Kino polskie

Kino polskie

Autorzy: Praca zbiorowa

Wydawnictwo: Znak

Kategorie: Filozofia

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

cena od: 4.05 zł

Festiwale filmowe | Kino na nowy wiek Jaka jest kondycja współczesnego kina w Polsce? Od czego zależy sukces produkcji filmowych? Co o nich świadczy? Dlaczego festiwale filmowe wciąż przyciągają tysiące widzów? Kim jest festiwalowicz?

KINO POLSKIE

Plik opracował i przygotował Woblink

woblink.com

Spis treści

• Adam Kruk | Krzywa wznosząca. Polskie kino nowego wieku

• Adam Zaborski | Bawić, uczyć, celebrować. O festiwalach filmowych w Polsce

Kino na nowy wiek

W niniejszym minibooku przedstawiamy teksty, które traktują o polskim kinie po roku 2000. Adam Kruk w jednym z prezentowanych tekstów pisze: „Pierwsze dziesięciolecie nowego wieku jawi się jako czas desperackich prób przełamania impasu i wywindowania polskiej sztuki filmowej na wyższy poziom. Może te lata, ze swoim kanonem lektur obowiązkowych, były lekcją, którą należało odrobić, by śmielej móc opisywać współczesność?”. Z kolei Artur Zaborski stara się odpowiedzieć na pytanie o czym świadczy rosnąca popularność festiwali filmowych, wokół których kształtuje się kultura kinowa w Polsce.

Życzymy przyjemnej lektury!

Redakcja miesięcznika „Znak”

Dołożyliśmy wszelkich starań, by odszukać i skontaktować się ze wszystkimi właścicielami praw autorskich wykorzystanych tekstów. W przypadku ewentualnych niejasności zapewniamy, że prawa wszystkich właścicieli będą respektowane. Jednocześnie informujemy, że projekt minibooków „Znaku” nie jest komercyjny. Wykorzystane przychody przeznaczymy na dalszą działalność miesięcznika „Znak”.

Prawa autorskie do tekstów zamieszczonych w minibooku przysługują ich autorom lub spadkobiercom.

Dołożyliśmy wszelkich starań, by odszukać i skontaktować się ze wszystkimi właścicielami praw autorskich wykorzystanych tekstów. W przypadku ewentualnych niejasności zapewniamy, że prawa wszystkich właścicieli będą respektowane. Jednocześnie informujemy, że projekt minibooków „Znaku” nie jest komercyjny. Wykorzystane przychody przeznaczymy na dalszą działalność miesięcznika „Znak”.

Wstęp: Redakcja miesięcznika „Znak”

Projekt okładki: Piotr Cebo

Zdjęcie okładkowe: Eugeniusz Bodo jako Mae West, w filmie Piętro wyżej, 1937 r.

Licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Opracowanie techniczne i konwersja: Woblink

www.woblink.com

Adam Kruk

Krzywa wznosząca.

Polskie kino nowego wieku

Pierwsze dziesięciolecie nowego wieku jawi się jako czas desperackich prób przełamania impasu i wywindowania polskiej sztuki filmowej na wyższy poziom. Może te lata, ze swoim kanonem lektur obowiązkowych, były lekcją, którą należało odrobić, by śmielej móc opisywać współczesność?

W artykule (R)ewolucje. Współczesna polska animacja autorska, opublikowanym w „Znaku” z grudnia 2014 r., Hanna Margolis dokonuje ciekawych spostrzeżeń odnośnie do sytuacji animacji we współczesnym krajobrazie filmowym w Polsce. Trudno nie przyklasnąć autorce, kiedy dziwi się, że sukcesy polskiego filmu animowanego nie znajdują odbicia (a nawet uznania) na krajowym rynku festiwalowym, a „narodowe” imprezy filmowe skupiają się przede wszystkim na długometrażowych fabułach. Trafnie zauważa słabość polskich instytucji muzealniczych, które po wycofaniu się telewizji z inwestowania w filmy artystyczne tylko w niewielkim stopniu zajęły jej miejsce. Kiedy Margolis pisze, że „mistrzostwo polskich animatorów polega m.in. na tym, że potrafią to, czego nie nauczyli się jeszcze polscy filmowcy – tworzą dzieła zgodne z dyskursem współczesnej kultury”, wypada zastanowić się, czy diagnoza ta wciąż jest aktualna. Jeszcze kilka lat temu podobna ocena była oczywista, dziś sytuacja filmu fabularnego wydaje się już trochę szczęśliwsza. Zapóźnienie dyskursu filmowego względem innych sztuk cechowało bowiem przede wszystkim pierwsze dziesięciolecie nowego wieku – wciąż słabo jeszcze opisane. Jeżeli cofnąć się o dekadę, nietrudno przypomnieć sobie, jakie dyskusje wzbudzał teatr uczniów Krystiana Lupy, którzy importowali na polski grunt nowy brutalizm (In-yer-face theatre); wysyp nowych talentów literackich od Doroty Masłowskiej po Michała Witkowskiego czy ferment, jaki wywoływały sztuki wizualne, z interwencyjną sztuką wchodzącą w społeczny kontekst i „realizmem prywatnym” na czele. Tym dziedzinom udało się oddać schizofrenię polskiego młodego kapitalizmu, właściwych mu napięć i tęsknot oraz wykształcić nowy specyficzny język, którym dałoby się o tym opowiedzieć. Kino, unikające tematów, które rozpalały w pierwszej dekadzie polskie debaty polityczne i obyczajowe, będące pożywką dla bardziej progresywnych w tym czasie sztuk, okazywało się wobec nich bezradne lub obojętne. Jeśli w ogóle próbowało korespondować z nową rzeczywistością, a nie uciekać w kierunku życzeniowych obrazów, wyrażało raczej postawy konserwatywne i robiło to za pomocą zgranych środków. To była mało satysfakcjonująca dekada, jednocześnie jednak bardzo ważna – przygotowała bowiem grunt pod lepsze dla polskiego kina czasy.

Dalsza część dostępna w pełnej wersji

Bawić, uczyć, celebrować

O festiwalach filmowych w Polsce

Artur Zaborski

Rozdział dostępny w pełnej wersji

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Czechy północne. Travelbook. Wydanie 3 Górny Śląsk, Jura i Podbeskidzie. Wycieczki i trasy rowerowe. Wydanie 2 Informatyka ekonomiczna. Teoria i zastosowania Polscy bogowie wojny Gorzka czekolada Tom 2. Nowe opowiadania o ważnych sprawach F**k plastik.101 sposobów jak uwolnić się od plastiku i uratować świat 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego Małpa w każdym z nas. Dlaczego seks, przemoc i życzliwość są częścią natury człowieka?