Listy niezapomniane

Listy niezapomniane

Autorzy: Autor nieznany

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Kategorie: Literatura faktu Publicystyka

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 416

Cena książki papierowej: 49.90 zł

cena od: 15.96 zł

Korespondencja godna szerszego grona odbiorców.

Zbiór ponad stu wyjątkowych, najciekawszych i najważniejszych listów w historii ludzkości:

~ Aplikacja Leonarda da Vinci szukającego pracy, ~ Ostatni list Wisławy Szymborskiej, ~ List, w którym zabójca Johna Lennona pyta eksperta, ile może być warta płyta, którą eks-Beatles podpisał dla niego w dniu morderstwa, ~ Podziękowania product managera firmy Campbell skierowane do Andy’ego Warhola, który przyczynił się do promocji puszek zupy pomidorowej, ~ Pożegnanie japońskiego kamikadze z dziećmi napisane tuż przed misją, ~ List Mario Puzo do Marlona Brando z propozycją zagrania w Ojcu chrzestnym, ~ List 14-letniego Fidela Castro do prezydenta Roosevelta z prośbą o przesłanie dziesięciu dolarów, ~ Apel o pokój wystosowany przez Mahatmę Gandhiego do Adolfa Hitlera...

...i wiele innych, równie fascynujących.

Listy niezapomniane to poruszające świadectwo umierającej sztuki korespondencji, w której przez wieki odbijały się całe piękno, finezja, smutek i radość naszej cywilizacji.

***

Wielce Szanowny Czytelniku,

trzymasz oto w rękach książkę wyjątkową, do tego – wyjątkowo wspaniałą.

Znajdziesz w niej listy przejmujące, wzruszające i pełne humoru. Wejdziesz do intymnego świata adresatów i nadawców. Dasz się uwieść i zaskoczyć. Przyjrzysz się charakterowi pisma Kuby Rozpruwacza. Poznasz przepis na babeczki królowej Elżbiety II. Zauważysz, że Louis Armstrong stworzył swoją własną interpunkcję. Ale przede wszystkim zatopisz się w lekturze tak bardzo, że po jej zakończeniu sam zechcesz napisać do kogoś tradycyjny list. Zakład?

Z poważaniem

Michał Nogaś, Program III Polskiego Radia

PS Nick Cave zawsze ma rację!

Dla Kariny

Poniedziałek

Drodzy Czytelnicy,

piękna książka, którą trzymacie w rękach, to owoc niespodziewanej, ale wspaniałej czteroletniej podróży przez krainę listów, notatek i telegramów wysyłanych przez ludzi sławnych, niezbyt sławnych oraz osławionych. Jest to zarazem niezwykły projekt, początkowo funkcjonujący w postaci strony internetowej, a obecnie – dzięki bardzo pozytywnemu odbiorowi wśród czytelników wersji elektronicznej – przyjmujący fizyczną postać starannie przygotowanego i zamkniętego pomiędzy okładkami muzeum listów, które zapewni Wam rozmaite emocje, wyedukuje nawet najbystrzejszych z Was i, mam nadzieję, ukaże Wam znaczenie oraz niezrównany urok staroświeckiej korespondencji. Żyjemy bowiem w czasach, kiedy świat ulega coraz silniejszej cyfryzacji, a sztuka pisania listów powoli zamiera.

Jedno, co nie zmieniło się od samego początku pracy nad Listami, to główny cel tego projektu, mianowicie ukazanie czytelnikom korespondencji zasługującej na większe grono odbiorców – powiedzieć, że jestem zadowolony z tego różnorodnego zbioru, w którym za chwilę się zakochacie, byłoby poważnym spłyceniem moich uczuć. W książce tej znajdziecie całe mnóstwo prawdziwych pereł. Pozwólcie jednak, że zaostrzę Wam apetyt, wspominając o kilku z nich. Mamy więc tutaj list Micka Jaggera do Andy’ego Warhola, zawierający cudownie niefrasobliwe wytyczne co do okładki albumu Rolling Stonesów, ręcznie pisaną notatkę Królowej Elżbiety II do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Eisenhowera, z przepisem na babeczki, wspaniałą i mistrzowską odpowiedź byłego niewolnika skierowaną do jego dawnego właściciela, która sprawi, że podskoczycie z radości, wzruszający list Virginii Woolf, który pisarka napisała do męża niedługo przed tym, jak odebrała sobie życie, piękną i delikatną odpowiedź Iggy’ego Popa wysłaną do młodej, zagubionej fanki, która poruszy najtwardsze nawet serca, niesamowity list naukowca, Francisa Cricka, gdzie informuje on syna o odkryciu struktury DNA, wstrząsającą relację 60-letniej pacjentki, która opisała córce przebieg mastektomii, wykonanej na niej bez znieczulenia, a także wyjątkowe podanie o pracę jednego z najsłynniejszych myślicieli w historii ludzkości, Leonarda da Vinci. Wyruszając w tę podróż, natkniecie się na listy miłosne i odmowne, a także na te z przeprosinami albo wysyłane przez fanów. Po ich lekturze będziecie zasmuceni, rozwścieczeni, uradowani lub zszokowani. Jeden z listów, wyryty na glinianej tablicy, sięga XIV wieku przed naszą erą, z kolei najnowszy liczy sobie zaledwie kilka lat. Mam jednak nadzieję, że mimo tej różnorodności zgromadzone tu listy urzekną Was tak samo jak mnie i przeniosą Was w czasie znacznie skuteczniej niż dowolna książka historyczna – naprawdę nie potrafię wyobrazić sobie lepszego sposobu poznawania przeszłości niż za pomocą szczerej korespondencji zamieszkujących ją osób.

Ważne było również, aby zapewnić tym wehikułom czasu odpowiednią oprawę estetyczną i uczynić niniejszą książkę prawdziwą ucztą dla oka. Udało się to osiągnąć dzięki współpracy z najlepszymi grafikami, którzy zadbali o to, aby każdy z listów przedstawiony został w jak najwierniejszy sposób. W tych przypadkach, w których było to możliwe, pozyskaliśmy i umieściliśmy w książce fotografie oryginalnych dokumentów, abyście mogli na własne oczy zobaczyć materiał, na jakim wiadomości te zostały uwiecznione – czy to za pomocą pióra, czy też maszyny do pisania, czy nawet dłuta – i celowo nie usuwaliśmy z nich rozmaitych plam, zagięć i innych niedoskonałości, dzięki którym są one tak wyjątkowe. Tam natomiast, gdzie nie było to możliwe, uzupełniliśmy listy o niezwykłe zdjęcia, części których nigdy wcześniej nie opublikowano. Końcowy rezultat wszystkich tych działań to książka, z której jestem niewypowiedzianie dumny. Mam nadzieję, że znajdzie ona ważne miejsce na Waszych półkach i że będziecie chcieli pokazywać ją swoim najbliższym. Być może – to tylko przypuszczenie – zainspiruje ona niektórych z Was do chwycenia za papier i długopis lub do odkurzenia starej maszyny do pisania.

Szczerze oddany (listom i Wam)

SHAUN USHER

Wtorek

Szanowni Czytelnicy,

jeszcze niedawno na klasyczne pytanie o to, jaką książkę zabrałbym ze sobą na bezludną wyspę, odpowiedziałbym, że nie mam zielonego pojęcia. Po pracy nad Listami, które trzymacie w dłoniach, już się nie zastanawiam. Wiem, że w dzicz i samotność ruszyłbym, trzymając pod pachą ten niezwykły zbiór stu dwudziestu sześciu najciekawszych i najważniejszych listów, jakie wyszły spod ręki człowieka.

Wszystko, co napisał pomysłodawca książki, Shaun Usher, jest prawdą. Przeglądacie książkę niezwykłą, o czym za chwilę, mam nadzieję, będziecie mieli okazję się przekonać. Listy niezwykłe są jednak nie tylko w lekturze – także przygotowanie ich polskiej edycji było wyzwaniem wyjątkowym. Zazwyczaj podczas pracy nad książką tłumacz przebiera się tylko raz – wdziewa strój danego narratora, a potem, mniej lub bardziej wygodnie, spędza w nim kilkaset stron. W tym wypadku było jednak zupełnie inaczej. Tłumacząc niniejszy zbiór, musiałem przebierać się wiele razy.

Każdy z listów napisany jest innym stylem – niekiedy gwałtownym i chaotycznym, czasem pozbawionym znaków interpunkcyjnych (albo wręcz nimi zasypanym), innym razem chłodnym, naukowym lub starannie wycyzelowanym. Mamy tu listy sprzed kilku wieków, oryginalne podania o pracę, sążniste wyznania największych pisarzy, rozpaczliwe telegramy, zapiski szaleńców i współczesne e-maile. Aby nie utracić ich unikalnego charakteru, każdy musiał zostać przełożony nieco innym językiem.

Podczas pracy nad tą książką byłem więc dzieckiem i starcem, kobietą i mężczyzną, mordercą, prezydentem, niewolnikiem i samobójcą. Byłem Dickensem, Dostojewskim, Einsteinem, królową Elżbietą, Elvisem Presleyem i żoną Churchilla. Niektóre przebrania wydawały się leżeć na mnie dobrze, inne nie pasowały, uwierały, zwisały luźno lub piły pod pachami. Musiałem przecież mówić gwarą, wierszem, staropolszczyzną i fachowymi żargonami; robiłem błędy ortograficzne, przeklinałem, przesadzałem, powtarzałem się, wygłupiałem, bełkotałem i łamałem językowe kalambury. Każdego ranka zasiadałem do pracy z obawą, że w którymś z tych kolejnych przebrań w końcu się uduszę. Nigdy jednak podczas pracy translatorskiej nad żadną książką nie czułem tak wielkiej satysfakcji z tego, co robię.

Tłumacząc Listy, dziwiłem się, zachwycałem, śmiałem i byłem bliski płaczu, ale przede wszystkim odnosiłem wrażenie, że w tej małej kapsule z papieru odbywam fascynującą podróż przez wszystko, co w historii ludzkości najważniejsze.

Mam nadzieję, że podczas lektury będziecie bawić się równie dobrze.

Jakub Małecki

PS. Czytając Listy, byłem pod takim wrażeniem odwagi niektórych korespondentów, że sam postanowiłem napisać do mojego ulubionego żyjącego pisarza. Być może na próżno łudzę się, że w skrzynce pocztowej znajdę w końcu wyczekiwaną kopertę zza oceanu, ale przecież 11-letnia Grace Bedell, która w 1860 roku napisała do przyszłego prezydenta, Abrahama Lincolna, z poradą, aby ten przed wyborami zapuścił sobie wąsy, szanse na otrzymanie odpowiedzi miała jeszcze mniejsze.

List nr 1

BABECZKI

Królowa Elżbieta II do prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera

24 stycznia 1960

W roku 1957, pięć lat po objęciu tronu, królowa Elżbieta II udała się w pierwszą podróż dyplomatyczną do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie ówczesnego prezydenta tego kraju, Dwighta D. Eisenhowera. Dwa lata później prezydent złożył rewizytę, a Królowa przyjęła jego oraz jego żonę, Mamie, w położonym w Szkocji wielkim zamku Balmoral, należącym do rodziny królewskiej od roku 1852. Co działo się za zamkniętymi drzwiami i o czym tam dyskutowano, pozostaje tajemnicą, jednej rzeczy możemy natomiast być pewni: prezydent Eisenhower zakochał się wtedy w podanych przez królową słodkich babeczkach. Fascynacja wypiekami musiała być bardzo silna, ponieważ pięć miesięcy po spotkaniu królowa Elżbieta wysłała prezydentowi list z dołączonym przepisem.

24 stycznia 1960

PAŁAC BUCKINGHAM

Drogi Panie Prezydencie,

kiedy w dzisiejszej gazecie zobaczyłam zdjęcie przedstawiające Pana przy grillu z przepiórkami, przypomniało mi się, że nie przesłałam Panu przepisu na babeczki, co obiecałam uczynić podczas Państwa wizyty w Balmoral.

Spieszę więc, by naprawić to niedopatrzenie, i żywię nadzieję, że wypieki okażą się udane.

Jest to porcja przeznaczona dla 16 osób, jednak jeśli gości jest mniej, dodaję po prostu nieco mniejsze ilości mleka i mąki, natomiast pozostałe składniki pozostawiam w niezmienionych proporcjach.

Zamiast cukru używam czasami słodkiego syropu – z nim babeczki są równie wyśmienite.

Ciasto należy dobrze ugnieść i nie odstawiać go na zbyt długo przed pieczeniem.

Z uwagą i wielkim podziwem śledzimy Pańskie wizyty w licznych krajach, czujemy jednak, że nigdy już nie będzie nam dane powiedzieć, iż gotowi jesteśmy na podobny wysiłek!

Z wielką przyjemnością wspominamy Państwa wizytę w Balmoral i mamy nadzieję, że wykonana wtedy fotografia będzie przypominać Państwu ten radosny dzień, który wspólnie spędziliśmy.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami dla Pana i Pani Eisenhower,

Elżbieta R

BABECZKI

Składniki:

4 szklanki mąki

4 łyżki stołowe cukru pudru

2 szklanki mleka

2 całe jaja

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3 łyżeczki tartarusu

2 łyżki stołowe roztopionego masła

Ubić jaja z cukrem i jedną szklanką mleka, następnie dosypać mąkę i mieszać dokładnie, dodając drugą szklankę mleka oraz proszek do pieczenia, tartarus i roztopione masło.

Porcja dla 16 osób

List nr 2

Z PIEKŁA

Kuba Rozpruwacz do George’a Luska

październik 1888

15 października 1888 roku George Lusk, przewodniczący Komitetu Czujności Dzielnicy Whitechapel – organizacji utworzonej przez grupę zaniepokojonych mieszkańców, którzy poszukiwali osoby odpowiedzialnej za

serię zbrodni znanych jako „morderstwa na Whitechapel” – odebrał przesyłkę od osoby podającej się za zabójcę o pseudonimie Kuba Rozpruwacz. Do listu dołączone było niewielkie pudełko zawierające przedmiot zidentyfikowany później jako fragment zakonserwowanej w winie ludzkiej nerki. Uznano, że należała ona do Catherine Eddowes, czwartej ofiary Kuby Rozpruwacza, natomiast zgodnie z informacją zawartą w liście pozostała część nerki została usmażona i zjedzona.

Z piekła

Pan Lusk

Panje,

przesyłam ci puł nerki z kobiety com jom zahował bo kawałek usmażyłem i zjadłem bardzo była szmaczna. Jakbyś nieco poczekał dłużej tobym ci też wysłał nuż co nim ją wyjołem.

podpisane

Złap mnie

jak umiesz

Panje Lusk

Letters of Note

Correspondence Deserving of a Wider Audience

First published in Great Britain in 2013 by Canongate Books Ltd in conjunction with Unbound

Copyright © Shaun Usher 2013

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo SQN 2015

Copyright © for the Polish translation Jakub Małecki 2015

Redakcja – Joanna Mika

Korekta – Monika Pasek

Skład i łamanie – Joanna Pelc

Adaptacja okładki – Paweł Szczepanik / BookOne.pl

Napis na froncie – Grzegorz Barasiński (Szkoła Kaligrafii – www.kaligraf.eu)

Cover design and typesetting – Here Design

Autor i wydawca dołożyli wszelkich starań, by dotrzeć do wszystkich właścicieli i dysponentów

praw autorskich do ilustracji zamieszczonych w książce. Osoby, których nie udało nam się ustalić, prosimy o kontakt z wydawnictwem.

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

Wydanie I, Kraków 2015

ISBN EPUB: 978-83-7924-334-1

ISBN MOBI: 978-83-7924-333-4

www.wsqn.pl | www.labotiga.pl | facebook.com/WydawnictwoSQN

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Wprowadzenie

Słowo od tłumacza

List nr 1. BABECZKI

Królowa Elżbieta II do prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera

List nr 2. Z PIEKŁA

Kuba Rozpruwacz do George’a Luska

List nr 3. PROSZĘ NASTAWIĆ ZEGAR

E.B. White do pana Nadeau

List nr 4. MAM BYĆ STRACONĄ

Maria Stuart do Henryka III

List nr 5. SŁYSZAŁEM, ŻE LUBI PAN POMIDOROWĄ

William P. MacFarland do Andy’ego Warhola

List nr 6. BILL HICKS O WOLNOŚCI SŁOWA

Bill Hicks do księdza

List nr 7. TWÓJ KUMPEL, JOHN

K. John Kricfalusi do Amira Avniego

List nr 8. CZŁOWIEK SŁOŃ

Francis Carr-Gomm do redaktora „The Timesa”

List nr 9. LUBIĘ SŁOWA

Robert Pirosh do wielu

List nr 10. NIE MOGĘ DŁUŻEJ WALCZYĆ

Virginia Woolf do Leonarda Woolfa

List nr 11. Z ODPISYWANIA NA LISTY NIE MA PIENIĘDZY

Groucho Marx do Woody’ego Allena

List nr 12. TAK SAMO ZŁY JAK TYTUŁ

Ian Main do dyrektora Comedy and Light Entertainment

List nr 13. JESTEM ZDUMIONY I PRZERAŻONY

Karol Dickens do „The Timesa”

List nr 14. PIĘĆDZIESIĄT STRZELCZYŃ WYBOROWYCH CZEKA NA ROZKAZY

Annie Oakley do prezydenta USA Williama McKinleya

List nr 15. HITLER DO PIEKŁA

Patrick Hitler do prezydenta USA Franklina D. Roosevelta

List nr 16. DZIĘKUJĘ CI ZA SEN

Roald Dahl do Amy Corcoran

List nr 17. TAK BARDZO CHCIAŁABYM DLA PANÓW PRACOWAĆ!

Eudora Welty do „The New Yorkera”

List nr 18. ‘MUZYKA TO SAMO ‘ŻYCIE

Louis Armstrong do Lance’a Corporala Villeca

List nr 19. DO MOJEGO DAWNEGO PANA

Jourdon Anderson do Patricka Henry’ego Andersona

List nr 20. ROOSVELT, MÓJ DOBRY PRZYJACIELU

Fidel Castro do prezydenta USA, Franklina D. Roosevelta

List nr 21. CZŁOWIEK MUSI BYĆ KIMŚ, MUSI SIĘ LICZYĆ

Hunter S. Thompson do Hume’a Logana

List nr 22. BŁAGAM, WEŹCIE MOJE DZIECKO

Matki do Przytułku dla Podrzutków

List nr 23. PROSZĘ JEŚĆ WARZYWA!

John W. James III do prezydenta USA Richarda Nixona

List nr 24. OSOBISTY LIST OD STEVE’A MARTINA

Steve Martin do Jerry’ego Carlsona

List nr 25. CZY URODZIĆ SIĘ CHIŃCZYKIEM TO HAŃBA?

Mary Tape do kuratorium szkolnego z San Francisco

List nr 26. O.M.G.

John Arbuthnot Fisher do Winstona Churchilla

List nr 27. URAŻENI CZUJĄ SIĘ WYŁĄCZNIE DOROŚLI

Ursula Nordstrom do szkolnej bibliotekarki

List nr 28. DO DIABŁA, ROZDZIELAM TO PO TO, ABY BYŁO ROZDZIELONE

Raymond Chandler do Edwarda Weeksa

List nr 29. BĘDĘ CIĘ OCZEKIWAĆ

Pani Shigenari do Kimury Shigenariego

List nr 30. MOJA MUZA TO NIE KOŃ

Nick Cave do MTV

List nr 31. NASZ FRANK

Rodzina Connellów do rodziny Ciulla

List nr 32. NIE BOJĘ SIĘ ROBOTÓW. BOJĘ SIĘ LUDZI

Ray Bradbury do Briana Sibleya

List nr 33. TWÓRZ

Sol LeWitt do Evy Hesse

List nr 34. CO POWIEDZIAŁEŚ? NIE SŁYSZĘ CIĘ…

Katharine Hepburn do Spencera Tracy’ego

List nr 35. SIEKIERA

Charles M. Schulz do Elizabeth Swaim

List nr 36. KOCHAM MOJĄ ŻONĘ. MOJA ŻONA NIE ŻYJE

Richard Feynman do Arline Feynman

List nr 37. NIE JESTEŚ JUŻ TAK MIŁY JAK DAWNIEJ

Clementine Churchill do Winstona Churchilla

List nr 38. TAK, VIRGINIO, ŚWIĘTY MIKOŁAJ ISTNIEJE

Virginia O’Hanlon do redaktora magazynu „The Sun”

List nr 39. NAPISAŁEM WŁAŚNIE DO PANA DŁUGI LIST

Alfred D. Wintle do redaktora „The Timesa”

List nr 40. PRZYJDŹ, UKOCHANY

Emma Hauck do Marka Haucka

List nr 41. POMŚCIJCIE MOJĄ ŚMIERĆ

Masanobu Kuno do swoich dzieci

List nr 42. NIE DOTYKAJCIE JEGO WŁOSÓW

Trójka fanów Elvisa Presleya do prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera

List nr 43. DO: MOJEJ WDOWY

Robert Scott do Kathleen Scott

List nr 44. PODNIEŚ PIĘŚCI I PISZ!

Jack Kerouac do Marlona Brando

List nr 45. MUSZĘ CI PRZYPOMNIEĆ O MOJEJ NIECHĘCI DO MAŁŻEŃSTW

Amelia Earhart do George’a Putnama

List nr 46. CHCIAŁBYM NADAL BYĆ DOBRYM ŻOŁNIERZEM

Eddie Slovik do generała Dwighta D. Eisenhowera

List nr 47. KSIĘŻYCE GALILEUSZA

Galileo Galilei do LEONARDA Donato

List nr 48. LISTY NA KORZE BRZOZOWEJ

Gawryła Posenia do wielu

List nr 49. DO NAJWAŻNIEJSZEGO NAUKOWCA

Denis Cox do najważniejszego naukowca

List nr 50. OGARNĘŁY MNIE SILNE NUDNOŚCI

Lucy Thurston do Mary Thurston

List nr 51. ON JEST TUTAJ, ŻYWY I NIEZAPOMNIANY

Stewart Stern do Winslowów

List nr 52. TĘSKNIĘ ZA MYM NAJDROŻSZYM SERCEM

Emily Dickinson do Susan Gilbert

List nr 53. TWÓJ KONIEC JEST BLISKI

Nieznany nadawca do Martina Luthera Kinga juniora

List nr 54. NAJWAŻNIEJSZE ODKRYCIE

Francis Crick do Michaela Cricka

List nr 55. UMIEJĘTNOŚCI LEONARDA DA VINCI

Leonardo da Vinci do Ludwika Sforzy

List nr 56. ZNAJDUJĘ SIĘ W STANIE SZOKU

Flannery O’Connor do nauczyciela języka angielskiego

List nr 57. TERENOWY AGENT FEDERALNY

Elvis Presley do prezydenta USA Richarda Nixona

List nr 58. NIE OPŁAKUJ MNIE

Fiodor Dostojewski do Michaiła Dostojewskiego

List nr 59. 17 MILIONÓW MURZYNÓW NIE MOŻE CZEKAĆ, AŻ ZMIENIĄ SIĘ LUDZKIE SERCA

Jackie Robinson do prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera

List nr 60. 11 ŻYWYCH… POTRZEBA MAŁEJ ŁODZI… KENNEDY

John F. Kennedy do sił alianckich

List nr 61. O CHRYSTE, KUCHARZ NIE ŻYJE

Spike Milligan do Stephena Garda

List nr 62. NA WYPADEK KATASTROFY NA KSIĘŻYCU

William Safire do H.R. Haldemana

List nr 63. NAJPIĘKNIEJSZA ŚMIERĆ

Laura Huxley do Juliana i Juliette Huxleyów

List nr 64. W SPRAWIE PAŃSKIEGO GROBELNEGO PISMA

Stephen L. Tvedten do Davida L. Price’a

List nr 65. PO CO BADAĆ KOSMOS?

Doktor Ernst Stuhlinger do siostry Mary Jucundy

List nr 66. JESTEM BARDZO PRAWDZIWY

Kurt Vonnegut do Charlesa McCarthy’ego

List nr 67. IDIOTA 33. STOPNIA

Mark Twain do J.H. Todda

List nr 68. TRZYMAJ SIĘ, KOCHANA, ROŚNIJ DUŻA I SILNA

Iggy Pop do Laurence

List nr 69. NAPISAŁEM KSIĄŻKĘ POD TYTUŁEM OJCIEC CHRZESTNY

Mario Puzo do Marlona Brando

List nr 70. MOŻE TO DOPROWADZIĆ DO KATASTROFY

Roger Boisjoly do R.K. Lunda

List nr 71. WSZYSTKIE PANIE LUBIĄ WĄSY

Grace Bedell do Abrahama Lincolna

List nr 72. BAŁEM SIĘ, ŻE GIGER NAS PRZYĆMI

James Cameron do Lesliego Barany’ego

List nr 73. JAK MOGŁEŚ ODEJŚĆ PRZEDE MNĄ?

Wdowa do Eung-Tae Lee

List nr 74. JESTEM SŁUGĄ KRÓLA

Ajjab do Amenhotepa IV

List nr 75. ZAWSZE BĘDĘ BLISKO CIEBIE

Sullivan Ballou do Sary Ballou

List nr 76. NADAL GDZIEŚ TAM JESTEM

Wuj Lynn do Peggy, Dorothy, Chucka i Dicka JONESÓW

List nr 77. NARODZINY NOCY OGNISK

Nieznany nadawca do Williama Parkera, czwartego barona Monteagle

List nr 78. RESZTA ZALEŻY OD CIEBIE

Bette Davis do B.D. Hyman

List nr 79. ZAPOMNIJ O OSOBISTYCH TRAGEDIACH

Ernest Hemingway do F. Scotta Fitzgeralda

List nr 80. ZOSTAŁEM STWORZONY DO BYCIA KOMPOZYTOREM

Samuel Barber do Marguerite Barber

List nr 81. ZGODA NA LĄDOWANIE

Buang-Ly do „USS Midway”

List nr 82. POWIEDZ: SZUKAM PRACY

Tim Schafer do Davida Foxa

List nr 83. NIE MAMY PRAWA DŁUŻEJ MILCZEĆ

36 amerykańskich pisarzy do prezydenta USA Franklina D. Roosevelta

List nr 84. PORADY KIPLINGA W SPRAWIE SZKOLNEJ ETYKIETY

Rudyard Kipling do redaktorów „Horsmonden School Budget”

List nr 85. MONOTONIA NIE SŁUŻY SEKSOWI

Anaïs Nin do Kolekcjonera

List nr 86. POCAŁUJ MNIE W DUPĘ

Bill Baxley do Edwarda R. Fieldsa

List nr 87. TESTAMENT HEILIGENSTADZKI

Ludwig van Beethoven do braci

List nr 88. PODAJ DALEJ

Benjamin Franklin do Benjamina Webba

List nr 89. DOM EDDIEGO

Jim Berger do Franka Lloyda Wrighta

List nr 90. ZE WSTYDU GOTÓW BYŁEM ZAPAŚĆ SIĘ POD ZIEMIĘ

standardowy list

List nr 91. SMUTEK PRZEMIJA, A MY POZOSTAJEMY

Henry James do Grace Norton

List nr 92. BĘDZIE NIEPOKONANY

Philip K. Dick do Jeffa Walkera

List nr 93. DZIĘKUJĘ CI, BOB

Frederic Flom do Boba Hope’a

List nr 94. BZDURNE DIALOGI

Alec Guinness do Anne Kaufman

List nr 95. NIE ZAMIERZAM DAĆ SIĘ OKRAŚĆ Z WŁASNEJ ŚMIERCI

Rebecca West do H.G. Wellsa

List nr 96. OBSCENICZNY I BLUŹNIERCZY

Lord Bernard Delfont do Michaela Deeleya i Barry’ego Spikingsa

List nr 97. ŻAŁOSNA KOBIETO!

Jermain Loguen do Sary Logue

List nr 98. TO NIE SĄ ĆWICZENIA CINCPAC

do wszystkich statków

List nr 99. DROGA OŚMIOLETNIA TERESO

Wil Wheaton do Teresy Jusino

List nr 100. ROBI PAN BARDZO ELEGANCKIE SAMOCHODY

Clyde Barrow do Henry’ego Forda

List nr 101. KOCHAM, TATA

Ronald Reagan do Michaela Reagana

List nr 102. TONIEMY SZYBKO

„Titanic” do „SS Birma”

List nr 103. NIEWIARYGODNY ZBIEG OKOLICZNOŚCI

Robert T. Lincoln do Richarda W. Gildera

List nr 104. FILMÓW PIXARA SIĘ NIE KOŃCZY, PO PROSTU SIĘ JE WYPUSZCZA

Pete Docter do Adama

List nr 105. OBY WSZYSTKIM NAM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ

Charles Bukowski do Hansa van den Broeka

List nr 106. WSZYSCY CZASAMI SIĘ TAK CZUJEMY

sir Archibald Clark Kerr do lorda Reginalda Pembroke’a

List nr 107. TRUDNO BYŁO ODDAĆ PIĘCIU SYNÓW DO WOJSKA

Alleta Sullivan do amerykańskiej armii

List nr 108. TO, CO DOBRE, NIGDY NIE ZNIKA

John Steinbeck do Thoma Steinbecka

List nr 109. WIELKI OGIEŃ W LONDYNIE

James Hicks do naczelników poczty

List nr 110. TO NICZYM PRZYZNANIE SIĘ DO MORDERSTWA

Karol Darwin do Josepha D. Hookera

List nr 111. ANI JEDEN. ANI JEDEN

Arthur C. Fifield do Gertrudy Stein

List nr 112. JOHN LENNON PODPISAŁ MI PŁYTĘ

Mark Chapman do eksperta od memorabiliów

List nr 113. ZMARTWIENIA

F. Scott Fitzgerald do Scottie

List nr 114. MÓJ KNOT JUŻ SIĘ DOPALA

Charles Lamb do Bernarda Bartona

List nr 115. GŁOSUJCIE NA MNIE, TO WAM POMOGĘ

John Beaulieu do prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera

List nr 116. CZY NAUKOWCY SIĘ MODLĄ?

Albert Einstein do Phyllis

List nr 117. DLA DOBRA LUDZKOŚCI

Mohandas Gandhi do Adolfa Hitlera

List nr 118. JESZCZE JEJ NIE ZASTRZELIŁAM

Dorothy Parker do Sewarda Collinsa

List nr 119. LIST DO MŁODEGO POETY

Rainer Maria Rilke do Franza Kappusa

List nr 120. JAKICH WSPANIAŁYCH NARODZIN BYŁ PAN ŚWIADKIEM!

Mark Twain do Walta Whitmana

List nr 121. WIELKA POMYŁKA EINSTEINA

Albert Einstein do prezydenta USA Franklina D. Roosevelta

List nr 122. PRZYJDŹ DO MNIE SZYBKO

Zelda Fitzgerald do F. Scotta Fitzgeralda

List nr 123. SZTUKA JEST BEZUŻYTECZNA, PONIEWAŻ…

Oscar Wilde do Bernulfa Clegga

List nr 124. ODDAJĘ TO W TWOJE ZDOLNE RĘCE

Mick Jagger do Andy’ego Warhola

List nr 125. RZEŹNIA NUMER PIĘĆ

Kurt Vonnegut junior do Kurta Vonneguta

List nr 126. HOLENDRZY

Wisława Szymborska do Michała Rusinka

Podziękowania

Źródła fotografii

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Sekretna wojna. Tom 1 NIEzbędnik ateisty Słownik pojęć Whiteheada Zmiana klimatu to nie jest ładny obrazek Listy niezapomniane Agent 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Niebo jest nasze Sekretarz dwóch papieży Rekin i baran Międzymorze List do nienarodzonego dziecka Tajne archiwa FBI