Testament

Testament

Autorzy: Witold Gombrowicz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Kategorie: Obyczajowe

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 360

cena od: 23.19 zł

Nieczęsto w literaturze zdarzają się tego rodzaju wspaniałe podsumowania własnej drogi życiowej i artystycznej. Ostatnia książka Witolda Gombrowicza stwarza możliwość poznania - z klarownie skonstruowanych rozmów francuskiego dziennikarza z naszym prozaikiem i dramaturgiem - prostego, przejrzystego i przystępnego wizerunku twórcy. Ukazuje konsekwentną jednorodność tego bogatego i wielowątkowego pisarstwa.

Kolejny tom dzieł Witolda Gombrowicza w serii kolekcjonerskiej

.

Posłowie

Dominique de Roux

Gombrowicz – odprężenie i napięcia

(Tłumaczył Ireneusz Kania)

Jerzy Franczak

Gombrowicz versus Gombrowicz

Spis treści

Karta redakcyjna

I. Rodowód

II. Pamiętnik z okresu dojrzewania

III. Iwona

IV. Ferdydurke

V. Dialog o formie

VI. Argentyna

VII. Ślub i Trans-Atlantyk

VIII. Dziennik

IX. Pornografia

X. Kosmos

XI. Zakończenie

Posłowie

Dominique de Roux (tłumaczył Ireneusz Kania),

Gombrowicz – odprężenie i napięcia

Jerzy Franczak

Gombrowicz versus Gombrowicz

Ważniejsze studia o Testamencie oraz konteksty biograficzne

Przypisy

Redakcja: MAŁGORZATA NYCZ, TERESA PODOSKA, BARBARA PIOTROWSKA

Opieka redakcyjna: MARIA ROLA / ANITA KASPEREK

Projekt okładki i układ typograficzny: PRZEMYSŁAW DĘBOWSKI

Redaktor techniczny: BOŻENA KORBUT

Skład i łamanie: Edycja

Copyright © 1995 Rita Gombrowicz and Jacqueline de Roux

All rights reserved

© Copyright by Wydawnictwo Literackie, Kraków 1996

Tekst Testamentu oparto na wydaniu:

Dominique de Roux, Rozmowy z Gombrowiczem,

Instytut Literacki, Paryż 1969

Posłowie Dominique de Roux oparto na wydaniu:

Witold Gombrowicz, Testament. Entretiens avec Dominique de Roux,

Pierre Belfond, Paris 1977

ISBN 978-83-08-05887-9

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o.

ul. Długa 1, 31-147 Kraków

tel. (+48 12) 619 27 70

fax. (+48 12) 430 00 96

bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40

e-mail: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl

Księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl

Konwersja: eLitera s.c.

I

Rodowód

Mam opowiedzieć panu moje życie w związku z moim dziełem? Nie znam ani mojego życia, ani dzieła. Wlokę za sobą przeszłość, jak mglisty ogon komety, a co do dzieła, też niewiele wiem, bardzo niewiele.

Ciemność i magia.

Widzi pan, z góry muszę przeprosić, że w tych zwierzeniach, dość zresztą pobieżnych, nie będę mógł uniknąć takich słów mocniejszych, jak na przykład magia. Albo ciemność. Czytałem kiedyś wspomnienia pewnego alpinisty ze wspinaczki na trudną i wysoką górę. Otóż ten opis był zupełnie sfałszowany, gdyż autor poczuwając się do sportowej skromności pisał „lewa noga mi się osunęła i zawisłem przez dziesięć sekund nad przepaścią, póki prawą nogą nie wymacałem wystającego kawałka skały”. Sportowa skromność nie pozwoliła mu uzupełnić tego zdania ogromem przepaści, ogromem wysiłku i ogromem lęku.

Na pociechę dodam, że w moim życiu i dziele dramat i antydramat splatają się nierozdzielnie, więc wielkie słowa zostaną zrównoważone małymi słowami.



Naprzód o mojej rodzinie, to ma swoje znaczenie. Pochodzę z rodziny szlacheckiej, która przez jakieś czterysta lat miała posiadłości na Żmudzi, niedaleko Wilna i Kowna. Ta moja rodzina była nieco lepsza pod względem stanu posiadania, urzędów, koligacji, od przeciętnej szlachty polskiej, ale nie należała do arystokracji. Nie będąc hrabią miałem pewną ilość ciotek hrabin, ale hrabiny też nie były w najlepszym gatunku, były takie sobie.

W roku 1863 car rosyjski konfiskuje memu dziadkowi, Onufremu Gombrowiczowi, jego majątki Lenogiry, Mingayłów i Wysoki Dwór, za rzekomy udział w powstaniu polskim. Dziadek przenosi się w Sandomierskie (200 km na południe od Warszawy) gdzie za resztki pieniędzy kupuje mały folwark. Jego syn, a mój ojciec, Jan, żeni się z posażną córką Ignacego Kotkowskiego, właściciela dóbr Bodzechów, i kupuje majątek Małoszyce, gdzie ja się urodziłem.

Mój ojciec nie był tylko obywatelem ziemskim, pracował także w przemyśle. Rozpoczął tę pracę jako dyrektor fabryki papieru w Bodzechowie, należącej do mego dziadka Kotkowskiego, a potem zajmował rozmaite stanowiska w zarządzie dużych przedsiębiorstw przemysłowych.

Tak więc w owej proustowskiej epoce, na początku stulecia, byliśmy rodziną wykorzenioną, o sytuacji społecznej niezbyt jasnej, pomiędzy Litwą a Kongresówką, pomiędzy wsią a przemysłem, pomiędzy tzw. lepszą sferą a średnią. To tylko pierwsze z tych „pomiędzy”, które w dalszym ciągu rozmnożą się wokół mnie do tego stopnia, iż prawie staną się moim miejscem zamieszkania, moją właściwą ojczyzną.

Mój ojciec? Piękny mężczyzna, rasowy, okazały, a też poprawny, punktualny, obowiązkowy, systematyczny, o niezbyt rozległych horyzontach, niewielkiej wrażliwości w rzeczach sztuki, katolik, ale bez przesady. A moja matka była żywa, wrażliwa, obdarzona dużą wyobraźnią, leniwa, niezaradna, nerwowa (i bardzo), pełna urazów, fobii, iluzji. (W rodzinie Kotkowskich sporo było chorób umysłowych; gdy przyjeżdżałem do mojej babki na wieś bałem się okropnie: dom duży, parterowy, przedzielony był na dwie części, w jednej mieszkała moja babka, a w drugiej jej syn, brat mojej matki, wariat nieuleczalny, który chodząc w nocy po pustych pokojach usiłował zagłuszyć strach dziwnymi rozhoworami, przetaczającymi się w pienia jakieś przedziwne, które kończyły się nieludzkim wrzaskiem; całą noc to trwało; wdychałem szaleństwo). Ja jestem artystą po matce, a po ojcu jestem trzeźwy, spokojny, opanowany. Ale moja matka miała też jedną cechę wysoce drażniącą, należała mianowicie do osób, które nie umieją zobaczyć siebie takimi, jakimi są. Więcej: ona widziała siebie akurat na opak – i to już miało cechy prowokacji.

* * *

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

* * *

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Bestiarium Aforyzmy Autobiografia pośmiertna Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans Nasz dramat erotyczny Testament 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Sól morza Jak być kochanym Królestwo Magnes Nikt nie idzie Obsesyjna miłość