Bez dogmatu

Bez dogmatu

Autorzy: Henryk Sienkiewicz

Wydawnictwo: Ossolineum

Kategorie: Obyczajowe

Typ: e-book

Formaty: EPUB MOBI

cena od: 20.48 zł

Obok Rodziny Połanieckich (1894) czy Wirów (1910), Bez dogmatu należy do tych powieści Henryka Sienkiewicza, których akcja dzieje się w czasach współczesnych pisarzowi. Napisany w konwencji pamiętnikarskiej utwór przedstawia losy oraz wybory moralne i miłosne Leona Płoszowskiego – najsłynniejszego polskiego literackiego dekadenta, estety, indywidualisty.

Pomysł dzieła zrodził się w kwietniu 1889 roku; po napisaniu cyklu powieści historycznych, znanych jako Trylogia, Sienkiewicz szukał wtedy nowej formy wyrazu. Powstał utwór psychologiczny, którego najistotniejszym tematem są myśli i przeżycia wewnętrzne bohatera.Bez dogmatu ze wstępem i w opracowaniu Tadeusza Bujnickiego, znakomitego znawcy twórczości Sienkiewicza, ukazuje się w serii Biblioteka Narodowa po raz drugi.

Henryk Sienkiewicz (1846–1916) – powieściopisarz, publicysta, autor reportaży, nowel i jednej sztuki scenicznej, zatytułowanej Zagłoba swatem (1900). Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905), jeden z najbardziej znanych pisarzy polskich. Do najgłośniejszych utworów Sienkiewicza należą powieści historyczne, a więc Trylogia (1884–1888), Krzyżacy (1900) i Quo vadis (1896), oraz napisana z myślą o młodzieży powieść W pustyni i w puszczy (1912). Ze swoich licznych podróży pisywał reportaże, często w formie epistolarnej; tak powstały Listy z podróży do Ameryki (1880) i Listy z Afryki (1890). Jego powieści doczekały się wielu adaptacji filmowych i telewizyjnych.

Tadeusz Bujnicki (ur. 1933) – profesor, historyk literatury polskiej; pracował na uniwersytetach w Krakowie, Katowicach i Wilnie, obecnie na emeryturze. Zajmuje się twórczością Henryka Sienkiewicza, Władysława Broniewskiego, problematyką pogranicza, dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz literaturą rewolucyjną i lewicową. Autor wielu książek, ostatnio opublikował: Na pograniczach, kresach i poza granicami. Studia (2014) oraz Sześć szkiców o Zagłobie i inne studia sienkiewiczowskie (2014). Dla serii Biblioteka Narodowa przygotował Wybór nowel i opowiadań (1979) oraz Krzyżaków (1990) Henryka Sienkiewicza, a także Wybór wierszy Władysława Broniewskiego (2014).

HENRYK SIENKIEWICZ

Bez dogmatu

Wstęp i opracowanie

TADEUSZ BUJNICKI

Wydanie drugie przejrzane i uzupełnione

Zakład Narodowy im. Ossolińskich

Wrocław 2015

.

BIBLIOTEKA NARODOWA

Wydawnictwo Biblioteki Narodowej pragnie zaspokoić pełną potrzebę kulturalną i przynieść zarówno każdemu inteligentnemu Polakowi, jak i kształcącej się młodzieży

WZOROWE WYDANIA NAJCELNIEJSZYCH

UTWORÓW LITERATURY POLSKIEJ I OBCEJ

w opracowaniu podającym wyniki najnowszej o nich wiedzy.

Każdy tomik Biblioteki Narodowej stanowi dla siebie całość i zawiera bądź to jedno z arcydzieł literatury, bądź też wybór twórczości poszczególnych pisarzy.

Każdy tomik poprzedzony jest rozprawą wstępną, omawiającą na szerokim tle porównawczym, w sposób naukowy, ale jasny i przystępny, utwór danego pisarza. Śladem najlepszych wydawnictw obcych wprowadziła Biblioteka Narodowa gruntowne objaśnienia tekstu, stanowiące ciągły komentarz, dzięki któremu każdy czytelnik może należycie zrozumieć tekst utworu.

Biblioteka Narodowa zamierza w wydawnictwach swych, na daleką metę obliczonych, przynieść ogółowi miłośników literatury i myśli ojczystej wszystkie celniejsze utwory poezji i prozy polskiej od wieku XVI aż po dobę współczesną, uwzględniając nie tylko poetów i beletrystów, ale także mówców, historyków, filozofów i pisarzy pedagogicznych. Utwory pisane w językach obcych ogłaszane będą w poprawnych przekładach polskich.

Z literatury światowej Biblioteka Narodowa wydaje wszystkie te arcydzieła, których znajomość niezbędna jest dla zrozumienia dziejów piękna i myśli ogólnoludzkiej.

Do współpracy zaprosiła redakcja Biblioteki Narodowej najwybitniejszych badaczy naszej i obcej twórczości literackiej i kulturalnej, powierzając wydanie poszczególnych utworów najlepszym każdego znawcom.

Kładąc nacisk na staranność opracowań wstępnych i objaśnień utworów, Biblioteka Narodowa równocześnie poczytuje sobie za obowiązek podawać najdoskonalsze teksty samych utworów, opierając się na autografach, pierwodrukach i wydaniach krytycznych.

Fragment deklaracji z pierwszych tomów Biblioteki Narodowej

Spis treści

Karta redakcyjna

Wstęp

I. U źródeł powieściowego pomysłu

II. Powstanie powieści

III. Wcześniejsza twórczość

IV. Bez dogmatu na współczesnym tle

V. Rękopis a tekst drukowany

VI. Konwencje gatunkowe. Między dziennikiem a innymi formami

VII. Przedstawiony czas zdarzeń

VIII. Leon Płoszowski. „Autor” dziennika i bohater powieści

IX. Przestrzeń i bohater

X. Płoszowski wśród książek i dzieł sztuki

XI. Świat postaci. Mężczyźni

XII. Świat postaci. Kobiety i erotyka

XIII. Uwagi końcowe

Nota edytorska

Informacja o autorze opracowania

Bibliografia

BEZ DOGMATU

Przypisy

Biblioteka Narodowa Seria I Nr 301

Poprzednie wydanie Bez dogmatu ukazało się w Bibliotece Narodowej w 2002 r. w tym samym opracowaniu

Seria Biblioteka Narodowa ukazuje się pod patronatem

Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Redaktor Biblioteki Narodowej: STANISŁAW BEREŚ

Zastępca Redaktora Biblioteki Narodowej: PAWEŁ PLUTA

Korekta: MICHAŁ KUNIK, URSZULA WŁODARSKA

Redakcja techniczna: STANISŁAWA TRELA

Skład: JAROSŁAW FURMANIAK

Copyright © 2015 by Zakład Narodowy im. Ossolińskich

Wydanie II, przejrzane i uzupełnione, Wrocław 2015

ISBN 978-83-61056-95-9

Zakład Narodowy im. Ossolińskich

ul. Szewska 37, 50–139 Wrocław

e-mail: bn@znio.pl

www.ossolineum.pl

Konwersja: eLitera s.c.

WSTĘP

I. U ŹRÓDEŁ POWIEŚCIOWEGO POMYSŁU

Po niezwykłym sukcesie Trylogii, pod koniec lat osiemdziesiątych, w prywatnej korespondencji Sienkiewicza pojawił się ton nowy – znużenie problematyką historyczną oraz zamiar powrotu do tematyki współczesnej:

tak bym chciał skończyć cyklus [tj. Trylogię – T. B.] i wziąć się do powieści nowożytnej – pisał w czerwcu 1887 roku do Edwarda Lubowskiego. – [...] Do pracy zupełnie przedmiotowej trzeba być, moim zdaniem, zupełnie szczęśliwym, czuć skrzydła i mieć absolutną swobodę myśli [...] Ale gdy coś gryzie albo dolega, to trzeba brać świat współczesny, bo pisząc o takich ludziach, jakimi sami jesteśmy, łatwiej wypluć coś z tego, co się w głowie i w sercu zapieka, i wówczas robota jest mniej przymusowa, a szczersza. [L, t. 3, cz. 1, s. 530–531][1]

O okolicznościach powstawania takiej właśnie współczesnej powieści można znaleźć sporo informacji w listach do szwagierki, Jadwigi Janczewskiej (L, t. 2, cz. 2), oraz Mścisława Godlewskiego, redaktora „Niwy”, a później – „Słowa” (L, t. 1, cz. 2). Dodatkowo bogatej dokumentacji, ukazującej zmiany w postawie światopoglądowej pisarza, dostarcza jego publicystyka przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wiadomo, że w okresie pisania powieści Sienkiewicz był już mocno związany z kręgami konserwatywnymi; utrzymywał ścisłe i towarzyskie kontakty z krakowskimi stańczykami[2] oraz redagował neokonserwatywny dziennik „Słowo”. Już na początku lat osiemdziesiątych rozgoryczona Eliza Orzeszkowa pisała w liście do Teodora Tomasza Jeża:

À propos Sienkiewicza, odstępstwo jego od obozu postępowego stanowcze i jawne. Był w Krakowie, oddawał wizyty stańczykom [...] w Warszawie mówi głośno o tym, że jest tylko artystą, że zatem wszystkie idee i teorie naukowe i filozoficzne nic go wcale nie obchodzą [...] Bogato żeni się, salony arystokratyczne rozrywają go pomiędzy sobą[3].

Wydaje się zatem rzeczą oczywistą, że pisane blisko dziesięć lat później Bez dogmatu miało odpowiadać na szczególne ideowe „zamówienie” zachowawczego środowiska. Miało przedstawić kryzys światopoglądowy wywołany przez laickie i scjentystyczne założenia pozytywizmu i jednocześnie ukazać niebezpieczeństwo pojawiających się nowych prądów modernistycznych i dekadenckich. W prywatnej korespondencji tak właśnie swoje zamierzenia przedstawiał sam pisarz:

Płoszowski [...] – pisał o bohaterze powieści w liście do Jadwigi Janczewskiej – jest to człowiek mający chorobę woli i zatruty sceptycyzmem, powieść zatem ma być i będzie bardzo wyraźnym ostrzeżeniem, do czego prowadzi życie «Bez dogmatu» – umysł sceptyczny, przerafinowany, pozbawiony prostoty i nie wspierający się na niczym. [L, t. 2, cz. 2, s. 174; podkreśl. T. B.]

Jednakże mimo tych opinii i deklaracji, w światopoglądzie Sienkiewicza miejsce szczególne i trwałe zajmowały składniki pozytywistyczne; pisarz nadal był zwolennikiem „metody realnej” i modelowanych według pozytywistycznej idei obowiązków społecznych literatury[4]. Presja wcześniej ukształtowanych wzorów na jego warsztat twórczy nadal jest silna. Nie bez znaczenia były zatem lata „terminowania” pisarza w środowisku warszawskich „młodych”, działalność dziennikarska Litwosa, autora cyklów felietonistycznych Chwila obecna czy Bez tytułu oraz takich nowel, jak Humoreski z teki Worszyłły, Szkice węglem, Jamioł lub Janko Muzykant. To właśnie Sienkiewicz (obok Prusa) tworzył zręby polskiego „dojrzałego” realizmu, pisząc swoje nowelistyczne arcydzieła: Latarnika, Wspomnienie z Maripozy, Sachema i Bartka Zwycięzcę. Nawet Trylogia – mimo wyraźnej „aneksji” przez krytykę konserwatywną[5] i odrzucenie jej przez część krytyki pozytywistycznej (Świętochowskiego przede wszystkim[6]) – była pod wieloma względami dziełem odpowiadającym pozytywistycznym kryteriom realizmu. Sienkiewicz, wbrew własnej opinii, iż jego związek z „pozytywnym” środowiskiem był powierzchowny, a twórczość, od Trylogii poczynając, zwrotem w „kierunku idealnym”[7], nie zerwał do końca nici łączących go z wcześniejszym sposobem myślenia i wartościowania[8]. Dlatego też należy się zgodzić z wytrawnym znawcą twórczości pisarza, Julianem Krzyżanowskim, który pisał:

Pisarz, należący do pokolenia pozytywistów, wymagających od literatury dydaktyzmu, praktycznych wskazówek tworzących świecki katechizm, mógł czy raczej nawet musiał ulec nakazom głoszonym i wyznawanym przez rówieśników, tym bardziej że działały tu dwa jeszcze czynniki dodatkowe. Były nimi jego dawniejsza działalność publicystyczna, której porzucenie traktowano jako sprzeniewierzenie się ideałom młodzieńczym, następnie zaś stosunek do tego, co działo się w Europie Zachodniej, zwłaszcza we Francji, gdzie powieść głośnych pisarzy zajmowała się aktualnymi zjawiskami kultury „schyłku wieku”, zwanymi dekadentyzmem[9].

Warto podkreślić, że zainteresowanie Sienkiewicza współczesną literaturą francuską było zawsze duże i „z pierwszej ręki”. Dowodzą tego Listy z Paryża, artykuły o naturalizmie i Zoli, liczne wzmianki o francuskich pisarzach w prywatnej korespondencji. Nieprzypadkowo ich zgęszczenie nastąpiło w okresie pisania Bez dogmatu. W listach do Jadwigi Janczewskiej pojawiły się nazwiska: braci Goncourtów (L, t. 2, cz. 2, s. 29) i Paula Bourgeta, z dłuższym passusem poświęconym powieści Uczeń (L, t. 2, cz. 2, s. 128, 143–144, 145, 156), znaleźć w nich także można niechętne opinie o Zoli i powieści Na wspak (À rebours) Jorisa Karla Huysmansa[10], wreszcie wzmiankę o dzienniku intymnym Henriego Frédérica Amiela[11]. Przykładów takich jest więcej. Dowodzą one, iż także na ich podstawie Sienkiewicz tworzył swoje wyobrażenie o „chorobach wieku”: dekadentyzmie i „amoralizmie” epoki. Zapewne znał i innych twórców, jeśli nie „z pierwszej ręki”, to z ówczesnych omówień i streszczeń. Świadczą o tym dość liczne wzmianki i opinie o współczesnej literaturze francuskiej (nie tylko „wysokiej”, lecz i popularnej) w samym Bez dogmatu. Pisarz, przeciwnik tej literatury, ulegał jednak niektórym składnikom jej estetyki. Trudniejsze do określenia są natomiast związki powieści z literaturą rosyjską. Sam pisarz o tym nie wspomina, ale w ten sam sposób, wobec literatury kraju zaborczego, postępowali i inni polscy twórcy. Badacze Bez dogmatu zwracają jednak uwagę na związki powieści z twórczością wielkich realistów (Turgieniew i Tołstoj) oraz z Puszkinowskim Eugeniuszem Onieginem[12].

Owe ambiwalencje światopoglądu twórcy, lokującego się między „obozami” ideowymi i wpływami literackimi, mogły budzić, i budziły, różne kontrowersje i nieporozumienia. Z określeniem swego miejsca na „mapie” literackiej okresu miał także kłopoty sam pisarz. Przed posądzeniami o „ultramontanizm” bronił się wcześniej w listach do Kraszewskiego, przedstawiając mu program „Słowa” jako „umiarkowanie postępowy” i patriotyczny[13]. Dowodził także w liście do redaktora krakowskiego „Czasu”, Stanisława Smolki, że „Słowo” nie będzie miało „barw” miłych krakowskiej gazecie[14]. O Wrotnowskich, właścicielach „Słowa”, w prywatnej korespondencji pisał z gorzką ironią[15]. Sam określał swoje przekonania jako „umiarkowanie postępowe”, wyraźnie jednak zakorzenione w tradycji. Jako autor studiów o powieści historycznej i naturalizmie, krytycznej oceny książki Piotra Chmielowskiego Zarys literatury polskiej ostatnich lat szesnastu oraz recenzent dzieł historycznych (zwłaszcza szkoły krakowskiej) i współczesnego powieściopisarstwa, starał się w nich odpowiedzieć na zasadnicze – jego zdaniem – pytania o metodę wpływania na zmiany w świadomości polskiego społeczeństwa. Z tego poglądu wywodzi się opozycja dawnego świata „olbrzymów” przeciwstawionego współczesnym „karłom”[16], niechęć do pomniejszania mitu wielkości narodowej przez „szkołę krakowską”[17], obawa przed degradacją wynikającą z kryzysu tradycyjnych wartości. W swoich ocenach pisarz starał się być jak najbliżej „środka”, prezentując punkty widzenia obu stron. Nie chciał być posądzany o zależność od „doktryn”. W liście do przyjaciela, Stanisława Witkiewicza, pisał:

Wszelkie dopasowywanie ludzi i życia do doktryny nie tylko tych, co to czynią, zawodzi, ale dla innych staje się krzywdą. Robią też to ci, którzy o wszystkim gotowi wątpić, z wyjątkiem o swojej doktrynie, dlatego że jest ich doktryną. [...] Jako wiara fanatyczna daje on [tj. fanatyzm – T. B.] siłę i sprawia, że nieraz słabsze, ale pewniejsze głowy imponują inteligencjom bez porównania wyższym i opanowują je ze szkodą dla wszystkich. [...] Ale to wydaje złe skutki, bo jedno uczciwe serce więcej jest warte niż wszystkie doktryny, które zawsze prowadzą do oschłości, do frazesów i do płacenia fałszywymi pieniędzmi. Ci zwłaszcza, którzy jak Ty lub ja zajmują się tworzeniem czegoś, powinni unikać doktryn, bo inaczej w dziełach swych przestaną być szczerzy. [...] co do mnie samego, sądzę, iż wyzwolenie się od teorii, niezależnie od obozów literackich i podawanie życia obiektywnie zamiast naciągania go do teorii to sekret mego powodzenia. [L, t. 5, cz. 2, s. 227–228]

Nie przypadkiem zatem postacią centralną Bez dogmatu uczynił zamożnego arystokratę, którego osobowość uformowały zarówno wpływy pozytywistycznej filozofii, jak i bezproduktywność oraz bezwolność „rodów przeżytych”. Nie bez słuszności Alina Nofer określiła zamiar twórczy pisarza jako próbę „dokonania «syntezy wieku» poprzez charakterystykę postaci i losów współczesnego bohatera, z wyprowadzeniem wniosków zapobiegawczych”[18]. Na tej podstawie budowało się Sienkiewiczowskie przekonanie o konieczności polemiki ze zjawiskiem „bezdogmatowości”, które wywołał nie tylko pozytywistyczny sceptycyzm, lecz także arystokratyczne przerafinowanie. Na nie dopiero nakładają się elementy nowej dekadenckiej kultury Zachodu. Ten splot motywacji, wzmocniony przez sugestie konserwatywnej krytyki, doprowadził pisarza do podjęcia pracy nad powieścią współczesną, zatytułowaną początkowo W pętach, a później – Bez dogmatu.

* * *

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

* * *

PRZYPISY

WSTĘP

[1] Rozwiązanie skrótów zob. Nota edytorska.

[2] Zob. H. Barycz, Henryk Sienkiewicz w środowisku intelektualnym Krakowa, w: idem, Na przełomie dwóch stuleci. Z dziejów polskiej humanistyki w dobie Młodej Polski, Wrocław 1977.

[3] E. Orzeszkowa, Listy, t. 1, Warszawa 1937; cyt. za: Kalendarz życia i twórczości Henryka Sienkiewicza, oprac. J. Krzyżanowski (D, t. 57, s. 126).

[4] Na przykład Zofia Starowieyska-Morstinowa pisała: „Sienkiewicz tkwi głęboko w poglądach pozytywistycznych, jest mimowolnym ich wykładnikiem, gdy chodzi o zagadnienia filozofii życiowej i po części społecznej, a zwłaszcza o zagadnienia religijne” (W oparach pozytywizmu, „Tygodnik Powszechny” 1946, nr 19).

[5] Pisałem na ten temat szerzej w rozprawie Trzy odczytania „Trylogii” (Tarnowski – Świętochowski – Chmielowski) (w: T. Bujnicki, Sienkiewicza „Powieści z lat dawnych”. Studia, Kraków 1996).

[6] A. Świętochowski, Henryk Sienkiewicz (Litwos), „Prawda” 1884, nry 27–32.

[7] Zob. list do Konstantego Marii Górskiego z 14 lipca 1895 (L, t. 1, cz. 2, s. 292–293).

[8] Zob. T. Bujnicki, Pozytywista Sienkiewicz. Linie rozwojowe pisarstwa autora „Rodziny Połanieckich”, Kraków 2007.

[9] J. Krzyżanowski, Twórczość Henryka Sienkiewicza, wyd. 2, Warszawa 1973, s. 276.

[10] Zob. L, t. 2, cz. 2, s. 222: „Co za szczególna książka i dziwaczna – aż do chińszczyzny lub potworności. Nie jest ona ciekawa sama przez się, ale jako objaw”.

[11] Pisał Sienkiewicz: „Przyszlij mi, Dzidziu, Amiela, bo ja zawsze obawiam się, czy przez jakieś prawdziwe nieszczęście nie jest to coś podobnego, co by mogło ściągnąć na mnie zarzut plagiatu” (L, t. 2, cz. 2, s. 189).

[12] Na ten temat zob. J. Krzyżanowski, Sienkiewicz a literatura rosyjska, w: idem, Pokłosie Sienkiewiczowskie. Szkice literackie, Warszawa 1973; B. Białokozowicz, Z dziejów wzajemnych polsko-rosyjskich związków literackich w XIX wieku, Warszawa 1971 (zwłaszcza rozdz. 4 i 6). Ostatnio o możliwym wpływie Wojny i pokoju oraz Anny Kareniny Lwa Tołstoja pisał Tadeusz Żabski (Sienkiewicz, Wrocław 1998, s. 200–201).

[13] List z 27 grudnia 1881 (L, t. 3, cz. 1, s. 292–293).

[14] List z 18 stycznia 1882 (L, t. 5, cz. 1, s. 43).

[15] Na przykład w liście do Edwarda Lubowskiego (L, t. 3, cz. 1, s. 527–528).

[16] W Mieszaninach literacko-artystycznych Sienkiewicz pisał: „Niechże choć literatura stworzy nam światy inne, gdzie wszystko nie jest takie karłowate, ale wielkie, nie takie płaskie, ale wzniosłe, nie chorobliwe i śmiertelne, ale zdrowe i nieśmiertelne, nie zgrzybiałe, ale młode” (D, t. 50, s. 93).

[17] Temat stosunku Sienkiewicza do „szkoły krakowskiej” rozwinąłem w artykule Przedproże „Trylogii”. Od historyków „szkoły krakowskiej” do Kubali („Przegląd Humanistyczny” 1996, nr 6, s. 31–33).

[18] A. Nofer, Dwie współczesne powieści Henryka Sienkiewicza, w: Z literatury lat 1863–1918. Studia i szkice, red. J. Baculewski, S. Sandler, Wrocław 1957, s. 203.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Potop - tomy I-III Potop - tom I Bez dogmatu W pustyni i w puszczy Quo vadis Krzyżacy 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Królestwo Magnes Nikt nie idzie Obsesyjna miłość Pierwszy człowiek. Historia Neila Armstronga Trwaj przy mnie