Fenomen Facebooka. Społeczne konteksty edukacji

Fenomen Facebooka. Społeczne konteksty edukacji

Autorzy: Grażyna Penkowska

Wydawnictwo: Katedra

Kategorie: Biznes

Typ: e-book

Formaty: MOBI EPUB

Ilość stron: 196

Cena książki papierowej: 30.00 zł

cena od: 24.00 zł

· Facebook w edukacji

· Facebook na co dzień

· Facebook w badaniach

„Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego Facebook jest tak popularny w Polsce, ani pewności, że w dłuższej perspektywie czasowej tendencja ta się utrzyma. W 2013 roku wieszczono rychły upadek tego portalu społecznościowego, jednak prognozy się nie sprawdziły, a popularność Facebooka stale rośnie. [...] Polska zajmuje drugie miejsce na świecie, po Indiach, pod względem liczby rekrutowanych programistów przez Facebooka. Jednym z najważniejszych powodów popularności tego serwisu społecznościowego jest jego wielokontekstowa struktura pozwalająca na łączenie różnych funkcji i ról społecznych, w tym sfery prywatnej i publicznej”.

 

prof. Grażyna Penkowska

 

„Zespół autorów Fenomenu Facebooka pod red. G. Penkowskiej otwiera ważne pole problemowe dla pedagogiki. Autorki i Autorzy poszczególnych rozdziałów analizują fenomen Facebooka, unikając demonizowania tej przestrzeni, wskazując ważne obszary i konteksty domagające się pogłębionych eksploracji. Szkicują mapę problemów, których bazą są niewielkie przedsięwzięcia badawcze związane z tym portalem społecznościowym. Są to przedsięwzięcia udane, z dobrze opracowaną koncepcją badawczą, rzetelnymi analizami i bardzo ciekawymi wynikami”.

 

prof. Lucyna Kopciewicz

 

Recenzja: prof. Lucyna Kopciewicz

Copyright © Wydawnictwo Naukowe Katedra 2014

Wszystkie prawa zastrzeżone

Publikacja dofinansowana z funduszy

Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego

Wydanie pierwsze

Gdańsk 2014

Projekt okładki: Anna M. Damasiewicz

Projekt layoutu i skład:

biuro@dialoog.pl; www.dialoog.pl

ISBN 978-83-63434-65-6

Wydawnictwo Naukowe Katedra

wnkatedra.pl

email: redakcja@wnkatedra.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Spis treści

Wprowadzenie

Część I. Facebook w edukacjiMagdalena Cyndecka, Facebook wspólną platformą wymiany doświadczeń. W kierunku edukacji otwartej

Michalina Rutka, Tożsamość na Facebooku – przypadek Benedicta Garretta i co z tego wynika dla nas wszystkich, a szczególnie dla nauczycieli

Część II. Facebook na co dzieńMagdalena Gawecka, Dwa światy – jak portal Facebook wpływa na świat rzeczywisty i odwrotnie

Grażyna Penkowska, Facebook w życiu dojrzałej kobiety

Część III. Zagrożenia Iga Staniuk-Rabenda, Facebook – wirtualne więzienie dla młodych

Część IV. Facebook w badaniachMichalina Rutka, Czy Facebook może pełnić funkcję edukacyjną w podobny sposób jak pełni funkcję reklamowo-marketingową? Czy polscy uczniowie i nauczyciele są na to otwarci i gotowi?

Adam Jagiełło-Rusiłowski, Zhandarbek Imanchiev, Shukhrat Mirzaev Manifestations of intercultural competence on Facebook/VK profiles of Odyssey of the Mind participants

Przypisy

Wszystkie rozdziały dostępne w pełnej wersji książki.

Facebook jako nowe nowe medium.

Dzieci na Facebooku

Nowe nowe media przyczyniły się do prawdziwego przełomu w zakresie komunikacji medialnej. Nagle z funkcji podrzędnego konsumenta treści odbiorca awansował do roli twórcy i stał się prawdziwą konkurencją dla producentów. Szczelnie zamknięte dla niefachowców możliwości zarówno tworzenia, jak i udostępniania materiałów werbalnych i wizualnych z dnia na dzień, dzięki nowym nowym mediom, otworzyły się dla wszystkich. Szczególnie zaskakujące okazało się to dla twórców materiałów edukacyjnych. Ich wyłączność została zakwestionowana, a specjalne umiejętności i dobierane kompetencje przestały im zapewniać niepodzielność tworzenia materiałów określanych mianem „edukacyjne”.

Obecnie każdy może być twórcą, a amatorskie filmy i projekty publikowane są w sieci obok profesjonalnych i czasem trudno wskazać, które są nieprofesjonalne. Autor publikujący w internecie nie musi mieć dyplomu wyższej uczelni ani tytułu naukowego, nie musi mieć pozytywnej opinii recenzenta ani żadnej zgody na to, by umieszczać w sieci teksty, linki, zdjęcia i filmy. Nawet nie musi być pełnoletni. Z reguły to jakość materiałów decyduje o ich popularności, a także o wykorzystaniu do celów edukacyjnych. Autor sam decyduje, na jakim etapie tworzenia udostępni swoje projekty w sieci. Dobór tematów i sposób ich prezentacji zależą wyłącznie od twórcy, który w realnym życiu nie musi mieć oficjalnego statusu „artysty”. Za to jest entuzjastą, a tworzone przez niego materiały są często interdyscyplinarne i obejmują obszary, które zgłębił samodzielnie, w dodatku bezinteresownie.

Duża liczba zamieszczonych w sieci materiałów wątpliwej jakości, niedostosowanych do wieku odbiorców, czasem szkodliwych i niebezpiecznych, wywołuje zaniepokojenie i sprzeciw nie tylko w środowisku naukowym, ale także: rodziców, pedagogów czy w końcu służb odpowiedzialnych za ład i porządek. Niekontrolowana przestrzeń internetu „dla wszystkich i na wszystko” otwiera go także na bezprawne działania: terrorystów, pedofilii, dilerów narkotyków czy grup przestępczych, stąd w sieci, bardziej niż w realnym życiu społecznym, odbiorca odgrywa ważną rolę kontrolną dla prezentowanych treści. Odpowiedzialność zarówno twórcy, jak i odbiorcy to kluczowe cechy użytkowników sieci w erze cyfrowej, bo do chwili obecnej nie wypracowano skutecznych mechanizmów ochronnych przed niewłaściwym rozumieniem, co oznacza „bezpieczeństwo i jakość umieszczanych materiałów” w kontekście „wolności ich publikowania w sieci”.

Złamanie dominacji fachowców w zakresie tworzenia materiałów udostępnianych w sieci stało się możliwe dopiero w połowie pierwszej dekady XXI wieku. Paul Levinson nazwał media umożliwiające taką interakcję „nowymi nowymi mediami”1. Bazują one na technologiach od Web 2.0 po kolejne. Bezpośrednio je poprzedzające technologie Web 1.0 pozwalały na transmisje treści od nadawcy do odbiorcy, kolejna ich generacje zapewnia interaktywność. Analizując niezwykłość „nowych nowych mediów”, Levinson stwierdził, że opiera się ona na następujących zasadach2:

• każdy odbiorca treści może być równocześnie ich współautorem: dodawać posty, komentować zawartość, uzupełniać lub korygować zapisy, ale może być także autorem: tekstów, blogów, filmów, prezentacji itp. Współautora (czyli autora niewielkich wpisów w wytworzonych przez innego twórcę plikach) i autora projektów w sieci cechować powinna kreatywność i odpowiedzialność;

• brak doświadczenia w tworzeniu i udostępnianiu materiałów w sieci czy udokumentowanych kompetencji nie jest przeszkodą, a często postrzegany jest jako atut, bo skutkuje: autentyzmem, głębszym zaangażowaniem emocjonalnym w opisywane zagadnienia, identyfikowaniem się z prezentowanym zjawiskiem, świeżością spojrzenia, brakiem rutyny i jednostajności;

• szeroko dostępny wybór medium daje możliwość samorealizacji w ulubionej dziedzinie poprzez różne środki wyrazu będące mocną stroną autora materiałów. Miłośnicy fotografii i filmu tworzą materiały wizualne, zgłębiając samodzielnie aspekty techniczne i edycyjne związane z produkcją takich form, uzdolnieni eseiści prowadzą blogi tekstowe, a zwolennicy krótkich form tekstowych umieszczają swoje przemyślenia na Twitterze;

• udostępnianie wytworzonych materiałów nie generuje dodatkowych kosztów, autor opracowuje materiały z własnej woli, w swoim wolnym czasie. Nie ma kosztów zatrudnienia innych osób, zakupu aparatury, opłacenia recenzji czy kosztów wydania;

• praca nad blogami, stronami internetowymi, wpisami na portalach społecznościowych jest możliwa całą dobę, mobilne urządzenia pozwalają na ciągłe bycie w sieci, stąd wpisy i fotografie pojawiają się w różnych okolicznościach: w trakcie dojazdu, czekania na wizytę u lekarza, odpoczywania w parku czy opalania się na plaży. Sytuacyjność po części wpływa na dobór tematyczny związany z aktualnymi zdarzeniami, w których uczestniczy autor, a także na wydźwięk prezentowanych treści. W zależności od nastroju autora są one: pogodne, łagodne, miłe albo: złośliwe, gniewne lub sarkastyczne.

Aktywności w sieci związane z nowymi nowymi mediami są w Polsce coraz powszechniejsze, a wynika to między innymi z poszerzającego się dostępu do internetu. W 2013 roku ponad 70% gospodarstw domowych w Polsce posiadało dostęp do sieci, z tego 69% poprzez łącza szerokopasmowe3, i jest to tendencja wzrostowa. Dostęp ten jest często możliwy dla wielu komputerów w jednej rodzinie, za pośrednictwem coraz bardziej popularnej sieci bezprzewodowej. Umożliwia ona jednoczesne korzystanie z sieci każdemu z członków rodziny nie tylko za pośrednictwem komputera stacjonarnego, notebooka bądź telewizora, ale też urządzeń osobistych, takich jak: komórki, smartfony, tablety itp.

Dużą grupę użytkowników sieci stanowią dzieci i młodzież. Ogólnopolskie badania NetTrack firmy Millward Brown przeprowadzone od stycznia do kwietnia 2014 roku na próbie 6 833 Polaków potwierdziły, że 24% użytkowników internetu spośród badanych stanowią osoby w wieku 15–24 lata4. Z danych tych wynika, że pod wpływem internetu znajduje się duża grupa osób z niedużym doświadczeniem życiowym. Główne aktywności dzieci w sieci według innych badań przeprowadzonych przez ekspertów grupy Kaspersky Lab, mierzone w kategoriach otwieranych stron internetowych rejestrowanych przez moduł „Kontrola rodzicielska”, przedstawia W1.

Tabela W1. Ogólnoświatowy raport aktywności dzieci w sieci w 2013 roku według badań Kaspersky Lab5

Lp.

Najczęściej odwiedzane strony

Liczba odwiedzających [w %]

1

Portale społecznościowe

31,3

2

Erotyka i pornografia

16,8

3

Sklepy online

16,7

4

Czaty i fora

8,1

5

Poczta przez WWW

7,4

6

Pirackie oprogramowanie

3,8

7

Gry

3,2

8

Przemoc

3,0

9

Słowa niecenzuralne

2,2

10

Płatności online

2,2

11

Broń

2,0

12

Hazard

1,8

13

Narkotyki

0,9

14

Anonimowe serwery proxy

0,8

Źródło: opracowanie własne.

KSIĄŻKI TEGO AUTORA

Fenomen Facebooka. Społeczne konteksty edukacji 

POLECANE W TEJ KATEGORII

Droga Steve'a Jobsa Niebezpieczne związki. Pieniądze i władza w świecie nowożytnym 1700-2000 Kapitał w XXI wieku