertelne. Uczucie, że nagle bierze się odpowiedzialność za czyjeś życie, a także chęć ciągłego bycia przy dzieciach zaowocowały miesiącami spędzonymi na nocnym googlowaniu chorób, ich objawów oraz informacji na temat tego, jak być zdrowym, krzepkim i silnym. Między wszystkimi obawami i troskami zrodziło się zaciekawienie: w jaki sposób możemy wpłynąć na nas samych przez to, co jemy.

Ta książka opowiada o tym, czego się nauczyłyśmy przez dwa lata całodobowego blogowania. Nadeszła pora na zwięzłe podsumowanie wszystkich badań, które przedstawiałyśmy na naszym blogu, i zaprezentowanie ich wam, Czytelnicy.

Choć od dłuższego czasu wiadomo, że mamy w swoich organizmach biliony bakterii, dopiero całkiem niedawno badacze odkryli, jak ważna dla naszego zdrowia jest bogata i zadbana flora jelitowa. Obecnie jest ona jednym z najchętniej analizowanych i studiowanych obszarów, dlatego wciąż dowiadujemy się nowych rzeczy i lepiej rozumiemy związki między bakteriami, florą jelitową i dobrym samopoczuciem.

Dziś wiemy, że flora jelitowa mocno wpływa na to, jak się czujemy. Wiemy, że składa się z bakterii dobrych oraz złych, które potencjalnie mogą wywoływać choroby. Wiemy, że dobre i złe bakterie mogą rosnąć w siłę lub słabnąć w zależności od tego, co jemy. Wiemy, że zbyt wiele złych bakterii przyczynia się do przewlekłego zapalenia. Wiemy też, że chroniczny stan zapalny może wywoływać choroby.

Chcemy, by ta książka dostarczyła ci podstawowej wiedzy na temat związku między florą jelitową, stanem zapalnym i twoim zdrowiem. Dajemy ci narzędzie, dzięki któremu samodzielnie – przez jedzenie – będziesz mógł poprawić stan swojej flory jelitowej, a w ostatecznym rozrachunku również własne samopoczucie.

To nasza opowieść o tym, dlaczego zainteresowałyśmy się związkiem pomiędzy zdrowiem a jedzeniem i jak wylądowałyśmy wśród bakterii w jelicie. Gdyby nie profesor Stig, nadal siedziałybyśmy w dawnych miejscach pracy (i regularnie dostawały wypłatę!).

Chciałybyśmy przy okazji podziękować dziennikarzom naukowym, lekarzom i badaczom, których miałyśmy przyjemność poznać przez ostatnie lata. Dziękujemy wszystkim! Bez was zamiast książki napisałybyśmy jedynie haiku.

Zacznijmy zatem od początku.

PRZYKAZANIA FLORY JELITOWEJ

według Food Pharmacy

Skup się raczej na tym, co powinieneś jeść, niż na tym, co masz wykluczyć.

Jedz bardzo dużo surowych, różnokolorowych warzyw.

Mięso jedz oszczędnie.

Objadaj się zielonymi liśćmi.

Codziennie pij zielone smoothie.

Jeśli jadasz ryby, wybieraj te niehodowlane.

Jedz powoli, gryź dokładnie.

Wyklucz przetworzone jedzenie.

Wybieraj produkty ekologiczne.

Podwajaj wartości odżywcze przez hodowanie kiełków i kiszenie.

Zmniejsz temperaturę o kilka stopni.

Tłuszcz wybieraj z namaszczeniem.

Podkręć jedzenie ziołami i przyprawami.

Naucz swoją rodzinę spędzać czas wolny bez słodyczy.

Poluj na składniki odżywcze (i zapomnij o napchanym brzuchu).

Pozwól organizmowi zregenerować się od czasu do czasu przez okresowy post.

Gdy tylko jesteś zestresowany, weź głęboki oddech i spróbuj skupić się na tym, co w życiu pozytywne.

Często się ruszaj.

Niech jedzenie będzie twoim podstawowym źródłem składników odżywczych, ale wspomagaj się witaminą D, kwasami tłuszczowymi omega-3 i synbiotykami.

Ciesz się życiem i nie bądź dla siebie zbyt surowy. To najważniejsze.

1.

PLATOŃSKI MODEL TALERZA

ZANIM ZAGŁĘBIMY SIĘ W TAJNIKI FLORY JELITOWEJ i stanu zapalnego, opowiemy ci o Platonie. (To znaczy – my jak my – Lina ci opowie. Mia skorzysta z okazji i będzie malować paznokcie).

Platon urodził się w Atenach kilkaset lat przed Chrystusem. Był greckim matematykiem i myślicielem, a jego filozofia – zwana platonizmem – w olbrzymim stopniu przyczyniła się do rozwoju myśli filozoficznej Zachodu. Potwierdzeniem geniuszu Platona jest idealizm, który obecnie stanowi podwaliny sporej części filozofii matematyki. Jak widzisz, Platon ogarniał całkiem sporo.

Znaczna część filozofii Platona nazywana jest nauką o ideach. Składają się na nią dwa światy: (1) świat idei (idea doskonała) oraz (2) świat materialny (rzeczywistość). Według platońskiej nauki o ideach nic nie może istnieć w świecie materialnym (w rzeczywistości), jeśli nie ma idealnego odbicia w świecie idei.

Przykład

Kiedy mijasz grządkę i widzisz ziemniaka, myślisz: „ziemniak” (jeśli nie, wybierz się do okulisty). Nawet jeżeli ziemniak jest zielony i pokryty kiełkami, masz stuprocentową pewność, że to właśnie on. Według Platona dlatego potrafisz rozpoznać ziemniaka nawet wtedy, gdy jest stary i pomarszczony, bo w świecie idei istnieje idealny ziemniak, na którym wzorują się wszystkie ziemniaki świata materialnego.

– Proszę cię, Lina, co wspólnego z książką ma stary kartofel?

Mia zakręca lakier i dmucha na paznokcie. Lina spogląda na nią.

– Czekaj, zaraz przejdę do meritum.

Głównymi zainteresowaniami Platona były właściwie matematyka, polityka i filozofia, a nie ziemniaki, ale mimo to uważamy, że można porównać jego nauki do naszego podejścia do jedzenia. Krótko mówiąc, jeśli badania i nauka prezentowane w tej książce stanowią świat idei, to my, nasze dzieci niejadki i nasze pragnienia jesteśmy światem materialnym. Istnieje idealny poziom, do którego dążymy. Ale istnieje też rzeczywistość, w której często dajemy za wygraną.

Powiedzmy na przykład, że wszystkie obecne badania na temat jedzenia wykazują, że nasza flora jelitowa będzie najszczęśliwsza, jeśli codziennie zjemy dziesięć kilogramów jarmużu. Moglibyśmy to w każdym razie nazwać platońskim modelem talerza – ideą talerza doskonałego. W świecie idei zawsze zjadamy dziesięć kilogramów jarmużu dziennie, ale w świecie materialnym taka norma jest trudna do wykonania. Po pierwsze dlatego, że dla większości z nas jedzenie dziesięciu kilo jarmużu każdego dnia byłoby nudne i męczące, ponadto jest to warzywo sezonowe i może go zabraknąć w sklepie. Po drugie dlatego, że mamy uczucia i zmysły, które połączone dają mieszankę wybuchową. Twój wzrok cię kusi, żeby zjeść piękny tort marcepanowy. Twój węch sprawia, że masz ochotę na świeżo upieczony chleb. Dźwięk korka wyciąganego z butelki wina kojarzy ci się z wakacjami i relaksem. I puf! Już zjadłeś duży kawałek tortu, wsunąłeś bagietkę i popiłeś kilkoma kieliszkami wina burgundzkiego, mimo że żadnej z tych rzeczy nie ma na platońskim talerzu.

Mia odrywa wzrok od swoich koralowoczerwonych paznokci.

– Boże, kieliszek pysznego wina…

– Tak, ale o tym właśnie mówię! Platońska nauka o ideach zakłada przecież, że w naszym materialnym świecie nie można być perfekcyjnym. To zupełnie naturalne, że ulegamy pokusom. Czym zresztą byłoby życie bez nich?

Długa cisza. Z ulicy dobiega nas dźwięk samochodu.

Zanim zaczęłyśmy prowadzić blog o florze jelitowej i zapaleniu, (1) byłyśmy całkowicie zdane na łaskę i niełaskę naszych zmysłów i (2) byłyśmy hipochondryczkami. Gdy tylko wyczuwałyśmy zapach kardamonu, od razu zjadałyśmy – bezmyślnie – dwie słodkie bułeczki. Odgłos trzaskającego drewna w ognisku wyzwalał w nas niepohamowaną chęć nadziania pianek marshmallow na patyk. Później wracałyśmy do swoich domów, włączałyśmy komputery i czytałyśmy o tym, jak mnożą się choroby na świecie, jak zły dla naszych dzieci jest cukier. Strony internetowe krzyczały, że jemy zdecydowanie za mało błonnika, że od samego patrzenia na plaster boczku człowiek umiera jak rażony gromem i że do roku 2050 co drugi Szwed zapadnie na raka. To jakby całe życie było jedną wielką loterią zdrowia, a my możemy tylko mocno zacisnąć oczy i trzymać kciuki, żeby nas – albo kogoś bliskiego – nie dotknęła choroba.

Ale wtedy zaczęłyśmy poważniej zgłębiać temat. I im więcej się uczyłyśmy, tym mniejszy czułyśmy niepokój. Wiesz dlaczego? Bo świadomość istnienia punktu docelowego, do którego się dąży, zmniejsza fobie. Powoli też dostrzegałyśmy, że nie jesteśmy tylko częścią loterii zdrowia, mimo wszystko, że gdzieś we wszechświecie istnieje kompas. Gdy tylko sprawy się komplikowały, mogłyśmy się posłużyć własnym kompasem, który mamy z tyłu głowy, i rozmówić się z naszymi zmysłami: „Ty, słuchaj! Jesz tort marcepanowy na kolację już piąty dzień z rzędu. Dla flory jelitowej to nie najlepsza opcja”.

Myślimy w ten sposób:

Gdzieś we wszechświecie istnieje talerz doskonały (świat idei).

Wiemy, że nie każdy posiłek przez resztę naszego życia będzie odzwierciedlał talerz doskonały (co jest całkiem w porządku, ponieważ znajdujemy się w świecie materialnym).

Dążymy jednak do ideału i staramy się, jak tylko możemy.

Badania przedstawiane w naszej książce nie są zatem żadną religią, za którą musisz niewolniczo podążać. O świecie idei należy pamiętać, kiedy pędzimy przez zwyczajny, materialny świat, a w nim napotykamy dzieci otyłe albo grymaszące, pragnienie pocieszenia się słodyczami, pęknięte serca i niedomagające żołądki.

Nie jest to także prawda oczywista. Gdybyśmy zebrały w jednym pokoju wszystkich lekarzy, badaczy i dziennikarzy, z którymi przeprowadziłyśmy wywiady i którzy nas zainspirowali, w wielu kwestiach byliby zgodni, a o inne by się spierali. Pozostaje tylko to zaakceptować. Studia nad florą jelitową są jeszcze wciąż w powijakach. Mamy jednak nadzieję, że ta książka pozwoli ci zrozumieć, w jaki sposób jedzenie wpływa na kondycję jelit i w jakim kierunku zmierzają badania.

Nauka o tym, jak funkcjonuje flora jelitowa i na czym polega zapalenie, wydawała nam się jednocześnie i fajna, i męcząca. Fajna, bo większość kwestii była bardzo logiczna, a świadomość, że mamy wpływ na tak wiele, okazała się pocieszająca. Męcząca, bo – jak łatwo się domyślić – musi nas frustrować fakt, że to, co większość z nas je codziennie, przyczynia się do zaburzeń fizycznych i psychicznych. Żyjemy w ciągle zmieniającym się świecie, a przemysł spożywczy – wytwarzając na masową skalę jedzenie tanie w produkcji – uzależnił nas od substancji szkodliwych dla naszych organizmów. Przetworzone artykuły żywnościowe są ubogie w błonnik, antyoksydanty i minerały, za to bogate w cukier, pestycydy i złe tłuszcze. Wraz z kolosalną sprzedażą fast foodów dojrzewa właśnie pierwsze w historii pokolenie ludzi, którzy – dosłownie – zajadają się na śmierć.

Ale my wierzymy, że ludzki organizm jest wspaniały. Dzięki filozofii Platona uświadomiłyśmy sobie, że ciało przeważnie radzi sobie z trudnościami, jeśli tylko mamy jakieś pojęcie o tym, czego potrzebuje, i codziennie dbamy o dostarczanie mu wielu odpowiednich składników odżywczych. Wybierz kilka przepisów z książki i zacznij przyrządzać posiłki systematycznie, a będziesz na dobrej drodze do uzdrowienia swojego ciała. Skup się na tym, jakich wspaniałości dostarczać organizmowi. Nie myśl, z czego musisz zrezygnować, bo ten problem sam się rozwiąże po drodze. W świecie materialnym nie panikujemy, jeśli zjemy lody albo wypijemy margaritę. Jasne, nie wzmacniają one flory jelitowej, ale nauczyłyśmy się również tego, że strach wcale nam nie pomaga. Proponujemy raz na zawsze odłożyć na bok obawę o zdrowie i wyrzuty sumienia!

– Mia, czy to nie czas na małego shota powitalnego?

Mia wstaje i mówi, poprawiając dresy.

– Pewnie!

SHOT POWITALNY WEDŁUG FOOD PHARMACY

(1 szklanka)

100 ml dowolnego soku (możesz wybrać wodę, jeśli jesteś hardcore’em)

1 łyżka mielonej kurkumy

¼ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

1 łyżeczka mielonego cynamonu

szczypta mielonych goździków

1 łyżka octu jabłkowego

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżka soku z cytryny

Z ręką na sercu – przez lata wypiłyśmy swoje, ale nigdy nie próbowałyśmy shotów, które smakowały jak ten. Skomponował go profesor Stig Bengmark, który sam raczy się nim codziennie.

Wymieszaj i pij 1–2 razy dziennie. Na zdrowie!

Organizm może mieć pewne trudności z przetworzeniem kurkumy, dlatego shota dobrze jest pić w połączeniu z mielonym czarnym pieprzem, chili lub pieprzem cayenne, które pobudzają trawienie.

Ulubieniec Food Pharmacy nr 1

KURKUMA

Jeśli będziemy mieli przyjemność się kiedyś poznać, wiedz, że możesz śmiało rzucić okiem na nasze żółte ręce. Ich kolor może nasunąć ci co najmniej dwa wnioski: (1) że jesteśmy nałogowymi palaczkami albo (2) że uwielbiamy kurkumę*.

Wśród znanych przypraw kurkuma zaliczana jest do tych o najsilniejszym działaniu przeciwzapalnym. Jednym z genów, które najszybciej wywołują stan zapalny, jest COX-2. Badacze od lat poszukują lekarstwa, które mogłoby powstrzymać jego rozwój. Wszystkie preparaty, które dotąd opracowano w celu opanowania COX-2, przynoszą jednocześnie wiele skutków ubocznych. Kurkuma natomiast sprawdza się jako silny i nietoksyczny bufor COX-2.

Profesor Stig opisuje to zwykle w ten sposób: kurkuma zawiera malutką drużynę piłkarską składającą się z antyoksydantów silnie hamujących rozwój zapalenia (czyli kurkuminoidów). Lewandowskim w tej drużynie jest kurkumina, która koniecznie potrzebuje pozostałych współzawodników (antyoksydantów), by strzelić gola.

Znalezienie świeżej kurkumy może być trudne. My uwielbiamy i świeżą, i tę w proszku!

* Prawidłowa odpowiedź to oczywiście (2) – uwielbiamy kurkumę!

2.

ZAPALENIE – NIEPROSZONY GOŚĆ

Dostępne w wersji pełnej

3.

BITWA O JELITO

Dostępne w wersji pełnej

4.

WITAMY W KUCHNI PRZECIWZAPALNEJ

Dostępne w wersji pełnej

Epilog

Dostępne w wersji pełnej

Bibliografia

Dostępne w wersji pełnej

Dziękujemy

Dostępne w wersji pełnej

Tytuł oryginału: Food Pharmacy. En berättelse om tarmfloror, goda bakterier, forskning och antiinflammatorisk mat

Copyright © Mia Clase and Lina Nertby Aurell. First published by Bonnier Fakta, Stockholm, Sweden

Copyright © for the translation by Justyna Högström

Opieka redakcyjna: Karolina Kaim

Adiustacja: Dagmara Małysza

Korekta: Maria Szumska, Dagmara Małysza

Projekt książki i okładki: Anna Lindelöw

Adaptacja okładki na potrzeby polskiego wydania: Eliza Luty

Fotografie: Ulrika Ekblom

Ilustracje: © Wellcome Images, wellcomeimages.org; © Marie Sandahl; © Shutterstock; © Team Hawaii

ISBN 978-83-7515-702-4

www.otwarte.eu

Wydawnictwo Otwarte sp. z o.o., ul. Smolki 5/302, 30-513 Kraków

Plik opracował i przygotował Woblink

woblink.com

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Food Pharmacy. Przepisy Food Pharmacy 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Food Pharmacy Porąb i spal Jeszcze jedna mila Kuba. Autobiografia