Dzisiaj narysuję... Rozwój plastyczny dziecka

Dzisiaj narysuję... Rozwój plastyczny dziecka

Autorzy: Anna Drewecka

Wydawnictwo: Novae Res

Kategorie: Edukacja

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 202

Cena książki papierowej: 39.00 zł

cena od: 14.19 zł

Książka przeznaczona jest przede wszystkim dla rodziców, nauczycieli przedszkolnych i szkolnych oraz osób zainteresowanych rozwijaniem i pielęgnowaniem zdolności plastycznych u najmłodszych, kształtowaniem ich talentu, wrażliwości plastycznej oraz estetycznej. Autorka od wielu lat pracuje z dziećmi w przedszkolu. Na podstawie obserwacji, doświadczenia zawodowego, analizy prac swych podopiecznych, a także badań ankietowych przeprowadzonych wśród rodziców wysnuwa wnioski dotyczące kształcenia nie tylko umiejętności rysowania i posługiwania się przyborami plastycznymi, ale także wyrażania emocji poprzez rysunki. Porusza wiele ważnych i ciekawych kwestii: na co zwrócić szczególną uwagę, jak zachęcać dzieci do rysowania i malowania, jak pobudzać je do wyrażania swoich uczuć poprzez prace plastyczne i w końcu – jak interpretować ich prace. Zaznacza też, by nigdy nie krytykować prac dziecka, nie tłamsić jego wyobraźni, nie zniechęcać do podejmowania kolejnych prób w rysunku i w twórczości plastycznej oraz artystycznej. Jak zaznacza w książce:„Dziś wiem, że rysunek dziecka to rozmowa z samym sobą, a także przekazywanie myśli […].Jest to właśnie uzewnętrznienie jego emocji, uczuć i zdarzeń. […]Każdemu dziecku, bez względu na jego wiek, jego rozwój umysłowy i fizyczny należy umożliwić i udostępnić bogaty materiał plastyczny. Nie należy natomiast hamować jego pierwszych nieudolnych prób, ograniczać, niszczyć jego prac, krytykować, ale powinno się pomagać, zachęcać, podziwiać i chwalić za włożony wysiłek. Powinno się rozwijać jego wrażliwość estetyczną i inteligencję”. Książka otrzymała pozytywną opinię Centrum Doradztwa i Edukacji Sukces w Warszawie. ...Zadała Pani sobie wiele trudu i widać włożyła Pani w pracę serce i pasję. Oczywiście praca ma wartość zwłaszcza dla np. początkujących nauczycieli, by mogli, posiłkując się, próbować analizować rysunki i nie nadinterpretowywać niektórych z nich. Myślę, że to bardzo fajnie, aby rodzice mieli dostęp do takich publikacji, a przede wszystkim cenne to będzie dla nauczycieli przedszkola i szkoły, bo to oni właściwie będą pierwszymi diagnostami. Joanna Andrzejewska

Moim dzieciom

Spis treści

WSTĘP

ROZDZIAŁ I. PROBLEMY TEORETYCZNE I ORGANIZACYJNE ZWIĄZANE Z ROZWOJEM TWÓRCZOŚCI PLASTYCZNEJ DZIECI W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

1.1. Sztuka dziecka – twórczość czy działalność odtwórcza?

1.2. Znaczenie sztuki dla dzieci

1.3. Sztuka a osobowość dziecka

1.4. Twórczość jako wymiar wartości psychicznych i estetycznych

ROZDZIAŁ II

2.1. Rozwój twórczości dziecka w wieku przedszkolnym

a. Okresy i fazy rozwoju twórczości plastycznej

b. Początki autoekspresji – stadium bazgrot

c. Bazgroty bezładne

d. Bazgroty kontrolowane

e. Nazywanie bazgrot

2.2. Znaczenie barwy w rysunku

2.3. Cele i funkcje wychowania plastycznego w przedszkolu

2.4. Działalność plastyczna w zaspokajaniu potrzeb dziecka przedszkolnego

2.5. Wpływ wrażeń estetycznych na działalność plastyczną dzieci 5–6-letnich

ROZDZIAŁ III. METODOLOGIA BADAŃ

3.1. Problemy i hipotezy badawcze

3.2. Charakterystyka metod badawczych

3.3. Ankieta anonimowa dla rodziców

3.4. Charakterystyka środowiska i badanej grupy

ROZDZIAŁ IV. ANALIZA MATERIAŁÓW Z BADAŃ

4.1. Zależność poziomu wrażliwości estetycznej dzieci 5–6-letnich od treści i metod pracy w przedszkolu

a. Reakcje dzieci w kontaktach z przyrodą, dziełami sztuki i w nowych sytuacjach społecznych – w świetle obserwacji

4.2. Atmosfera wychowawcza i warunki życia w rodzinie a rozwój wrażliwości estetycznej w świetle materiałów z ankiet

4.3. Moja praca w rozwijaniu wrażliwości estetycznej u dzieci 5–6-letnich

ROZDZIAŁ V. UOGÓLNIENIA I WNIOSKI DOTYCZĄCE PIERWSZEJ ANKIETY

ROZDZIAŁ VI. ZAINTERESOWANIA PLASTYCZNE DZIECI W ANGLII

6.1. Charakterystyka środowiska i badanej grupy w Londynie

6.2. Angielski system opieki i kształcenia – krótki zarys

6.3. Anonimowa ankieta dla rodziców

6.4. Analiza ankiety

6.5. Krótki spacer po londyńskich muzeach

6.6. Uogólnienia i wnioski dotyczące drugiej ankiety

ZAKOŃCZENIE

PODZIĘKOWANIA

LITERATURA

Wstęp

Zabawa daje dziecku radość. Będzie to radość tworzenia albo radość zwycięstwa, albo zadowolenie estetyczne. Taką samą radość daje dobra robota[1] – A. Makarenko.

„Wiemy, że dzieci lubią rysować, ale czym jest ten rysunek? Czy mamy w nim widzieć tylko marne gryzmoły, zniekształcony wizerunek świata, nieporadne bazgroty, czy też patrzeć na rysunek dziecka jak na ćwiczenie ręki, które może doprowadzić do poprawnego pisma, do sprawnej pracy w rzemiośle, w życiu codziennym?

A może to jest twórczość? Wystawy malarstwa i rysunku dzieci i konkursy międzynarodowe wskazywałyby na możliwość dostrzegania w pracach dzieci sztuki, a może trzeba przede wszystkim zrozumieć, że to jest szczególna mowa, sposób porozumienia się z nimi, ze światem?”[2]

Co skłoniło mnie do napisania tej pracy? Dlaczego twórczość dziecka jest dla mnie bardzo interesująca? Na te pytania będę mogła odpowiedzieć, gdy gruntowniej poznam ten temat.

Kiedy sięgam pamięcią do moich beztroskich dziecięcych lat, widzę tamten świat: pola, łąki, lasy i miejsca, gdzie spędzałam każdy wolny czas, bawiąc się z innymi dziećmi.

Bardzo lubiłam obserwować życie zwierząt, ich zachowania, ich wygląd, a także zmiany zachodzące w przyrodzie, kolory kolejnych pór roku.

Znałam każdy krzak w pobliżu mojego domu, każde drzewo, na które się wdrapywałam, doznając różnych wrażeń, obserwując świat z pewnej wysokości. Nie rozumiałam jeszcze tego świata, nie interesowały mnie sprawy dorosłych. Ale właśnie wtedy miałam możliwość dostrzec to, czego dorośli nie widzieli. Bawiąc się z dziećmi, odkrywałam nieznany mi świat, aby potem w dorosłym życiu ponownie do tego wrócić.

Nic więc dziwnego, że w mojej pracy z dziećmi najbardziej polubiłam zajęcia, które wpływają na rozbudzanie, kształtowanie uczuć, a także utrwalanie wrażliwości estetycznej u dziecka. Uważam, że ono, przyzwyczajone dzisiaj do zwracania uwagi na piękno otaczającego świata, będzie w przyszłości odczuwało potrzebę szukania piękna wokół siebie. A zatem naturalna potrzeba odkrywania, potrzeba działania i potrzeba akceptacji towarzyszą dziecku od samego początku.

Gdy rozpoczynałam pracę w przedszkolu, podpatrywałam dzieci w ich spontanicznym rysowaniu, w tworzeniu swoistej sztuki dla danego wieku. Nigdy nie hamowałam wyrażania ich myśli poprzez rysunek czy ulepiankę. Nie krytykowałam, gdy ten rysunek był bardzo prosty w wyrazie. Tylko mały artysta wiedział, co przedstawia. Już małe dziecko potrzebuje właśnie takich zajęć, które będą wyrazem jego przeżyć. Zajęć nie tylko planowanych, ale także spontanicznego działania. Ten swoisty rodzaj wyrażania uczuć powinien dziecku sprawiać radość tworzenia, dawać poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji.

W przedszkolu jest wiele okazji do obserwacji przyrody podczas spacerów, zabaw na dworze, w ogrodzie, na łące i na wycieczkach. Aby zachęcić dzieci do obserwacji, proponowałam, by szukały ciekawych rzeczy, np. ślicznego motylka, dużego ślimaka, najładniejszego jesiennego liścia, pięknych pajęczyn rozpiętych między gałązkami, by wsłuchiwały się w śpiew ptaków. Dzieci nauczyły się dostrzegać nie tylko kolory, kształty, ale też potrafiły szukać różnych dźwięków i zapachów, jakie wydzielają kwiaty, a także słuchać przez chwilę w ciszy świergotu ptaków.

Uczyłam ich postrzegać świat wszystkimi zmysłami. Mówiły: „Proszę pani, jak ładnie pachnie ten kwiatek, jaki duży siedzi tu pająk, jaka długa dżdżownica, jaki ładny kształt ma ten liść”.

Dzieci w mojej grupie potrafiły znaleźć różnicę między urokiem wiosny i jesieni. Na zadane pytanie: „Jak wygląda wiosna, a jak jesień?”, odpowiadały: „Na wiosnę jest zielono, ptaki wesoło śpiewają, są kwiaty i motyle, a jesienią jest smutno i cicho, pada deszcz, jest wiatr, ale też jest ładnie, muchomorów w lesie nie można niszczyć, bo ładnie wyglądają w trawie” itp. To jest cały świat dziecka, które postrzega i widzi to, co my mu pokazujemy, a także mówimy. Dzieci wczuwały się również w treść piosenek, które dobierałam do sytuacji. Budząc wrażliwość na piękno przyrody, nie zapomniałam o kształtowaniu innych wartości i uczuć, takich jak właściwy stosunek do świata zwierzęcego i roślinnego. Uczucia małych dzieci, rozbudzone przez bezpośredni kontakt i obserwację przyrody, były przez nie odzwierciedlane w ich pracach plastycznych. Jednak czasami zdarzało się, że dziecko nie miało ochoty na żadną pracę. Nie zmuszałam, by ujawniło czy wyraziło swoje przeżycia poprzez ekspresję twórczą. Po pewnym czasie samo podejmowało próbę tworzenia własnego dzieła.

Dziś wiem, że rysunek dziecka to rozmowa z samym sobą, a także przekazywanie myśli w sposób, który w odczuciu małego rysownika jest najlepiej interpretowany przez oglądającego. Dziś, rozmawiając z małym artystą, dowiaduję się, że w swojej pracy ukazał poprzez widoczne kropki, kreski i kolorowe plamy jakieś przeżycia. Mała rączka jeszcze nie jest w stanie narysować tak, aby dorosły to zrozumiał. Dla dziecka jest to właśnie uzewnętrznienie jego emocji, uczuć i zdarzeń. Te kropki to może jest deszcz, ziarenka piasku na ziemi lub ziarenka karmy, które rozsypała mama dla ptaków. Może dziecko zapamiętało rysunek rozsypanych ziarenek na ziemi i to dla niego miało największe w tej chwili znaczenie? Rysunek postaci też jest różny, zależny od wieku dziecka, jego doświadczeń, a także od tego, co go w danej chwili zainteresowało. Bywa tak, że narysuje zniekształconą sylwetkę kotka, ale dużą głowę z dużymi oczami. Oglądając taki rysunek, możemy się domyślać, że właściwie te ogromne oczy kota były wpatrzone w dziecko podczas ich wspólnej zabawy.

Jak wiemy, jest wiele opracowań na temat twórczości plastycznej dzieci, ale wciąż ta twórczość będzie tajemnicza, odkrywcza, inspirująca, nowa, ciekawa, a rysunki spontaniczne i niepowtarzalne. Bo przecież drugi rysunek nie będzie taki sam jak poprzedni, chociaż narysowany tą samą ręką. Zresztą rysunki dzieci tworzone w jednakowym przedziale wiekowym nigdy nie będą takie same. Zależy to od poziomu umysłowego dziecka, jego rozwoju psychofizycznego, jego doznań i doświadczeń życiowych w kraju, w którym mieszka. Dziecko, które nigdy nie trzymało kredki w ręku, nagle postawione przed takim zadaniem będzie się broniło, będzie oglądało kredki, dotykało, stukało nimi po stole, wkładało do buzi. Dlatego my, dorośli, powinniśmy być drogowskazami, pierwszymi nauczycielami rysunku, pokazującymi świat, przyrodę, kulturę, historię i technikę. Nierozbudzona wyobraźnia i wrażliwość estetyczna małego artysty nie pozwoli mu wyrazić swoich uczuć. Nie będzie tego umiał. A zatem rodzice, opiekunowie i nauczyciele powinni dołożyć wszelkich starań, aby dziecko miało możliwość dobrego rozwoju. To długi i mozolny etap w pracy z dzieckiem, etap, który rozwija się powoli, poprzez poznawanie świata, literaturę i własne doświadczenia.

Początki są trudne. Zwykle małe dzieci zaczynają rysować swoje „dzieła” na ścianie, meblach, pościeli, podłodze i są za to nieraz karcone. Czy nie prościej jest dać dziecku coś do rysowania i dyskretnie nim pokierować?

Każdemu dziecku, bez względu na jego wiek, jego rozwój umysłowy i fizyczny należy umożliwić i udostępnić bogaty materiał plastyczny. Nie należy natomiast hamować jego pierwszych nieudolnych prób, ograniczać, niszczyć jego prac, krytykować, ale powinno się pomagać, zachęcać, podziwiać i chwalić za włożony wysiłek. Powinno się rozwijać jego wrażliwość estetyczną i inteligencję. Czymże jest więc ekspresja plastyczna małego dziecka? Jest właśnie sposobem i możliwością wyrażania uczuć za pośrednictwem kształtów i barw, a także możliwością ukazania swych przeżyć za pomocą języka sztuki, dźwięków w muzyce, słów w literaturze itp. Nie każda ekspresja twórcza u dziecka jest spontaniczna i zamierzona, może być także zaplanowana i omówiona. Ale każda powinna być dostrzeżona przez rodziców w domu i nauczyciela w przedszkolu.

* * *

[1] S. Popek, „Analiza psychologiczna twórczości plastycznej dzieci i młodzieży”, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1978, str. 23.

[2] Z. Czerwosz, „Dzieci lubią rysować”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1986, str. 5–6.

Rozdział I

Problemy teoretyczne i organizacyjne związane z rozwojem twórczości plastycznej dzieci w wieku przedszkolnym

1.1. SZTUKA DZIECKA – TWÓRCZOŚĆ CZY DZIAŁALNOŚĆ ODTWÓRCZA?

Często zadajemy sobie pytanie: Co to jest sztuka? Jak ją można wyrazić i kiedy powstaje? Stanisław Popek definiuje to w następujący sposób:

„Dzieło sztuki – to swego rodzaju głos konkretnego człowieka, uwikłanego w konkretną sytuację społeczną, polityczną, konkretną kulturę. To kształt, w którym człowiek stara się za pomocą właściwych środków wyrazu zawrzeć swą radość, strach, tragedię, nadzieję. Od tej siły radości czy tragedii, od siły przekonywania, uniesienia, od szczerości, od trafności użytych środków zależy to, czy dziecko będzie mierne czy wspaniałe”[1]. Natomiast prof. Tatarkiewicz twierdzi, że „sztuka jest to odtwarzanie rzeczywistości bądź kształtowanie form, bądź wyrażanie uczuć, o ile owo odtwarzanie bądź kształtowanie, bądź wyrażanie jest zdolne zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsnąć”[2].

Zdaniem Freineta bardzo ważnym czynnikiem w rozwoju dziecka są wszelkiego rodzaju zajęcia związane z ekspresją artystyczną. Ta twórczość polega na kształtowaniu wyobraźni, myślenia, wyrażania swych przeżyć i wzruszeń oraz odtwarzaniu tego za pomocą sprawności swych rąk, gestu i oka. Jest to wyzwalanie u dziecka wszystkich sił twórczych i dających mu możliwość ekspresji, doznań oraz emocji poprzez zdobytą wiedzę o otaczającym świecie i własne doświadczenia życiowe. Już w przedszkolu należy dzieciom zapewnić takie warunki do własnej aktywności twórczej, aby zajęcia były ciekawe, zachęcały do pracy, inspirowały, pobudzały do działania. Materiały plastyczne powinny być tak dobrane, aby umożliwiały sprawną i szybką manipulację. Trudny materiał w ręku małego dziecka nie zachęci go do działania, a raczej odstraszy.

Powodzenie wysiłków dziecka zależy w dużej mierze od stopnia zaangażowania nauczycielki, od umiejętności wytworzenia przez nią sprzyjającego klimatu swobody i zaufania. Działalność artystyczna dzieci jest nie tylko skutecznym środkiem do rozwijania ich osobowości, ale też źródłem nieustannej radości, która jest tak samo konieczna w życiu jak słońce, pogoda czy ciepło rodzinne. Stworzenie dziecku przez otoczenie i rodzinę korzystnych warunków dla rozwoju własnej i motywowanej wewnętrznie aktywności pomoże ujawnić się zainteresowaniom plastycznym na długie lata, przeradzając się w pasję życiową.

S. Szuman, W. Okoń i inni uważają, że sztuka będzie piękna, jeżeli powstanie z prawdziwych przeżyć. A dziecko jeszcze nie posiada takiego warsztatu doświadczeń jak dorosły, więc jego prace będą prymitywne, ubogie w środki wyrazu, bez konkretnych kształtów, bez dużej gamy barw, ale jednak najważniejszy jest sam proces powstawania pracy.

Nie wszystkie prace dzieci są piękne, od razu kolorowe i wyraźne. Początkowe bazgroły i mazanie sprawiają dziecku ogromną radość, a „dzieła” powstają z wewnętrznej potrzeby wypowiedzenia się w rysunku. Tylko ono wie, co narysowało. Taki rysunek to kod do jego wyobraźni. My musimy go odgadnąć. Ale czy potrafimy?

Dla dorosłych taki rysunek jest niezrozumiały. Dziecko odtwarza w rysunku świat i naśladuje rzeczywistość tak, jak je postrzega. Niedokładność rysunku jest wynikiem braku umiejętności techniki rysowania. Jeżeli poziom graficzny dziecka jest nieodpowiedni do jego wieku, świadczy to o rozwoju dziecka, wtedy należy zbadać jego inteligencję. Przy prawidłowej (normalnej) inteligencji dziecka na niski poziom graficzny mogą się składać poziom lateralizacji lub zaburzenia emocjonalne. Należy też wziąć pod uwagę, czy dziecko chciało rysować, jaki miało danego dnia nastrój, czy było zdrowe, wypoczęte czy zmęczone. Z dzieckiem należy często rozmawiać na temat jego prac, starać się chociaż w pewnym stopniu zrozumieć jego przeżycia, a okaże się, że głęboko tkwią w psychice dziecka pewne sprawy, które wywarły na nie wrażenie. Prace podejmowane samorzutnie mają ogromne znaczenie dla samego dziecka. Na przykład Oskar prawie zawsze starał się w swoich pracach przedstawiać elementy baśniowe, między innymi zaczarowane drzewo, które ma oczy, usta i ręce jak człowiek, dom Baby-Jagi i ogromnego kota, który pilnuje tego domu.

Rys. nr 1, „Zaczarowany las Baby-Jagi”, praca Oskara – 6 lat

Taki rysunek ma cechy antropomorficzne, które są cechą myślenia dziecięcego, jest to norma u dzieci do 8.–9. roku życia. „Jest to przypisywanie cech i kształtów przyrodzie żywej i martwej, przedmiotom oraz bóstwom. Starożytni Grecy takie ludzkie cechy przypisywali swoim bóstwom, wierząc, że nie tylko mają one ludzki wygląd, ale że również postępują i odczuwają podobnie jak ludzie, a ich problemy są podobne do tych spotykanych na ziemi”[3].

U starszych dzieci oznacza to różne problemy w funkcjonowaniu. Na podstawie badań nad twórczością plastyczną dzieci stwierdzono, że dziecku powinno się dostarczać bardzo dużo różnych bodźców, natomiast ich bardzo mała liczba może doprowadzić do sensorycznego przestymulowania (przestylizowania). A zatem różnorodność bodźców podnosi atrakcyjność spostrzegania, rozwija też wyobraźnię i zainteresowania dziecka.

Po rozmowie z Oskarem dowiedziałam się, że bardzo lubi słuchać różnych bajek. I tak jak powiedziała w swej książce Juliette Favez-Boutonier: „Nigdy nie dowiemy się z całą pewnością, co dziecko wyraża w swoim rysunku, dlatego też czasem lepiej jest nie dociekać za wiele, a przede wszystkim unikać «psychoanalizowania» bez kompetencji. Nic się jednak nie ryzykuje, zachęcając dziecko do rysowania. Radość dziecka, które w ten sposób czuje się zaakceptowane, jest zawsze głęboka”[4].

Swobodna twórczość dziecka jest o wiele bogatsza, gdy doświadczenia, które dziecko posiada, pozostawią w psychice najgłębszy ślad. Jego samorodna twórczość czy działalność odtwórcza jest wyrażaniem uczuć i charakterów za pośrednictwem języka sztuki. W świecie dziecka ta ciągle budząca się wyobraźnia i inwencja to proces samokształcenia, poznawania świata i samorealizacji prowadzący do rozwoju osobowości. A dziecko zachęcane do częstego wyrażania swoich spostrzeżeń i uczuć w formie artystycznej nie tylko je poznaje, ale również uczy się we właściwy sobie, oryginalny sposób na te doznania oddziaływać.

Prace dzieci trzeba także zaliczyć do wytworów nazywanych sztuką, z tych względów, że na ich podstawie poznajemy wartość estetyczną i artystyczną mniej lub więcej jeszcze prymitywniejszej, technicznie mało doskonałej sztuce ludów prymitywnych i sztuce ludowej. Sztuka dziecka nigdy nie zginie, będzie trwać tak długo, jak będą istniały dzieci umiejące po swojemu rysować i malować.

Czym jest rysunek dziecka?

Te proste gryzmoły, niezrozumiałe dla dorosłego, ten zniekształcony wizerunek świata jest niepowtarzalnym dziełem wykonanym małą dziecięcą ręką, która kiedyś będzie uczyła się poprawnego pisma, rzemiosła, zawodu, będących kontynuacją dziecięcych marzeń w dorosłym życiu.

I tak jak napisała Zofia Czerwosz: „codzienne obserwacje i literatura pedagogiczna potwierdzają mniemanie, że zamiłowania estetyczne dzieci nie są ani przypadkowe, ani zależne ściśle od środowiska, lecz są regulowane przez rytm rozwoju. Małe dzieci cenią przede wszystkim ekspresję koloru i kształtu, nie dbając zbytnio o zgodność z naturą, godzą się na przykład, by zwierzęta miały dowolne barwy, jeżeli tylko są kolorowe i wyraziste”[5].

Aby dziecko mogło się prawidłowo rozwijać, należy mu ciągle dostarczać bardzo dużo różnych bodźców, pokazywać otaczający świat, piękną przyrodę o każdej porze roku, dzieła sztuki, architekturę itp. Natomiast gorzej jest, gdy nie ukazuje się dziecku tego piękna, a podsuwa i udostępnia, a nawet narzuca krzykliwe, wulgarne, mało wartościowe filmy, gry komputerowe pełne agresji, ilustracje, czasopisma itp.

Bowiem „najgłębsze uczuciowe potrzeby, pragnienia urody i piękna, mogą być oszukane przez dzieła puste, niedbałe, ale za to pretensjonalne. Bywa, że ludzie, którzy nie mieli okazji poznania w dzieciństwie sztuki wartościowej, nie potrafią już nigdy przekroczyć bramy oddzielającej ich od głębokich i żywych wartości estetycznych”[6]. Andre Malraux uważa, że „owszem, dziecko miewa uzdolnienia artystyczne, ale nonsensem byłoby uważać je za artystę, bo to nie dziecko włada talentem, tylko talent włada dzieckiem”[7].

Wielu praktyków najczęściej nie interesuje się bardzo samym aktem powstawania wytworu plastycznego, czyli właściwym procesem twórczym, a także czynnikami psychologicznymi i społecznymi warunkującymi powstawanie zamysłu twórczego, jego stopniowe dojrzewanie w świadomości dzieci, a dopiero samym czynnikiem twórczości – czyli powstałym dziełem.

Bardzo ważne jest, co dziecko w swej pracy chce nam powiedzieć od siebie. Wiemy już, że techniki plastyczne, jakimi dziecko się posługuje, nie mają dla niego większego znaczenia. Rysując, angażuje się ono w sam proces działania twórczego, wtedy rozładowują się u niego wewnętrzne stany napięć psychicznych. W takim wypadku każdy proces twórczy czy odtwórczy staje się wartościowy dla rozwoju dziecka, gdzie powstają zachwycające wielobarwne kompozycje, jak również „dzieła”, które nadają się tylko na makulaturę.

A zatem „szczerość i prostota dzieci wyraża się w rysunku istnieniem tego, co je wzrusza, zadziwia, zachwyca, co chcą poznać jeszcze raz i jeszcze raz przeżyć, nad czym rozmyślają […]. W rysunkach nie ma fałszu i przemyśleń, dziecko bezpośrednio i na gorąco wyraża swobodny obraz i swój emocjonalny stosunek do niego”[8].

1.2. ZNACZENIE SZTUKI DLA DZIECI

Plastyka w wychowaniu dziecka odgrywa ogromną rolę. Dziecko w procesie dobierania środków plastycznych ujawnia swoje myśli i uczucia, których nie potrafi jeszcze wyrazić słowami. Wiemy, że działa spontanicznie i bardzo swobodnie, niezależnie od wiedzy i doświadczeń życiowych. „A więc sztuka dziecka nie jest tym samym, czym jest dla dorosłego. Każde dziecko jest inne, inaczej odbiera świat, sztuka staje się dla niego wyrazem myśli i przeżyć. Widzi świat inaczej, niż go rysuje”[9].

Z biegiem lat u dziecka zmienia się kształt rysunku. Nie należy mu narzucać swojego sposobu rysowania czy malowania. Każde dziecko ma zakodowane impulsy twórcze, które powinny same się ujawnić. Bywa tak, że niektóre dzieci źle się uczą w szkole niektórych przedmiotów, ale rysowanie sprawia im ogromną radość. Może to trwać bardzo długo. Obowiązki szkolne wykonywane są pobieżnie, niedbale, dziecko odrabia swoje zadania szybko, ponieważ w perspektywie czeka już znacznie łatwiejsze zadanie, które może spowodować zapomnienie o całym świecie. Ta pasja, ta fascynacja sztuką i tworzeniem może się przerodzić w przyszłości w zawód, który będzie wypełniał całkowicie dorosłe życie. A sukcesy zawodowe będą sprawiały radość i satysfakcję z osiąganych celów. Tak rodzi się artyzm, sztuka samorodna, pasja życiowa, niekiedy źródło utrzymania, a w przyszłości sława. Każde dziecko ma swój styl w rysunku, czego czasem nie dostrzegają nauczyciele i dążą do ujednolicenia sposobu pracy. A to zabija twórczą i samodzielną inwencję dziecka. Zanik własnych pomysłów następuje pod wpływem obcych wzorów i pierwszych nieudanych prób stosowania rozwiązań perspektywistycznych. Bardzo duży wpływ na wyniki pracy dziecka ma krytycyzm wobec własnych prac, co powoduje niechęć do dalszych prób tworzenia. Wiek 4–10 lat to tzw. sztuka przemijająca, bezpośrednia, szczera, otwarta, bardzo twórcza. A już następny okres to sztuka wyzwalająca (lata 10–15): dziecko w tym okresie zaczyna kryć się ze swoimi emocjami, a to wpływa hamująco na działalność artystyczną. A zatem „sztuka pozwala zarówno artyście, jak i działającemu twórczo dziecku nie tylko na wyzwolenie się z własnych konfliktów, nadmiaru temperamentu, ale także na przekształcenie siebie dzięki swemu dziełu”[10].

Dziecko, oglądając także dzieła sztuki, wytwory ludzkiej wyobraźni, ma możliwość porównać swoje prace, a także je naśladować i przetwarzać tak, jak sobie wyobraża. Oglądane dzieła sztuki, malarstwo, rzeźba, grafika, teatr, kino czy fotografia mają ogromne wartości wychowawcze i poznawcze. Kształtują i rozwijają osobowość w sposób niepowtarzalny, niemożliwy do osiągnięcia na płaszczyźnie działalności ludzkiej. Kontakty dziecka ze sztuką muszą wypełnić wielką lukę w rozwoju sfery poznawczej, a także w rozwoju kultury uczuć ludzkich, lukę uczynioną przez specyfikę niedoskonałego systemu dydaktyczno-wychowawczego, a także wychowanie pozainstytucjonalne. Sztuka w życiu dziecka może budzić oddźwięk uczuciowy w pełnym rozumieniu człowieka przez człowieka, jak również zdolność odczytywania ludzkich treści zawartych w wytworach kultury. To źródło osobistej samowiedzy, dokument osobowości, także wielka szansa dla aktów samorealizacji w otaczającym człowieka świecie. Wszystkie rodzaje sztuki i jej odmiany w świecie współczesnym mogą mieć istotny udział w rozwijaniu i wzbogacaniu człowieka, jeżeli wychowawcze oddziaływanie sztuki rozbudzi jego wrażliwość i ekspresje. A zatem można mówić o pewnym wychowaniu przez sztukę i do sztuki.

Wychowanie przez sztukę to ogólna orientacja edukacyjna, to szczególny instrument wychowawczy skierowany do całej integralnej osobowości człowieka, nie tylko do sfery jego doznań estetycznych. A wychowanie do sztuki to rozbudzanie potrzeby kształcenia wrażliwości estetycznej i kultury człowieka. Jest to długa droga, począwszy od dzieciństwa w domu rodzinnym, w przedszkolu, w szkole, aż po dorosłe życie. Małemu dziecku należy dużo wyjaśniać, aby zrozumiało procesy ewolucji i zmienności zjawisk, ich przyczyny i skutki, a także uwrażliwiać je na piękno otaczającego świata. Badania wykazały swoistą dojrzałość dzieci, nawet bardzo małych, do przeżywania arcydzieł, np. trudnej muzyki poważnej, co przeczy wszelkim sugestiom nadmiernej infantylizacji wychowania muzycznego. Małe dzieci mają bogatą wrażliwość na wytwory nowej i najnowszej muzyki, nierzadko odrzucane przez widzów dorosłych.

Już małym dzieciom należy pokazywać obrazy, prowadzić do muzeum, na wystawy, do teatru, na balet, na koncerty. Będąc w teatrze na bajce muzyczno-baletowej, obserwowałam 2,5-letnie dziecko, chłopca, który był zafascynowany, wręcz oczarowany tańcem, piękną muzyką, zmieniającymi się kolorowymi obrazami i światłami. Siedział bardzo spokojnie i w skupieniu oglądał spektakl. Może był pierwszy raz w teatrze? Małe dzieci doznają wzruszeń estetycznych przede wszystkim w czynnym zetknięciu ze sztuką, przyrodą i techniką. Stanowi to dla nich przedmiot zabawy, uważnej, wnikliwej obserwacji, czynnego eksperymentowania. Niemal natychmiast pragną poznać, zbadać i dotknąć. Chłoną uroki sztuki wszystkimi zmysłami. Zdolne są do przeżywania chwil olśnienia wywołanego np. niezwykłym widokiem krajobrazu, okazów przyrody, zjawiskiem burzy i tęczy. Przyroda budzi u nich także uczucie lęku, strachu i niepokoju. Przeżycia związane z naturą i jej pięknem rozwijają umysłowe zainteresowania dzieci, pogłębiają ich uczuciowy stosunek do zwierząt i roślin. Skala przeżyć poszerza się u dziecka również dzięki utworom literackim, przedstawieniom teatralnym, kukiełkowym, zabawkom, zabawom, grom, wycieczkom, spacerom, muzyce, spotkaniom rodzinnym, świętom i różnym lokalnym obyczajom. Bezpośrednie zbliżenie dziecka do przyrody, której zjawiska wywołują przeżycia estetyczne, zostawiają na długo w jego psychice trwały ślad – nawet do końca życia. Dom i przedszkole, a później szkoła powinny wskazywać dziecku, jak włączyć elementy piękna do własnego codziennego życia, jak je przetwarzać, utrwalać i pielęgnować. „Ludzie dbają o estetykę własnego wyglądu, pielęgnują również «urodę» roślin i zwierząt, wprowadzają eksponaty piękna przyrody do wnętrza mieszkalnego, uwzględniają je szeroko w planach rozbudowy miast i osiedli, a z drugiej strony tworzą rezerwaty, które powstają nie tylko dla celów naukowych, ale również ze względu na potrzebę ochrony żywiołowego piękna natury”[11]. Piękno przyrody, sztukę i kulturę można zbliżyć do dziecka już w domu, a potem w dalszej edukacji. Małe dziecko będzie zachwycone różnymi estetycznymi wrażeniami, które już nigdy w jego życiu się nie powtórzą.

1.3. SZTUKA A OSOBOWOŚĆ DZIECKA

Na poprzednich stronach wyjaśniłam, co to jest sztuka dziecka i jakie ma znaczenie dla niego samego. A w tym podrozdziale zajmę się osobowością dziecka, które ma ogromny wpływ na jego działalność, zainteresowanie, motywację i osiągane wyniki. „W zależności od przyjętych poglądów filozoficznych, jedni uważają osobowość za nadrzędną instancję dynamizującą i ukierunkowującą działanie, inni ujmują ją jako zespół podmiotowych, głównie psychicznych warunków działania”[12]. Jak z tego wynika, każdy człowiek to w pełni istota organiczna, stanowiąca dynamiczny system energetyczny, który w wyniku ciągłych zmian w życiu, oddziaływań świata zewnętrznego znajduje się w ciągłym ruchu, w aktywności, która pobudza do wszechstronnego działania. Źródłem tej różnorodnej aktywności są wrodzone popędy. Według Freuda człowiek jest przez całe swoje życie niewolnikiem popędów. Te popędy nie tylko dynamizują, ale także niejednokrotnie determinują nasze zachowanie.

Osobowość małego dziecka początkowo kształtuje się na bazie jego życiowych doświadczeń dzieciństwa, głównie nakazów i zakazów rodziców. Dziecko przechodzi przez różne fazy rozwojowe, zaspokajając jednocześnie różne potrzeby. Zdaniem Horney doświadczenia społeczne wyznaczają trzy różne sposoby stosunku jednostki do otoczenia. Autorka nazywa to dążeniem „do ludu”, „od ludu” albo „przeciw ludziom”. Każdy człowiek pragnie zdobyć miłość, uznanie, akceptację, władzę, nie zawsze jednak udaje mu się zrealizować wszelkie pragnienia. Gdy nie są one z jakichś względów zaspokojone, następuje utrata poczucia bezpieczeństwa, wtedy rodzi się lęk i poczucie zagrożenia.

Erich Fromm i inni psychologowie sądzą, że atmosfera życia rodzinnego sprzyja rozwojowi określonych zachowań i nawyków. Dziecko przyswaja sobie zachowania społeczne środowiska, w którym przebywa, w którym się wychowuje. Uczy się porozumiewać z innymi ludźmi, rozwija mowę, uczy się działać w grupie, wyodrębniać siebie z otoczenia. Na swojej drodze napotyka jednak wiele trudności, które musi dzielnie pokonać lub pragnie je chociaż pokonywać. Osobowość człowieka jest zatem strukturą składającą się z cech psychicznych, które kształtują się w działaniu:

– kierunkowym,

– zdolnościowym,

– temperamentalno-charakterologicznym.

Działania kierunkowe to są czynności, postawy, potrzeby i różnego rodzaju zainteresowania. Bardzo istotne są także zdolności oraz temperament dziecka, który jest cechą wrodzoną, biologiczną, wyznaczającą tempo i siłę przebiegu działania.

Od urodzenia następuje powolne formowanie się osobowości, stylu życia, stosunku do świata wartości. Sztuka, która towarzyszy dziecku codziennie w postaci wytworów ludzkich rąk, obrazów, rzeźb, przedmiotów codziennego użytku, zabawek, książek z ilustracjami, obiektów architektonicznych itp., kształtuje jego umysł, postawy moralne, wrażliwość i wyobraźnię. Sztuka pobudza ludzkie doświadczenia poprzez ciągłe obcowanie z nią, wyzwalając aktywność ekspresyjną i twórczą. Na podstawie różnych badań i dyskusji z naukowcami możemy dziś się dowiedzieć, że potencjał sztuki w stosunku do różnych zakresów życia i na różnych etapach jego rozwoju jest ogromny. Sztuka budzi oddźwięk uczuciowy, uczy pełnej zdolności ludzkich treści zawartych w wytworach literackich, a także rozumienia drugiego człowieka. Stanowi również źródło osobistej samowiedzy, ukazując dokument osobowości i akt samorealizacji człowieka w otaczającym świecie.

Znany fenomen, tzw. sztuka dziecka, czyli naturalna ekspresja i przejawy twórczości wszystkich dzieci w latach przedszkolnych, określa równocześnie szerokie horyzonty tej sztuki nieograniczonej preferencjami kształtowanymi przez różne środowiska ludzi dorosłych. Wychowanie przez sztukę obejmuje kierunki kształcenia osobowości w zakresie szerszym niż estetyczna kultura czy estetyczna wrażliwość, które stanowią podstawę integralnego wychowania dziecka. A oglądane przez dziecko utwory artystyczne, literackie, muzyczne pobudzają jego wyobraźnię, a także uczą różnych zachowań. Ujawniają się wówczas uczucia do bohaterów i ocena ich postępowania. Małe dziecko potrafi już nieraz dobrze wskazać dobre i złe zachowanie. Nazywa się to wychowaniem moralnym, które też odbywa się przez sztukę, podnosząc wiarę w istnienie dobra i sprawiedliwości. Sama sztuka czasem jest pozbawiona pozytywnej wymowy moralnej. Wzbogaca jednak ludzką wrażliwość i pozwala na sięganie w głąb tragicznych układów ludzkich spraw. Tu też można dostrzec oddziaływania wychowawcze, kształtujące osobowość, mające charakter dramatyczny, zwiększający zasób osobistych doświadczeń życiowych.

Bardzo wiele światowych arcydzieł sztuki nie zawiera wzorów i modeli nadających się do akceptacji i naśladowania przez dziecko. Dziecko, które ogląda dla niego niezrozumiałe i trudne dzieła sztuki, nie może sobie poradzić z tym problemem, co może poczynić spustoszenie w naturalnie afirmatywnych postawach jego osobowości. Wszystko powinno się odbywać zgodnie z poziomem stopniowo osiąganej dojrzałości uczuciowej i społecznej. Sztuka dla młodego odbiorcy jest bardzo ważna, ponieważ rozszerza i wzbogaca zakres oraz charakter osiąganej osobowości, a także usprawnia działanie mechanizmów poznawczych. Każdy kontakt dziecka ze sztuką stanowi akt percepcji, rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej. Sztuka wpływa na wzbogacanie obrazu świata dziecka. Nadaje barwy i kształty „szarej wiedzy teoretycznej, ukazuje fakty i wydarzenia w ich zindywidualizowanych aspektach i nastrojach. „Jest to wiedza osobista, a prowadzi do niej swoista aktywność intelektualno-emocjonalna określona w kategoriach syntezy «prawej i lewej ręki»”[13].

Podsumowując ten temat, należy stwierdzić, że sztuka zdaje się potwierdzać niepodzielność człowieka i zróżnicowany charakter jego osobowości. Dostarcza ona dziecku satysfakcji estetycznej potrzebnej do jego osobistego rozwoju. Brak tej satysfakcji może prowadzić do różnych zmian w psychice i powstania nerwic. Jej zaspokojenie może wywołać efekty terapeutyczne i przywrócić równowagę psychiczną na wyższym osobowo poziomie. Sztuka stanowi podstawę myślenia i działania, można ją także uznać za źródło wiedzy, zwłaszcza w dziedzinie norm, ideałów i treści humanistycznych. Czyni człowieka twórczym i otwartym, kształtuje wiedzę i intencje; jest także podstawą estetycznej samowiedzy i punktem wyjścia dla bardziej świadomego kierowania własnym życiem. Sprzyja przełamywaniu bariery oddzielającej edukację zorganizowaną w instytucjach oświatowych od życia kulturalnego, stwarza nowe sytuacje wychowawcze o charakterze swobodnym i otwartym. Towarzyszy człowiekowi przez całe życie, od wczesnego dzieciństwa aż po „trzeci wiek będący nieraz okresem rozbudzonych na nowo potrzeb twórczych”.

1.4. TWÓRCZOŚĆ JAKO WYMIAR WARTOŚCI PSYCHICZNYCH I ESTETYCZNYCH

Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć…[14].

Mały artysta, który siada do rysowania, jest zawsze pod wpływem różnych przeżyć. Mogą to być np. przeżycia estetyczne po obejrzeniu obrazu, rzeźby, spektaklu, utworu muzycznego, zjawiska przyrodniczego, wysłuchanej bajki, opowiadania, wiersza, a także jego wewnętrznych emocji, takich jak strach, lęk, zmartwienie, radość, samotność lub nawet czyjaś śmierć.

W dawnych wiekach, np. w starożytności, przeżycia estetyczne kojarzono z oglądaniem piękna i słuchaniem. Przeżycia estetyczne według Arystotelesa to intensywna przyjemność i zawieszenie woli. Platon uważał, że to są także zdolności umysłu do przeżywania oraz dostrzegania idealnego piękna. Święty Augustyn (354–430) zwrócił uwagę na składnik intelektualny: uznał, że przeżycie zależy nie tylko od czynników zewnętrznych, lecz i od przeżywającego je człowieka. Był on pierwszym filozofem orientacji psychologicznej, poszukującym w introspekcji (którą sam zresztą uprawiał) źródła wiedzy o człowieku. Ten kierunek zainteresowań skłonił Augustyna do zadania sobie pytania, jakże dziś aktualnego: „Czy dlatego coś jest piękne, że się podoba, czy też dlatego się podoba, że jest piękne”[15].

Myśliciele średniowiecza różnie odpowiadali na to pytanie. Bardzo długo utrzymywało się przekonanie, że przeżycie estetyczne uzależnione jest od obiektywnie istniejącego piękna, jak również od szczególnych cech ludzkiego umysłu, które pozwalają je dostrzegać. Przeżycie to miało charakter intelektualny. Dopiero w wieku XVIII zaczęto badać od strony psychologicznej wszelkie przeżycia estetyczne i estetyczne upodobania. Immanuel Kant ten aspekt określił tak: „Aby odróżnić, czy coś jest piękne, czy nie, odnosimy wyobrażenia nie za pomocą intelektu do przedmiotu celem (uzyskania) poznania, lecz z pomocą wyobraźni (być może wiążącej się z intelektem) do przedmiotu oraz jego uczucia rozkoszy albo przykrości”[16].

Koncepcja Kanta ma dla teorii przeżycia estetycznego znaczenie przełomowe. Od tego czasu wartości estetyczne ściśle łączą się z samym człowiekiem, z jego przeżyciami i oglądanymi różnymi dziełami sztuki. Natomiast Arthur Schopenhauer dostrzegał w sztuce źródło głębokiej mądrości, próbę zgłębiania zagadki bytu i autentyczną istotę wszystkich zjawisk. Według niego przed obrazem powinno się stać jak przed jakimś władcą. Późniejsi badacze i psychologowie zwracają uwagę na różnice w treści i charakterze przeżycia estetycznego spowodowane swoistością poszczególnych dyscyplin artystycznych. To nie tylko zachwycenie się dziełami sztuki, ale także przedmiotami, widokami przyrody itp. Problematyką przeżyć estetycznych zajmowali się także różni polscy badacze. Na przykład Jakub Segal, przedstawiciel kierunku psychologicznego, analizował postawę estetyczną, jaką człowiek może zajmować w stosunku do przedmiotów.

Natomiast Mieczysław Wallis, żyjący w latach 1895–1975, określił doznania estetyczne jako tzw. doznania przyjemne i przykre, „stan silnego skupienia uwagi”. Twierdził, że przeżycia estetyczne mają wartość samą przez się, że każde z nich „wzbogaca naszą wiedzę o wartościowych przedmiotach zewnętrznych”[17].

Znany psychoanalityk Zygmunt Freud uznał, że sztuka i marzenia senne są sposobami zastępczego zaspokojenia ukrytych popędów i potrzeb. Inne znaczenie przypisywał przeżyciom estetycznym Carl Gustaw Jung. Jego zdaniem symbole i obrazy symboliczne stanowią treść zbiorowej podświadomości i znajdują odzwierciedlenia w sztuce, która staje się w ten sposób szczególnym wehikułem porozumienia i komunikowania, nosicielem form znaczących. Jung dokonał klasyfikacji ludzi na typy ekstrawersyjne i introwersyjne. Uważał, że jego podział odpowiada ludziom wrażliwym na bodźce zewnętrzne i na wewnętrzne treści przeżyć. Badania czysto psychologiczne, jak również sugestie psychoanalizy w różnych jej odmianach sygnalizowały konieczność szerszego spojrzenia na przeżycia estetyczne niż przez pryzmat odbioru sztuki.

Możemy zadać sobie pytanie: czym jest dzieciństwo każdego człowieka? Otóż jest to czas przygotowujący do życia dorosłego, a także wychowanie poprzez aktywne uczestnictwo w tym życiu, angażowanie się w różne jego aspekty, które kształtują osobowość i zaspokajają dziecięce potrzeby. Aktywne uczestnictwo to praca twórcza jego rąk, to praca umysłowa dążąca do rozwijania uzdolnień w różnych kierunkach. Doświadczenia życiowe dziecka i doświadczenia estetyczne mają wartość samoistną, pozwalają na radość z samej czynności działania oraz umiejętności tworzenia. A zatem twórczość dziecka to jego świat i doznania wyposażone w wielką energię potrzebną do działania. Sztuka ma także oddziaływanie wychowawcze.

Podsumowując ten temat, profesor Stefan Szuman tak to ujmuje w swym dziele:

„Jeżeli dziecko ma tworzyć utwory dla niego samego interesujące i ładne, to w toku tworzenia ich musi pracować tak jak artysta, który dokonuje tego w zapale twórczym i z radością. Rysowanie i malowanie, które dziecka nie interesują, nie bawią, nie radują, nie mogą doprowadzić do niczego, co by w rezultacie było interesujące, świeże w wyrazie i dobrze ukształtowane, czyli estetyczne”[18].

Jego zdaniem „sztuka jest kulturalnym majątkiem społeczeństwa. Z tych istniejących bogactw trzeba umieć korzystać. A te bogactwa istnieją dla dobra ludzkości, dla dobra kultury, dla każdego poszczególnego człowieka. Społeczeństwo jest wtedy kulturalne, gdy z tego korzysta, a nie tylko gdy je posiada. Obcowanie z dziełami sztuki – między innymi z dziełami sztuk plastycznych – pogłębia naszą postawę wobec rzeczywistości i potęguje radość życia. Wartości sztuki należy zatem wszystkim udostępniać. Nie są jednak one od razu dla wszystkich zrozumiałe i uchwytne. Ludzi kochających dobre obrazy i wzbogacających swoje życie przez to, że z nimi obcują, trzeba dopiero ku temu wychowywać”[19].

* * *

[1] W. Tatarkiewicz, „Dzieje sześciu pojęć. Sztuka, piękno, forma, twórczość, odtwórczość, przeżycie estetyczne”, PWN, Warszawa 1975, str. 21.

[2] Tamże.

[3] W. Kopaliński, „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych”, Exlibris Biblioteki Domowej, Warszawa 1989, wyd. XVI rozszerz., str. 36.

[4] B. Siłakowska, „Ekspresja plastyczna dzieci 4-letnich”, „Wychowanie w przedszkolu” I 1978, str. 38.

[5] Z. Czerwosz, str. 145.

[6] Tamże, str. 146.

[7] S. Popek, „Analiza psychologiczna twórczości…”, str. 26.

[8] Tamże, str. 28.

[9] V. Lowenfeld, W.L. Brittain, „Twórczość a rozwój umysłowy dziecka”, przeł. K. Polakowski, PWN Warszawa 1977, str. 9.

[10] S. Popek, str. 109.

[11] „Wychowanie w przedszkolu”, nr 6, 1966, str. 241.

[12] M. Przetacznikowa, G. Makiełło-Jarża, „Podstawy psychologii ogólnej”, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1982, str. 216.

[13] I. Wojnar, „Wartości sztuki a rozwój człowieka”, „Wychowanie w przedszkolu”, wrzesień 1988, str. 467–470.

[14] Taż, „Teoria wychowania estetycznego – zarys problematyki”, PWN, Warszawa 1980, str. 150.

[15] Tamże, str. 153.

[16] Tamże, str. 155.

[17] I. Wojnar, „Teoria wychowania estetycznego…”, str. 171.

[18] S. Szuman, „Sztuka dziecka”, Państwowe Zakłady Wyd. Szkolnych, Warszawa 1969.

[19] D. Chrzanowska, „W stulecie urodzin profesora S. Szumana (1889–1989)”, „Wychowanie w przedszkolu”, marzec 1991, str. 147–148.

REDAKCJA: Barbara Kaszubowska

KOREKTA: Beata Gorgoń-Borek

OKŁADKA: Wiola Pierzgalska

KONWERSJA DO EPUB/MOBI: InkPad.pl

© Anna Drewecka i Novae Res s.c. 2015

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek fragmentu tej książki w środkach masowego przekazu wymaga pisemnej zgody wydawnictwa Novae Res.

Wydanie pierwsze

ISBN 978-83-7942-205-0

NOVAE RES – WYDAWNICTWO INNOWACYJNE

al. Zwycięstwa 96 / 98, 81-451 Gdynia

tel.: 58 698 21 61, e-mail: sekretariat@novaeres.pl, http://novaeres.pl

Publikacja dostępna jest w księgarni internetowej zaczytani.pl.

Wydawnictwo Novae Res jest partnerem

Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Dzisiaj narysuję... Rozwój plastyczny dziecka